Dlaczego trzeba prać nowe ubrania?

Fot.epSos .de[CC BY 2.0 ], Flickr.com Fot.epSos .de[CC BY 2.0 ], Flickr.com

Nowe ubrania, prosto ze sklepu należy uprać przed założeniem. Powód? Chemiczne środki konserwujące w Twojej nowej koszuli czy sukience mogą powodować wysypki, swędzenie i alergie skórne – ostrzegają dermatolodzy.



Koszula ciału najbliższa − brzmi stare polskie przysłowie. Gorzej, gdy po kilku godzinach w ulubionej bluzce to ciało zaczyna nas swędzieć i piec. Dermatolodzy są zgodni – przyczyną są chemikalia dodawane do ubrań.

Profesor Donald Belsito dermatolog z Columbia University Medical Centre in New York radzi, by nowo zakupione ubranie uprać przynajmniej raz przed założeniem. Co więcej, może być tak, że ubrania zakładało wiele osób i dotykało mnóstwo rąk, niekoniecznie czystych... Dlatego na ubraniach – oprócz alergenów – mogą znajdować się bakterie, pasożyty i grzyby.

Problem w tym, że nie wszyscy producenci ubrań muszą podawać na metce informację o tym, czy dany materiał został zaimpregnowany konserwującą substancją chemiczną. Jak wykazały testy w Nowej Zelandii poziom tych substancji w ubraniach wyprodukowanych w Chinach był 900-razy wyższy niż dopuszczalny limit. Nic w tym dziwnego, bowiem Chiny zużywają 42 proc. wszystkich chemikaliów stosowanych na świecie przy produkcji odzieży i tkanin.

Na efekty nie trzeba długo czekać. Podrażniona skóra, stany zapalne, alergie, zaczerwienienia. Niektórzy naukowcy uważają, że środki konserwujące, które chronią ubrania przed zużyciem się, mogą zwiększyć ryzyko zachorowania na raka.

Zdaniem profesora Belsito głównym winowajcą jest formaldehyd. Formaldehyd wykorzystywany jest w procesie balsamowania zwłok. Występuje także w wielu produktach konsumenckich takich jak szampony, mydła, kleje czy środki czystości. Po co ten składnik w ubraniach? Dzięki formaldehydowi ubrania mniej się gną, kolory są trwalsze, a tkaniny są odporne na pleśni i grzyby.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy