Rysie nizinne ciągle zagrożone

Czy kosmetyki ekologiczne są lepsze od konwencjonalnych?
Tak
Nie
Nie mam zdania
Głosuj
W północno-wschodniej Polsce żyje obecnie już tylko 50 rysi nizinnych i jego populacja niestety nie zwiększa się. "Te dzikie koty nie tolerują otwartych obszarów i migrują na bardzo duże odległości. My budujemy drogi, którymi przecinamy tereny, na których mogą żyć rysie.

Tym samym oddzielamy poszczególne osobniki od siebie, więc nie mogą się rozmnażać" - mówi Stefan Jakimiuk, biolog i koordynator projektu WWF "Duże drapieżniki w Polsce”. Dodaje, że nie chodzi o to, by zakazywać budowy dróg, ale żeby pamiętać o tworzeniu przejść dla zwierząt, a także o korytarzach łączących ze sobą lasy.

 "Projekt takich połączeń został przedstawiony ministrowi środowiska już w 2006 r., ale nic się z nim nie dzieje" - mówi nam Krzysztof Szmidt z PAN, który twierdzi, że utrzymaniu populacji tego dzikiego kota sprzyjałoby też zagęszczenie polskich lasów. "Pracujemy nad tym. Mam nadzieję, że pomogą nam w tym Lasy Państwowe" - mówi.

Działania na rzecz odbudowy populacji rysi podjęli ekolodzy z WWF. "Stosujemy w tym celu metodę " - wyjaśnia w rozmowie z nami Ireneusz Chojnacki, szef WWF Polska. "Rysie rodzą się w dużej klatce ustawionej w lesie, ich naturalnym środowisku. Są tu bezpieczne i pod opieką matki, ale jednocześnie uczą się poruszania po terenie i samodzielnego polowania. Ich kontakt z człowiekiem jest ograniczony do minimum" - wyjaśnia. Dzięki tej metodzie udało się już przywrócić naturze siedem rysi.
Źródło: Dziennik.pl
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj
Zielone piękności w warszawskim zooZielone piękności w warszawskim zooPod koniec lipca do warszawskiego zoo przybyły nowe zwierzęta: warany szmaragdowe. Zwierzęta...
Ptaki zimujące w PolscePtaki zimujące w PolsceSą gatunki ptaków, dla których Polska jest tym, czym Afryka dla bocianów: ciepłym krajem. Zimą...

Pasaż zakupowy

[X] Zamknij