Dlaczego twój peeling szkodzi środowisku?

Fot. Zenspa1 [CC BY 2.0 ], Flickr.com Fot. Zenspa1 [CC BY 2.0 ], Flickr.com

Czy to w złuszczających peelingach do ciała, czy w wybielających pastach do zębów. Substancje ścierne, w postaci różnorodnych drobinek, kuleczek, granulek, dość powszechnie występują  w kosmetykach. Chętnie z nich korzystamy, więc wydaje nam się, że są bezpieczne. Czy na pewno? W takim razie dlaczego prezydent Stanów Zjednoczonych podpisał ustawę, które zakazuje produkcji, sprzedaży lub dystrybucji kosmetyków peelingujących, zawierających mikrodrobinki?



W 2015 roku w Stanach Zjednoczonych zatwierdzono ustawę Microbread Free Waters Act, która od 1 lipca 2017 r. wprowadza zakaz produkcji kosmetyków z mikrogranulkami, a od 1 lipca 2018 zakaz ich sprzedaży. Co stoi za tak restrykcyjnymi przepisami?

Mikrogranulki występujące w peelingach do ciała i twarzy, żelach pod prysznic czy w pastach do zębów są niebezpieczne dla środowiska i dla naszego zdrowia. Są plastikowe i tak maleńkie, że ciężko dostrzec je nawet pod mikroskopem. Choć rzeczywiście przyczyniają się wygładzania skóry twarzy czy do ścierania z powierzchni zębów plam i przebarwień, to w bonusie są pełnie potencjalnie niebezpiecznych substancji chemicznych.

Szacunki pokazują, że dziennie, w samych tylko Stanach Zjednoczonych, do zbiorników wodnych trafia 8 ton tworzyw sztucznych w formie mikrogranulek. Ledwo widoczne gołym okiem plastikowe granulki z naszych łazienek trafiają do systemów kanalizacyjnych, a następnie do oczyszczalni ścieków. Problem w tym, że systemy oczyszczania nie są w stanie wyłapać mikrodrobinek, które finalnie trafiają do mórz i oceanów, stając się pokarmem dla mieszkających tam stworzeń. 
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowy

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy