Rusałka żałobnik - opis, występowanie i zdjęcia. Owad rusałka żałobnik ciekawostki

Rusałka żałobnik, fot. Kacper Kowalczyk Rusałka żałobnik, fot. Kacper Kowalczyk

Pierwsze spotkanie z tym owadem nastąpiło w lesie. Nawet w samym środku lasu, gdy wracałem z nadnerzańskich wojaży. Odwiedziłem wówczas kuliki wielkie na ich „tradycyjnym” stanowisku w Dolinie Neru, potem spotkałem rycyki, krwawodzioby, łęczaki, nawet brodziec śniady się trafił i bataliony. Bardzo siewkowo wówczas na łąkach było. I nie ma się co dziwić, bo trochę wody plus druga połowa kwietnia oraz temperatury rzędu 15 stopni ciepła i powyżej musiały dać taki efekt. A wszystko przyozdobione żółtymi kaczeńcami. Niemal jak w raju, ale wracać już nadchodziła pora. Wybrałem drogę przez las. Wracałem, wydawało mi się, że spełniony z tej wyprawy, jednak to co widziałem okazało się być przedsmakiem tego, co nastąpiło po środku lasu. Na głównej ścieżce wiodącej w stronę mojego domu w ostatnich tego dnia promieniach słońca wygrzewał się motyl środka lasu, czyli rusałka żałobnik.


Piękność z Camberwell

Rusałka żałobnik nie bez kozery została tak nazwana. Wystarczy spojrzeć na osobnika dorosłego i odpowiedź na pytanie dlaczego tak jest, od razu sama się nasuwa. Ciemnobrązowe skrzydła otoczone kremową otoczką z granatowo połyskującymi plamkami na skraju skrzydeł. Bardzo ciekawe połączenie, które jednak Matka Natura potrafiła w tak subtelny sposób połączyć, że wszystko ze sobą współgra. Niektóre osobniki potrafią dorastać nawet do 90 mm rozpiętości skrzydeł, co czyni rusałkę jednym z największych motyli. W moim osobistym rankingu owadziej urody, obok pazia królowej, stawiam tego motyla na drugim miejscu za skromność i subtelność. Tereny na których można go spotkać są naprawdę bardzo różnorodne, badacze odnotowali występowanie rusałki w parkach, ogrodach, nasłonecznionych polanach, ogóle wszędzie tam, gdzie są wysokie drzewa lub zarośla, pozwalające na schronienie, a zwłaszcza na upodobnienie się do środowiska. Spotykana jest również w górach na wysokościach do nawet 2000 m n.p.m. Po zimowym śnie osobniki dorosłe nie wyglądają zbyt efektownie. Ich barwy są płowe, wyblakłe, trochę przypominają sarny tuż po zimowym regresie, które również mają niezbyt piękną barwę futra. Ale budząc się do życia między marcem a kwietniem, motyl szybko nabiera sił i stosunkowo szybko uzupełnia powstałe ubytki. W tym celu lata we wszystkie miejsca, gdzie może zdobyć choć trochę smakowitego pokarmu, czyli nektaru z wiosennych kwiatów lub soków ze starych, sfermentowanych owoców. Obecność ogromnej liczby węglowodanów pozwala owadowi wrócić do kondycji sprzed zimowego uśpienia.


Żeby móc obserwować przebudzone osobniki, trzeba wykazać się nie lada cierpliwością. Podpatrywanie rusałki żałobnika należy do jednego z najbardziej wymagających zajęć. Motyl ten to jeden z najbardziej płochliwych owadów. Przysiada na moment, żeby się wygrzać w promieniach słońca, a potem odlatuje kiedy tylko widzi dwunożną postać zmierzającą w jej kierunku. U znawców motylich spraw wzbudza zainteresowanie, ale nie daje się nader łatwo poznać. Jej barwy przyczyniły się również do powstania bardzo podobnych do siebie nazw w różnych językach. W Stanach Zjednoczonych rusałka żałobnik nazywa się…”płaszcz żałobny”, natomiast badacze ze Zjednoczonego Królestwa określili ją „piękność z Camberwell”. Bez wątpienia nazwa ta pochodzi od części Londynu, w której mieści się Trinity College należące do Uniwersytetu Cambridge, które jest znane także z tego, że tam kształciło się aż 32óch noblistów głównie w dziedzinach ścisłych takich jak chemia, fizyka, medycyna czy ekonomia.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowy

Pasaż zakupowy