Największe powodzie minionego wieku w Polsce i na świecie

tooltip
Pittsburgh, 17 marzec, 1936/Wikipedia
Nowy pakiet klimatyczno-energetyczny: sukces czy porażka?
Sukces
Porażka
Nie mam zdania
Głosuj

Pośród nękających ludzkość żywiołów pozycję szczególną zajmuje niosąca zagładę i zniszczenie „wielka woda”. Chociaż pędzące z zawrotną szybkością nieokiełznane fale zawsze budziły i budzą grozę, to jednak trudno oderwać od nich wzrok. Jest bowiem w tym żywiole jakaś magiczna moc, jakaś siła pierwotna, pociągająca, przypominająca prapoczątki życia, wzywająca do zatracenia. Gdzieś tam w podświadomości tkwi bowiem przekonanie, że - jak biblijny potop - wodna zagłada przygotowuje przecież grunt pod „nowy zasiew”.


 
W wymiarze praktycznym, od wielu innych kataklizmów powodzie odróżniają się zwykle cyklicznością występowania na danym terenie, obserwowalnymi przez dłuższy czas przyczynami powstawania (np. roztopy, obfite opady deszczu), określonym zasięgiem terytorialnym (doliny i dorzecza) i wyraźnymi zwiastunami (stopniowy przybór wody). A zatem ofiary i straty materialne powstają wtedy najczęściej w wyniku niedostatecznego przepływu informacji, braku technicznych możliwości ewakuacji lub lekceważenia doświadczeń minionych pokoleń (zabudowa terenów zalewowych). Oczywiście zdarzają się często również powodzie o niespotykanej dotąd gwałtowności i zasięgu (wylewy wielkich rzek, potoków górskich, cofka, sztormowe spiętrzenie fal) bądź też wywołane niespodziewanie np. zatorem lodowym, osuwiskiem albo podmorskim trzęsieniem ziemi (tsunami), a także katastrofami budowlanymi (pęknięcie wałów lub zapory), których przewidzieć niepodobna. Istnieją wreszcie regiony świata, gdzie ogrom i częstość powodziowych kataklizmów przerasta wszelkie tamtejsze finansowe, logistyczne i organizacyjne możliwości przeciwdziałania. Tam, a może i nie tylko tam człowiek jest jedynie igraszką sił natury.

Wiek XX dostarczył nam wielu przykładów ilustrujących wszelkie rodzaje powodzi. Dzięki nowym środkom przekazu informacje o katastrofach szybko obiegały cały świat. W minionym stuleciu - jak nigdy dotąd - człowiek podjął też energiczną walkę z żywiołem, odnosząc w tej batalii sukcesy i ponosząc dramatyczne klęski. Oto krótki przegląd tych zdarzeń. 

Na początku XX wieku
 
Niezwykle tragiczny okazał się już sam początek nowego wieku. Oto we wrześniu 1900 roku żywioł zebrał swoje pierwsze potworne żniwo. Wiejący z prędkością do 215 kilometrów na godzinę huraganowy wiatr wywołał trwający 18 godzin sztorm. Dochodzące do wysokości 7 metrów fale błyskawicznie zalały port i liczące 42 tys. obywateli miasto Galveston w stanie Teksas w USA. Śmierć poniosło wówczas ok. 6 tys. mieszkańców, a ok. 7 tys. zostało rannych. Pośrednią przyczyną dramatu był fakt, że miejscowość pobudowano na wydmie o szerokości 1,5 km i wysokości zaledwie 3 m nad poziomem morza.

miasto Galveston w stanie Teksas po przejśiu huraganu w 1900 roku, fot. Wikipedia
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj
W obronie wymierających pszczółW obronie wymierających pszczółJuż od kilku lat na całym świecie obserwuje się znikanie i wymieranie całych populacji pszczół. W...
Fałszywe jajo made in ChinaFałszywe jajo made in ChinaChińscy producenci znaleźli sposób na zmniejszenie kosztów wytwarzania jajek z pominięciem...

Pasaż zakupowy