Skrzydlatemu tłuściochowi łatwiej przeżyć migrację

Wtorek 01.08.2017
Kapturka (Sylvia atricapilla)By Arnstein Rønning (Own work) [GFDL or CC-BY-SA-3.0], via Wikimedia Commons Kapturka (Sylvia atricapilla)By Arnstein Rønning (Own work) [GFDL or CC-BY-SA-3.0], via Wikimedia Commons

Tłuszcz to jeden z ważniejszych bagaży, w jaki ptaki muszą się zaopatrzyć przed rozpoczęciem migracji.  O tym, jak ptaki przygotowują się do trwającej kilka, kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt dni podróży, którą muszą odbyć dwa razy w roku, opowiada w rozmowie z PAP dr Michał Wojciechowski z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.



Długotrwałe machanie skrzydłami wymaga dużo energii, dlatego ptaki przed migracją magazynują tkankę tłuszczową. Może ona stanowić nawet połowę masy ciała, co u ludzi powodowałoby skrajną otyłość i utrudniałaby ruch – powiedział dr Michał Wojciechowski.

Naukowiec podczas badań w miejscowości Eilat w Izraelu z pomocą techniki podwójnej wiązki promieniowania Rtg (DXA) badał skład ciała ptaków, pokrzewek, podczas ich postoju migracyjnego. „Były to badania nieinwazyjne, wykonywane przy okazji obrączkowania. Wystarczyło kilka minut, aby zbadać ptaka i móc go wypuścić” – powiedział PAP dr Wojciechowski.
I do jakich wniosków doszedł? Naukowiec odkrył, że ptaki podczas jesiennej migracji są bardziej otłuszczone niż podczas migracji wiosennej. Z czego wynika to zjawisko? Są różne hipotezy − jedna z nich zakłada, że wiosną ptaki mają większą możliwość, by dojadać po drodze. „Poza tym ptaki wiosną są pod większą presją czasu niż jesienią. Śpieszą się, by dotrzeć na tereny lęgowe, zająć terytoria i przystąpić do lęgów”− opowiada naukowiec.

 „Jednak ptak nie zawsze może się po drodze zatrzymać, aby się pożywić. Musi być przygotowany do permanentnej głodówki” − mówi Wojciechowski. Rekordziści wśród ptaków potrafią przed migracją zwiększyć masę swojego ciała nawet dwukrotnie, magazynując przede wszystkim tłuszcz − stanowić on może nawet 50 proc. masy ich ciała. Biolog dodaje, że aby zmagazynować jak najwięcej tłuszczu, ptaki zmniejszają niektóre swoje narządy wewnętrzne − np. żołądek mięśniowy.

Równie istotnym bagażem ptaka w trakcie lotu, oprócz tłuszczu, jest białko. Ptak w czasie podróży korzysta przede wszystkim z białka z tych części ciała, które chwilowo nie są wykorzystywane − a więc m.in. z przewodu pokarmowego. Kiedy ptak dociera na miejsce postoju migracyjnego, jego układ pokarmowy jest tak silnie zredukowany, że zwierzę nawet jeszcze przez kilka pierwszych dni, zwyczajnie się odżywiając... ciągle chudnie.

Dr Wojciechowski zaznacza, że w zwyczajnej sytuacji pokarm trawiony w przewodzie pokarmowym jest następnie wchłaniany przede wszystkim aktywnie poprzez komórki wyściełające jelito. Tymczasem u ptaków po locie migracyjnym wzrasta rola trawienia biernego − substancje odżywcze samorzutnie przenikają więc tam, gdzie jest ich mniejsze stężenie − z przewodu pokarmowego bezpośrednio do krwi, niejako pomiędzy komórkami wyściełającymi jelito. Taki mechanizm jest mniej efektywny i musi minąć trochę czasu, zanim przewód pokarmowy się odbuduje i możliwe będzie przestawienie trawienia na bardziej efektywny tryb. Dopiero kiedy białko zostanie odbudowane, ptak będzie mógł gromadzić tłuszcz, który przyda się do dalszej podróży.

„Te ptaki, które będą w stanie odpowiednio dysponować swoimi rezerwami energetycznymi, będą w stanie przetrwać. Te, które zgromadzą zbyt małe rezerwy, po drodze padną. Bo migracja jest jednym z potężnych sit doboru naturalnego”− podsumowuje naukowiec.
PAP − Nauka w Polsce, Ludwika Tomala
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy