Zwierzęta mówią, trzeba tylko umieć słuchać

Sobota 24.12.2016
Fot. Srikaanth Sekar [CC BY-Sa 2.0 ], Flickr.com Fot. Srikaanth Sekar [CC BY-Sa 2.0 ], Flickr.com
Zwierzęta mówią nie tylko w wigilię. Trzeba tylko umieć słuchać. Papugi, gwarki czy lirogony znakomicie imitują ludzką mowę, a słów nierzadko używają z sensem. Nieco rzadziej zagadują do nas ssaki, choć szympansy ponad słowa przedkładają gesty.

Według tradycji wigilijna noc jest jedyną w roku, w którą zwierzęta potrafią przemówić ludzkim głosem. Dawniej, aby usłyszeć, co mają do powiedzenia, w nocy z 24 na 25 grudnia krowom, owcom, psom i innym mieszkańcom zagrody gospodarze podsuwali opłatek lub nawet okruchy potraw z wigilijnej kolacji.
 
Przyrodnicy wiedzą jednak, że zwierzęta mówią i bez żadnych zabiegów. W przypadku wielu z nich trzeba tylko umieć słuchać albo... patrzeć. „Już starożytni Grecy oswajali sójki, które potem uczyli wypowiadania różnych słów. Takie sójki były później lokalną atrakcją. Natomiast w starożytnym Rzymie był kruk, który wypowiadał peany na cześć cesarza. Zachowały się na ten temat zapiski” – opowiada dr Kruszewicz.
 
Weterynarz i ornitolog podkreśla, że ludzką mowę doskonale naśladują papugi. „Na jednym z konkursów Papuzie gadanie (mistrzostwa Polski ptaków gadającycz) jedna aleksandretta pięknie, pełnym głosem deklamowała wersety inwokacji Pana Tadeusza: Litwo, Ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie” – wspomina.
 
Dyrektor ZOO zaznacza, że choć papugi bardzo wyraźnie imitują ludzi, to tylko niektóre rozumieją, co mówią. „Zwykła papużka falista potrafi powtórzyć nawet 150 słów. Czasem papugi wydobywają z siebie serię odgłosów podobnych, jak z radia – najczęściej, gdy go za długo słuchają. Dobrze trenowane żako czy kakadu potrafią używać słów z sensem, upominając się o pokarm czy wymianę wody. Znałem też papużkę, która mówiła bardzo wyraźnie głosem dawno już nieżyjącego męża pewnej kobiety. Zdarzyło mi się też, że chodziłem przycinać lotki i pazury papudze, która bardzo tego nie lubiła. Normalnie, gdy do domu jej właścicieli przychodzili goście, papuga wołała dzień dobry! dzień dobry!. Kiedy jednak rozpoznawała mój głos, uparcie powtarzała: do widzenia! do widzenia! Najwyraźniej używała tych słów sensownie” – powiada przyrodnik.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowy

Pasaż zakupowy