ZWIERZĘTA ZIMUJĄCE W Polsce. PTAKI ZIMUJĄCE ZWIERZĘTA.

Jaką wybierzesz choinkę?
Naturalną
Sztuczną
W donicy
Głosuj
Z danych statystycznych wynika, że Warszawa ma ponad 1,7 mln mieszkańców. Ile dzikich zwierząt zamieszkuje stołeczne miasto, tego nikt nie wie, jednak z roku na rok coraz łatwiej spotkać tu rzadkich i chronionych przedstawicieli krajowej fauny. Wbrew pozorom, to właśnie zimą najłatwiej podpatrywać życie dzikich mieszkańców stolicy.

Miasto w liczbach

Nowoczesne budynki ze stali i szkła, ruchliwe ulice i całe morze inwestycji – taki obraz miasta przedstawiają miejscy urzędnicy. Mieszkańcy wskażą zapewne na szare blokowiska, problemy komunikacyjne a turyści na interesujące zabytki i dużą liczbę parków.

Jest jednak jeszcze inna Warszawa – dzikie lasy łęgowe nad nieuregulowaną Wisłą, lasy na obrzeżach miasta i Kampinoski Park Narodowy w sąsiedztwie. Do tego rezerwaty w obrębie miasta, liczne parki i aleje ze starymi drzewami oraz kilka cieków wodnych i jeziorek. To wszystko sprawia, że w Warszawie można dziś spotkać wiele dzikich zwierząt: od pospolitych gołębi i sikor po rzadkie bieliki, łosie i wydry.

Jak wynika z wieloletnich obserwacji naukowców, aż 60 proc. fauny występującej na Mazowszu można spotkać w obrębie stolicy. W Warszawie występuje ponad 330 gatunków kręgowców, w tym około 40 gatunków ssaków, 200 ptaków (w tym 130 gatunków lęgowych), 5 gatunków gadów i 11 płazów. A wszystko to zwierzęta stosunkowo duże i łatwiej zauważalne. Bezkręgowców nikt nie liczył, chociaż zapewne liczba spotykanych tu gatunków idzie w tysiące.

Wróćmy jednak do zwierząt kręgowych: co najmniej 30 gatunków spotykanych w Warszawie figuruje w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt. O bogactwie świata przyrodniczego stolicy świadczy też fakt, że warszawski odcinek Wisły wchodzi w skład obszaru Natura 2000 o nazwie Dolina Środkowej Wisły. Jest to ostoja o znaczeniu europejskim a wiele gatunków zwierząt tu spotykanych podlega ochronie, w tym w ramach konwencji berneńskiej i bońskiej. Dla nas oznacza to jedno – spacerując nad Wisłą czy po jednym ze stołecznych parków mamy sporą szansę spotkać różne zwierzęta w tym te rzadkie w skali kraju.

Wiślane eldorado

Mimo mrozu i niesprzyjającej aury zima to doskonały czas na obserwację dzikich zwierząt żyjących miastach. Brak liści oraz mniejsza liczba spacerowiczów znacznie ułatwia dostrzeżenie zwierząt. W zimie wiele zwierząt wręcz ściąga do miast, inne zmieniają nieco tryb życia i łatwiej je spotkać. W mieście panują nieco wyższe temperatury niż w okolicy, ponadto łatwo tu o różne jadalne odpady, czy też bezpieczną kryjówkę. Do tego dochodzi mniejsza presja ze strony drapieżników …oraz myśliwych – wszak wśród nadwiślańskich lęgów nikt nie biega z dubeltówką. Jeżeli dodamy do tego życzliwy stosunek do zwierząt i ich powszechne dokarmianie (szczególnie w parkach) nie dziwi, że zwłaszcza ptaki dawno się tu zadomowiły.

Jednym z najlepszych miejsc do obserwacji zwierząt zimą jest ujście kolektora ściekowego na Bielanach. Wydaje się to paradoksem, ale tylko pozornie – ścieki oznaczają dużą liczbę jadalnych odpadków, ponadto są cieplejsze niż woda w Wiśle. Dla ptactwa, które tu licznie ściąga, oznacza to bogatą stołówkę oraz pas niezamarzającej wody na rzece skutej krą. Dla nas oznacza to ciekawe obserwacje kilkunastu gatunków ptaków oraz kilku ssaków – a wszystko w obrębie miasta, ledwie kilkaset metrów od ruchliwej Wisłostrady.

O każdej porze dnia znajdziemy tu kilkaset mew śmieszek i kilkanaście mew srebrzystych, a także liczne krzyżówki. Do tego co najmniej kilka łabędzi niemych i czapli siwych, kormorany a także wrony, gawrony i kawki. Sceptyk powie, że wszystko to gatunki pospolite – wystarczy jednak trochę cierpliwości i lornetka, by dostrzec inne. Co roku na wodzie w okolicach pobliskiego cypla zimuje kilkanaście gągołów, nurogęsi, głowienek oraz czernic. Łatwo tu też o spotkanie z bielaczkami – rzadkimi traczami, które w Polsce tylko zimują. Na pobliskich płyciznach regularnie poluje kilka czapli białych – gatunek ten od kilku lat jest coraz częściej spotykany w Polsce.

Na tym jednak nie koniec: szczęśliwcy mogą tu spotkać zimującego płaskonosa czy krakwę (rzadsze gatunki kaczek) a nawet gęgawę. Miłośnicy mew też znajdą coś dla siebie: obok kilku mew białogłowych regularnie zagląda tu największa krajowa mewa siodłata, oraz znacznie mniejsza i rzadsza mewa żółtonoga. Są wreszcie mewy pospolite (wbrew nazwie nie są u nas liczne). Do tego bażanty na pobliskich polanach, gile i czyże wśród gałęzi, kilka zimorodków polujących nad pobliskim strumieniem oraz kilka kruków regularnie patrolujących okolicę w poszukiwaniu padliny.

Nagłe poderwanie się ptactwa z wody oznacza, że w pobliżu przelatuje drapieżnik, który zagląda tu na łowy. Najczęściej obserwuje się myszołowy pospolite i jastrzębie oraz mniejsze od nich krogulce. Regularnie poluje tu kilka bielików, które zimują w granicach miasta. Ich łupem najczęściej padają krzyżówki lub śmieszki. Prawdziwi szczęśliwcy mogą spotkać polującego tu błotniaka zbożowego lub sokoła wędrownego – gatunki skrajnie nieliczne i rzadko zimujące.

Zimą także najłatwiej spotkać tu ssaki – na dzikich brzegach Wisły w Warszawie dość powszechnym widokiem są bobrze nory oraz drzewa ścięte przez te pracowite gryzonie. Na ciekach i starorzeczach powstają niekiedy żeremia, a wszystko często kilkaset metrów od ruchliwej ulicy czy mostu. Nad brzegami Wisły można też spotkać ślady wydry, a ponieważ zwierzęta te w zimie polują w ciągu dnia, szczęśliwcy mogą je spotkać w czasie spaceru. Znacznie łatwiej o spotkanie z dzikiem, sarnami czy lisem – wystarczy kilkuminutowy spacer nad brzegiem rzeki czy też w lesie. Częściej niż kiedyś dochodzi do spotkania z łosiami, które zimą preferują łatwiej dostępne, suche tereny.

Warszawskie parki

Aby spotkać dzikie zwierzęta nie trzeba jednak przedzierać się przez nadwiślańskie łęgi, często wystarczy spacer do pobliskiego parku. W tych większych, jak Łazienki czy Park Skaryszewski, obok pospolitych krzyżówek i kilku gatunków mew oraz ptaków krukowatych łatwo o spotkanie z kowalikami, bogatkami czy modraszkami. Spotykane są też mandarynki które od kilku lat regularnie mnożą się w Łazienkach, a ostatnio także równie kolorowo ubarwione karolinki. Można też zobaczyć czernice, nurogęsi a niekiedy nawet krakwę czy cyraneczki. Wśród drzew łatwiej teraz spotkać dzięcioła (najczęściej to dzięcioł średni ale zagląda też czarny) a także kosy oraz kwiczoły. Bywają też widywane stada jemiołuszek, czeczotek a także gile i czyże. Ornitologiczną sensacją było pojawienie się w zeszłym roku kazarki zimującej w Parku Skaryszewskim – gatunku, który sporadycznie pojawia się w Polsce. Stolica ma najwyraźniej szczęście do rzadkich gatunków, bo w czasie tej zimy widziano już gęsiówkę egipską oraz gęś tybetańską – oba gatunki jedynie wyjątkowo spotykane w Polsce. Do tego wszędobylskie wiewiórki, a uważny obserwator ma szanse na spotkanie z kuną.

A zatem zamiast bezproduktywnie spędzać czas przed telewizorem, warto zimą wybrać się na spacer. Zimowe spotkania ze zwierzętami z pewnością dostarczą nam wielu emocji, a ruch na świeżym powietrzu to samo zdrowie. Informacje o występowaniu rzadszych gatunków w naszej okolicy można znaleźć na licznych forach dyskusyjnych jak np. forum przyroda, klub ciconia czy też na specjalnych serwisach: Avibaza lub birdwatching.pl.
Michał Kaczorowski

Galeria zdjęć

zimorodekCzapla siwaMyszołówGągoł samiecMewa białogłowaCzapla białawydra
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj
Nowe gatunki w dorzeczu Mekongu!Nowe gatunki w dorzeczu Mekongu!Aż 126 nowych gatunków zostało odkrytych w dorzeczu Mekongu w ciągu jednego roku. Wśród nich...
Odrzucić ogon by żyćOdrzucić ogon by żyćNaukowcy znaleźli odpowiedź na pytanie stawiane od 50 lat: co wpływa na odrzucanie przez...

Pasaż zakupowy

Warstwa ozonowa i jej znaczenie. Czy dziura ozonowa to problem minionej epoki
[X] Zamknij