Siejemy pomidory – poradnik dla początkujących

Fot. kaboompics Fot. kaboompics [kaboompics ]

Zdrowa i silna sadzonka to podstawa udanej uprawy – na pewno wiedzą o tym doświadczeni ogrodnicy. Początki są szczególnie ważne w przypadku pomidorów, których krzaczki będą musiały dźwigać ciężar wielu smacznych i dorodnych owoców. Podpowiadamy, jak zacząć przygodę z uprawą pomidorów od samego nasionka.



Kiedy siać pomidory?

Decyzja co do rozpoczęcia produkcji rozsady pomidora zależy w dużej mierze od nas samych i warunków, jakimi dysponujemy. W naszym klimacie produkcja właściwiej wielkości rozsady (ok. 15-30 cm) trwa od 5 do 8 tygodni, co daje nam 2 miesiące. Jeśli nie posiadamy szklarni lub tunelu foliowego z dobrze ogrzanym podłożem, to nie powinniśmy planować przeniesienia sadzonek do gruntu szybciej niż po 15. maja, czyli “Zimnych Ogrodnikach”. Łatwo więc obliczyć, że cofając się 2 miesiące od tej daty otrzymamy wskazanie do siewu około 15. marca.

Wiele zależy jednak od temperatury i nasłonecznienia miejsca, w jakim będziemy trzymać sadzonki – zdania ogrodników na temat terminu wysiewu są więc podzielone. Przeważa jednak opinia, że lepiej produkcję rozsady zacząć nieco później niż za wcześnie, ryzykując otrzymanie wyciągniętych i słabych siewek. Przełoży się to oczywiście na wolniejszy rozwój rośliny i bardziej skąpe owocowanie.

Jak siać pomidory?

Pierwszym etapem naszej pracy jest, jak zawsze, wyposażenie się w niezbędne akcesoria. Na pewno będą to pojemniki, ziemia, rękawiczki, odstana woda i oczywiście – nasiona pomidorów. W zależności od metody produkcji sadzonek, na początku możemy umieścić nasionka w jednym, większym pojemniku, a potem flancować je do oddzielnych doniczek produkcyjnych lub też od początku uprawiać je w pojedynczych komórkach wielodoniczek (inaczej doniczkopalet). Można wykorzystać też kubeczki po jogurtach czy śmietanie, jednak przy większej ich ilości nietrudno o przewrócenie całej partii.

Wybrane pojemniki napełniamy podłożem, delikatnie je przyklepując. Jeśli korzystamy z gotowej ziemi do warzyw, nie musimy poświęcać wiele uwagi jej przygotowaniu. Jeśli korzystamy z ziemi z ogródka, postarajmy się dobrze rozbić ją w palcach, wymieszać z torfem i dodatkiem piasku, by zwiększyć napowietrzenie i przepuszczalność. Podłoże nawadniamy jeszcze przed umieszczeniem w nim nasion – dzięki temu ochronimy je przed przypadkowym wypłukaniem.

W miejscach, gdzie będziemy umieszczać nasionka wykonujemy palcem półcentymetrowe wgłębienia. W przypadku wielodoniczek można w pojedynczej komórce siać po jednym nasionku lub po 2 – zabezpieczamy się w ten sposób na wypadek, gdyby któreś nie wykiełkowało. Jeśli odbiją oba, musimy zdecydować, który usunąć, inaczej rośliny zaczną ze sobą konkurować. Nasionka delikatnie przykrywamy ziemią.

Gdy pomidory wykiełkują i przy wysokości 10 cm osiągną ok. 3-4 liści, pikujemy je do większych pojemników, gdzie rozwijające się korzenie będą miały większą swobodę.

Oznaczamy sadzonki

Już podczas wysiewu nasion warto pomyśleć o kontrolowaniu tego, z jaką odmianą pomidora mamy do czynienia. Oczywiście nie będzie z tym problemu, gdy skupiamy się tylko na jednej, ulubionej. Warto oznaczyć wielodoniczki, a potem pojedyncze pojemniki, by zawsze w szybki sposób móc zorientować się, z jaką odmianą mamy do czynienia. Pomoże nam to w przestrzeganiu zalecanych warunków uprawowych, jak np. prowadzenie na sznurku, podporze, czy może pozostawienie krzaczka samemu sobie. Takie etykiety możemy kupić w sklepach ogrodniczych, lub przygotować je samemu – tu znów z pomocą przychodzą nam kubeczki po śmietanie. Po pocięciu ich na paski, na wewnętrznej, białej stronie w prosty sposób naniesiemy wodoodpornym markerem nazwę odmiany.

Temperatura i słońce

Pojemniki z wysianymi pomidorami ustawiamy na jasnym parapecie, w pomieszczeniu o temperaturze przekraczającej 20 stopni Celsjusza. Temperatura jest potrzebna szczególnie do momentu skiełkowania, potem swobodnie może utrzymywać się na poziomie 18 stopni, przez co sadzonki pomidorów nadmiernie się nie wyciągną.

Równie istotną sprawą jest właściwa wilgotność. Warto korzystać z nawadniania roślin przez otwory w spodach pojemników, co zapobiegnie uszkodzeniom malutkich sadzonek. Możemy więc doniczkopalety ustawić na tacy lub w plastikowej kuwecie. Podtrzymanie odpowiedniego poziomu wilgoci można ułatwić sobie też przez samodzielne wykonanie “miniszklarenki” – przy brzegach doniczek wbijamy drewniane wykałaczki do szaszłyków, a na nich rozpinamy przezroczystą folię, w której robimy kilkanaście dziurek. Raz na jakiś czas odkrywamy roślinki, wentylując je w ten sposób i chroniąc przed skraplaniem się pary wodnej na młode listki.

Jeśli podejmiemy się wyzwania i zdecydujemy na samodzielną produkcję rozsady pomidora, to satysfakcja ze zbieranych plonów będzie niepomiernie większa. Jeśli jednak nie mamy na to przestrzeni ani czasu, starajmy się kupować gotowe sadzonki od sprawdzonych i polecanych dostawców.

Polecamy sprawdzone odmiany nasion pomidorów w sklepie Przydomu.pl.
Artykuł sponsorowany
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy