Ekologiczne zakupy czyli odwieczny problem plastikowych torebek

torby foliowe

O ważności problemu degradacji naszego środowiska naturalnego nie trzeba chyba już nikogo przekonywać. Próby przeciwdziałania temu procesowi podejmowane są, niestety z różnym skutkiem, już nawet na szczeblu światowym. Ale czy tylko międzynarodowe umowy i układy mogą uchronić naszą planetę przed ostateczną zagładą? Czy my, obywatele, mieszkańcy Ziemi, możemy także dołożyć swoją cegiełkę do muru, który zatrzyma zagładę? Sprawić, by i nasze wnuki mogły mówić o Ziemi „zielona planeta”? Świadome, masowe, proekologiczne zachowania i działania z pewnością dadzą efekt. Dodatkowo my, jako społeczeństwo, jesteśmy w stanie wywrzeć presję na rządy naszych krajów, by chętniej podejmowały działania mające przyczynić się do poprawy stanu środowiska naturalnego.



Kluczowa jest tu właśnie świadomość problemów związanych z ochroną naszego naturalnego środowiska. To wzrost ekologicznej świadomości sprawia, że coraz więcej spośród nas podejmuje proekologiczne działania a to z kolei sprawia, że przez swą masowość stają się one coraz bardziej skuteczne. A jak z tą naszą świadomością ekologiczną jest? Oględnie mówiąc, to różnie. Mimo, że sam cel, jakim jest walka z degradacją środowiska jest słuszny i szczytny, droga prowadząca do niego obrosła już masą mitów, uprzedzeń i stereotypów nie mających naukowych podstaw.

Przykładem mogą być tu opakowania foliowe a w szczególności tak lubiane przez nas wszelkiej maści darmowe worki i woreczki otrzymywane przy okazji robienia zakupów. Właśnie weszła w życie ustawa wprowadzająca tzw. opłatę recyklingową. Dostosowuje ona nasze prawo do unijnych wymogów, zakładających zmniejszenie zużycia lekkich toreb plastikowych. Od pierwszego stycznia za wszelkiego rodzaju zrywki i jednorazówki płacimy! Taka opłata wydatnie zmniejsza zużycie tych śmieciowych torebek. Potwierdzają to badania w krajach, w których wprowadzono ją już wcześniej. Te woreczki to prawdziwa zmora dla środowiska, szczególnie w Polsce, gdzie recykling stoi wręcz na haniebnym poziomie. Czyli słusznie i najlepiej pójść za ciosem i w ogóle zakazać sprzedaży toreb plastikowych? Zamiast nich wprowadzi się ekologiczne przecież torby papierowe i bawełniane. Słusznie? Że tak chyba każdy potwierdzi. Wiadomo, plastikowa zanieczyszcza środowisko, bawełniana zdecydowanie mniej bądź wcale. Patrząc jednak szerzej, na cały proces produkcji, jego wpływ na środowisko, dochodzimy do zaskakującego wniosku. Torby plastikowe są mniej uciążliwe. Potwierdziły to badania Brytyjskiej Agencji ds. Środowiska. To wynik znacznie mniejszego zużycia energii na wyprodukowanie torebki plastikowej niż bawełnianej.





Eliminując bezmyślnie plastik, moglibyśmy doprowadzić do takich samych paradoksów, jak w wypadku ekologicznego paliwa w elektrowniach. Samo w sobie to rozwiązanie dobre, np. doskonale do tego celu nadają się łupiny orzecha kokosowego. I tak niemieckie elektrownie wypełniają normy unijne paląc kokosami, Bruksela zadowolona planuje kolejne proekologiczne przedsięwzięcia i tylko w Afryce znikają tysiące hektarów lasu tropikalnego, wycinanego pod plantacje palm kokosowych. A to przecież płuca całej planety. Cóż więc począć z plastikowymi torbami. Czy bronić ich i apelować o zmianę ustawy, czy jednak wybrać torby z bawełny. Przede wszystkim zalecam rozsądek i skorzystanie z wiedzy, jaką dają nam badania naukowe. Przede wszystkim używajmy toreb wielokrotnego użytku. Torba bawełniana staje się, jak wskazują wspominane już angielskie badania, inwestycją ekologicznie opłacalną dopiero po 350-krotnym użyciu (wynik średni dla dziewięciu badanych zagrożeń), a do tej pory wykorzystujemy ją niewiele ponad 50 razy. Na zakupy chodźmy z własną torbą, wystrzegajmy się nawet płatnych jednorazówek.



W krajach Europy Zachodniej około 40% zrywek zużywana jest jako worki na śmieci a reszta w znacznej części podlega recyklingowi. W Polsce jeszcze wiele czasu minie, zanim będziemy sobie sensownie z nimi radzili, więc ustawodawca miał rację, starając się ograniczyć ich zużycie. Starajmy się nie tylko samemu w rozsądny sposób korzystać z opakowań, ale też próbujmy zaszczepiać pożyteczne nawyki także u innych. Sposobów na to jest bez liku. Choćby dodanie w sklepie internetowym do wysyłanego towaru jako gadżetu reklamowego bawełnianej torby. Wszyscy lubimy prezenty i takie torby reklamowe na zakupy z ładnym logo będą chętnie używane. Może na początek nie owe magiczne 350 razy, ale od czegoś trzeba zacząć. Przykładowo, taką politykę prowadzi już od dawna sklep ze sprzętem kuchennym Cook&Love. Zamawia torby z logo na Reklamowe24 a klienci i środowisko są zadowoleni. I chyba właśnie o to chodzi.

art. sponsorowany
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy