GŁUSZEC W POLSCE. GŁUSZEC - PTAK CHRONIONY W POLSCE.

tooltip
Tokujący głuszec, źródło: Wikipedia
Czy jesteś meteoropatą?
Tak – pogoda wpływa na moje zdrowie
Nie – moje samopoczucie nie zależy do pogody
Nie wiem
Głosuj

Głuszec – tajemniczy mieszkaniec naszych borów

jest aktorem spektaklu, jednego z najefektowniejszych w świecie natury – wiosennych toków.  Kiedyś, ten okazały ptak o posturze indyka, był w Polsce cennym gatunkiem łownym. Zabijany dla mięsa, ale przede wszystkim dla niezwykle cennego trofeum i doznań jakie myśliwemu zapewniały polowania na tokach. Dziś u nas głuszec znalazł się na skraju zagłady, choć na północy i wschodzie Europy jego populacje są nadal liczne.

Barwnie opierzone ciało koguta głuszca, z rozkładanym jak wachlarz ogonem i kępką piór na kształt brody pod dziobem, ozdobione jest dodatkowo nabrzmiałymi w okresie godowym, jaskrawoczerwonymi naroślami nad oczyma, zwanymi przez myśliwych różami. Samice nie mają tak efektownych ozdób jak samce. Ich dropiate, z przewagą brązu, upierzenie pozwala stopić się niemal całkowicie z otoczeniem. Chroni to samicę i jej młode,  których wychowaniem samotnie się zajmuje.

Tokowisko
Począwszy od wczesnych dni wiosennych, wielkie, stare koguty, zlatują się na dogodne miejsca w lesie, czyli tokowiska. Już na dwie godziny przed świtem, pierwszy kogut, siedząc na konarze drzewa oraz rozkładając wachlarz i skrzydła, rozpoczyna swoją pieśń. Jest to tzw. tokowik, często jeden z najsilniejszych samców, nadający rytm całym tokom.   


Tokujące koguty z czasem przenoszą się ze swoim przedstawieniem na ziemię. Przyciągają je samice – kury, które z czasem zaczynają się gromadzić by obserwować i oceniać popisy samców. Dochodzi tu też często do walki między kogutami.

Pieśń
Pieśń głuszca to szczególny koncert, podzielony na wyraźne, odmienne pod względem brzmienia, zwrotki. Głuszec podkreśla swoją pieśń poruszając głową, skrzydłami i krocząc w jej rytmie. Pierwsza zwrotka to klapanie – dźwięki przypominają uderzenie kija o kij trwające przez ok. 2 sekundy i powtarzane w wyraźnych odstępach. Później następuje trelowanie. Ptak wydaje dźwięki w znacznie szybszym tempie, już bez przerw. Wreszcie następuje korkowanie, czyli wręcz absurdalnie brzmiący w scenerii puszczy dźwięk, przypominający wyjmowanie korka z butelki. Finał pieśni to szlifowanie, brzmiące niczym ostrzenie kosy osełką. W czasie tego finałowego fragmentu pieśni, kogut głuszca, drgając całym ciałem wyprężony i z podniesioną do góry głową, wpada w stan przypominający ekstazę. Choć brak na to naukowego dowodu, uważa się że w tej chwili tracą słuch. Wiedzą o tym myśliwi, którzy polując na tokach wykorzystują szlifowanie, aby zbliżyć się do ptaka na odległość strzału.

Polowanie na głuszca

Polowania na tokach są krytykowane przez ornitologów i ekspertów łowiectwa. Jak podaje Heribert Kalchreuter w swojej książce „Rzecz o myślistwie. Za i przeciw.” (PWRiL, 1983), nie wszystkie koguty biorące udział w tokach zdolne są do rozrodu. Pogoń myśliwego za najlepszym trofeum skutkuje zastrzeleniem najdorodniejszego samca, który w normalnych warunkach powinien pokryć wszystkie samice, czyli przekazać najsilniejsze geny następnemu pokoleniu.

„Polowanie w niewłaściwym okresie na biologicznie ważne koguty i celowy odstrzał takowych – podaje Kalchreuter – jest bez wątpienia przyczyną spadku liczebności głuszców tam, gdzie w wyniku zmiany środowiska są one zagrożone." Podobną rolę polowania odegrały w zagładzie dropia – innego gatunku wielkiego ptaka łownego. Ostatnie lęgowe w Polsce dropie widziano w Wielkopolsce w 1986 r.

U nas największym zagrożeniem nie są już jednak polowania. Od 1995 r. gatunek jest pod ścisłą ochroną, choć jak podaje Stanisław Tworek z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, - "możliwe, że nadal odbywają się w Polsce nielegalne polowania kłusownicze."

Głuszec ginie
Głuszec to ptak osiadły, wymagający rozległych obszarów urozmaiconych puszcz, borów mieszanych i iglastych o bogatym podszycie. Jest bardzo czuły na niepokojenie przez człowieka. Rozdrobnienie kompleksów leśnych, intensywna gospodarka leśna oraz penetracja przez turystów i grzybiarzy podawane są więc najczęściej, jako główne przyczyny spadku liczebności głuszca w Europie.

Obserwacje dr Doroty Zawadzkiej z Instytutu Nauk Leśnych UŁ potwierdzają opinię dra Marka Kellera z SGGW: "W Polsce kluczowe znaczenie dla wymierania kuraków ma drapieżnictwo lisa, którego liczebność nadmiernie wzrosła na skutek wykładania szczepionek przeciwko wściekliźnie."

Dorosłe głuszce są praktycznie wegetarianami. Latem zjadają duże ilości owoców leśnych. Zimą natomiast ich główne menu składa się z, wydawałoby się zupełnie niejadalnych, igieł drzew iglastych. Ptaki skubią też pączki drzew i źdźbła traw. Co jakiś czas głuszce połykają też zwykłe kamienie. Są to tzw. gastrolity, które niczym żarna młyńskie rozcierają w ptasim żołądku twardy pokarm. Młode w pierwszych dniach życia żywią się natomiast prawie wyłącznie drobnymi bezkręgowcami.

Głuszce są świetnie przystosowane do ostrych warunków klimatycznych. Doskonale radzą sobie zimą - potrafią np. zakopać się w głębokim śniegu, w którym tworzą dające im schronienie jamy. Gorzej, że ostatnio coraz trudniej o ostre zimy, a ostatnia zima jest tu w zasadzie wyjątkiem. Zwykle łagodne zimy sprzyjają zwierzętom, w przypadku głuszca jest całkiem odwrotnie.

Głuszce przychodzą do ludzi
Ciekawostkę stanowi nie wyjaśnione do końca zachowanie niektórych kogutów głuszców, pozbawionych instynktownego strachu przed ludźmi. Koguty takie w czasie toków nawet same podchodzą do ludzi i tokują. Jak podawał w ”Ptakach łownych” (PWRiL, 1988) Wiesław Dudziński „Reakcja ta ma być charakterystyczna dla samców, przez dłuższy czas trwającego, braku dostępu do samic i czasami bywa wyzwalana widokiem określonych przedmiotów.” Może się więc to zdarzać, tam, gdzie tak jak w naszym kraju, lokalna populacja wymiera. Zbliżenie się tokującego głuszca do ludzi często jednak kończy się dla niego samego tragicznie.


Wstrząsający, amatorski film obrazujący przypadek niepłochliwego głuszca.

Ostatnia deska ratunku

Nieco nadziei dla polskich głuszców przynoszą programy reinrodukcji. Przykładowo w Nadleśnictwie Wisła prowadzona jest hodowla, która zaowocowała, w latach 2004-2009, wypuszczeniem do beskidzkich lasów 297 młodych głuszców. Ptaki trafiły też do innych hodowli, m.in. do Kadzidłowa i Leżajska oraz zasiliły kilka hodowli zagranicznych.
„Najwłaściwszą metodą ochrony zagrożonych gatunków zawsze będzie ochrona ich biotopów, poprawa warunków bytowania, eliminowanie drapieżników – podkreśla jednak Zenon Rzońca - pomysłodawca i koordynator hodowli głuszca w Nadleśnictwie Wisła  - jeśli jednak jest już na to za późno – mówi - ostatnią deską ratunku jest hodowla.”
Ekologia.pl (PM)
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj
Marszałek Komorowski i głuszceMarszałek Komorowski i głuszceJak podaje Janusz Palikot na swoim blogu, w 2007 i 2008 r. w Rosji, polował z Marszałkiem...
Wiewiórka pospolita (ruda) już nie taka pospolitaWiewiórka pospolita (ruda) już nie taka pospolitaNie znam osoby, która słysząc hasło „wiewiórka”, chociaż przez moment zawahała się i zamyśliła,...

Pasaż zakupowy