Na prawdziwą wiosnę trzeba jeszcze poczekać. Wywiad z Szymonem Walczakiewiczem

A A A
Oceń stronę
Ocena: 4.5
Fot. HBarrison/Flickr CC

Sonda

Czy Polska powinna zrezygnować z mechanizmu zmiany czasu?

Joanna Szubierajska: Dużo już widziałam w życiu, ale nie pamiętam takich opadów śniegu w kwietniu…




Szymon Walczakiewicz: Istotnie, od dawna nie odnotowywano tak wysokich opadów śniegu w kwietniu. Ostatnim tak śnieżnym kwietniem był ten w 1996 r. W wielu miejscach Polski na początku miesiąca pokrywa śnieżna wynosiła więcej niż 20 cm, a miejscami ponad 40 cm. Ocieplenie, które przyszło później nie zdołało stopić śniegu. Dodatkowo warto wspomnieć o tym, że śnieg ten w wielu miejscach zalegał do końcówki drugiej dekady kwietnia. Podobna sytuacja wystąpiła również w 1997 r.

Czy taka zimowa pogoda o tej porze roku to coś normalnego?

Jak mówi przysłowie: „Kwiecień plecień co przeplata trochę zimy, trochę lata”, więc nie powinniśmy być obecną sytuacją zdziwieni, a jednak... Za tak duże opady śniegu winne są ośrodki niżowe z południa Europy, często nazywane Niżami Genueńskimi. Są one zasobne w wilgoć z Morza Śródziemnego, którą transportują w kierunku północnym, również i nad obszar Polski. Tam następuje „wyrzucenie” tej wilgoci -  w tym wypadku w postaci opadów śniegu. Jeśli chodzi o temperaturę powietrza w marcu, to odzwierciedla ona wcześniej wspomniane przysłowie. Na początku marca nastąpiło ocieplenie i miejscami temperatura powietrza przekraczała 10-15°C, jednak nie trwało ono długo. Kolejne dni to dni z temperaturą  mocno poniżej 0°C, lokalnie temperatura minimalna spadła poniżej -20°C. W roku 2006 i 2005 marzec również był mroźny, chociaż nie aż tak intensywnie jak obecny. Jeszcze bardziej chłodny był ten w 1996 r. Jednak te najchłodniejsze marce zdarzyły się w latach 1987, 1952 oraz 1942 r. Można powiedzieć, że tak mroźny marzec nie zdarza się często, ale jednak występuje i potrafi być jeszcze bardziej chłodniejszy od obecnego (przykładem niech będzie chociażby marzec z roku 1987 r.)

Czy tak właśnie będzie wyglądała pogodowa norma w Polsce?


Klimat na świecie jest zmienny i ulega pewnym wahaniom. Dokładnie rok temu w ostatniej dekadzie marca w wielu miejscach Polski temperatura przekraczała 15°C. Wtedy ktoś mógł też zadać to samo pytanie czy jest to norma? Jak widać nie, co pokazał tegoroczny marzec. Dodam, że podobnie było w ostatniej dekadzie marca w 2010 r. kiedy temperatura powietrza była jeszcze wyższa niż w 2012 r., miejscami przekraczająca 20°C.

Co stoi za zimową wiosną? Globalne ocieplenie, epoka lodowcowa, zmiany klimatu, topienie się lodów Arktyki… A może coś zupełnie innego?


Za chłodnym i śnieżnym początkiem wiosny nie stoi na pewno jeden czynnik klimatotwórczy. Niektórzy klimatolodzy mówią, że jest to przyczyną globalnego ocieplenia, którego wynikiem ma być globalne ochłodzenie. Inni natomiast dopatrują się obecnych zmian pogodowych właśnie w Arktyce, tłumacząc wpływ wielkości pokrywy lodowej na rozkład wiatrów zachodnich w umiarkowanych szerokościach geograficznych. Są też tacy naukowcy, którzy badając Golfsztrom uważają, że słabnie jego prędkość, oraz że „odchyla” się on od Europy w kierunku zachodnim. Przyczyn jak widać - może być wiele. Taki chłodny początek wiosny był spowodowany odpowiednim rozkładem ośrodków barycznych nad Europą, powodujących zaciąganie chłodnych arktycznych mas z północy kontynentu. Natomiast co spowodowało, że był akurat taki rozkład a nie inny? Nad tym głowią się już największe umysłu naszego globu.

Klimatolodzy wieszczą, że to koniec tradycyjnych pór roku. Czy rzeczywiście możemy pożegnać się z wiosną?

O tym, czy nie będzie już pory roku takiej jak wiosna, dowiemy się - obserwując pogodę z roku na rok. Prawdą jest, że ostatnio mamy często do czynienia albo z falami mrozu, albo z falami upałów. W dodatku przejście między chłodnymi a ciepłymi dniami odbywa się bardzo szybko i gwałtownie, często z pominięciem okresu przejściowego.

To kiedy w końcu możemy spodziewać się tej klimatologicznej wiosny?

Na klimatologiczną wiosnę, czyli okres, kiedy to średnia dobowa temperatura powietrza będzie wyższa od 5°C ale niższa od 15°C - będzie trzeba jeszcze trochę poczekać. Obecnie w większości kraju mamy przedwiośnie. Jednak już od poniedziałku temperatura powietrza będzie rosnąć, a od środy zacznie napływać do Polski z południa Europy ciepłe powietrze. Dodatkowo przez kraj przechodzić będą fronty atmosferyczne, którym towarzyszyć będą opady deszczu. W środę prawie w całym kraju termometry wskażą temperaturę powietrza powyżej 10°C, a na południu może być nawet około 15°C. Należy jednak pamiętać, że nocami może jeszcze występować ujemna temperatura powietrza.

Dziękuję za rozmowę!

Joanna Szubierajska, Ekologia.pl


Mgr Szymon Walczakiewicz pracuje w Zakładzie Klimatologii i Meteorologii Morskiej na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Szczecińskiego. Prowadzi badania m.in. nad wpływem oceanów na zmienność procesów meteorologicznych i klimatycznych, a w tym nad powstawaniem i skutkami występowania ekstremalnych zjawisk meteorologicznych. Interesuje się meteorologią synoptyczną, prognozami pogody i ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi. W 2008 roku przyłączył się do grupy Polskich Łowców Burz.


Pasaż zakupowy - ekologia.pl przejdź do pasażu pasaż