Kara za smog? Możemy zapłacić nawet 4 mld zł

Czwartek 22.02.2018
Kara za smog. Smog w Polsce fot. pixabay.com

Polska naruszyła unijne normy czystości powietrza ‒ uznał w czwartek Trybunał Sprawiedliwości UE. Niekorzystny dla Polski wyrok oznacza, że jeśli sytuacja się szybko nie poprawi, Komisja Europejska może wnioskować o nałożenie poważnych kar finansowych na nasz kraj. Według NIK taka kara może wynieść nawet 4 mld złotych.



Uznano, że Polska nie wypełniła zobowiązań odnoszących się do przestrzegania rocznych i dziennych dopuszczalnych wartości związanych z istnieniem w powietrzu pyłu zawieszonego (PM10), a także przygotowania planów, które pozwolą skrócić liczbę dni z przekroczeniami.

„Sam fakt przekroczenia dopuszczalnych wartości stężenia PM10 w otaczającym powietrzu wystarczy do stwierdzenia uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego.” ‒ napisał sąd w ogłoszonym dziś uzasadnieniu. Dodał, że okresy przewidziane na poprawę jakości powietrza w programach ochrony powietrza są zbyt długie.

Taki wyrok Trybunału oznacza, że sędziowie uznali podejmowane przez polskie rządy działania na rzecz poprawy jakości powietrza za niewystarczające. Czy oznacza to, że będziemy musieli ponieść finansowe konsekwencje? Na szczęście ‒ nie. Polsce przysługuje dwuletni okres na poprawę sytuacji i dostosowanie do prawa unijnego w zakresie ochrony powietrza.

„Ten wyrok to ostatnie ostrzeżenie, że rząd musi jak najszybciej wziąć się do pracy i podjąć zdecydowane działania w celu poprawienia jakości powietrza” ‒ mówi Ewa Lutomska z Polskiego Alarmu Smogowego i podkreśla, że za takie trudno uznać to, co rząd zrobił do tej pory, bo większość działań w ramach rządowego programu Czyste Powietrze ma charakter pozorowany lub jest prowadzona zbyt wolno.

„Niedawno sprawdziliśmy postępy w realizacji programu. W większości punktów nie zrobiono nic lub prawie nic” ‒ opowiada i wylicza, że na 14 jego punktów zrealizowano tylko jeden – rozporządzenie o kotłach, które wymaga jednak dopracowania i przepisów, które zapewnią mu skuteczność. Zwraca uwagę, że jego realizacja musi przyspieszyć. Także po to, by uniknąć kary.

„Jednym z zarzutów podnoszonych w skardze Komisji Europejskiej był brak norm dla paliw stałych. Przez zaniechanie ministra Tchórzewskiego do polskich domów sprzedawany jest węgiel zasiarczony, zawilgocony, o wysokiej zawartości popiołu, a nawet odpady węglowe. Na tej sytuacji korzysta jedynie lobby węglowe, a płacimy za nią pogorszonym stanem zdrowia my wszyscy. Co roku z powodu zanieczyszczenia powietrza w naszym kraju umiera przedwcześnie 47 tys. osób” - powiedział Marek Józefiak z Greenpeace Polska.

Zdaniem przedstawicieli Polskiego Alarmu Smogowego kluczowe jest teraz wprowadzenie norm jakości węgla sprzedawanego do gospodarstw domowych oraz stworzenie systemu świadectw jakości dla tego paliwa. Regulacje te miały zostać wprowadzone już w 2017 roku. Konieczne jest także wdrożenie szeroko zakrojonego programu walki z ubóstwem energetycznym i termomodernizacji polskich domów – wskazuje Polski Alarm Smogowy.
Źródło: Polski Alarm Smogowy


wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy