Regulacja rzek w Polsce. WWF: Na niszczenie rzek idą miliony złotych

Wtorek 09.04.2013
Tak wyglądały prace regulacyjne na rzece Stradomce. © WWF Polska / Artur Furdyna Tak wyglądały prace regulacyjne na rzece Stradomce. © WWF Polska / Artur Furdyna

Setki milionów złotych są wydawane na pogłębianie i regulację rzek, bez analizy efektów tych prac i bez kontroli ich wpływu na środowisko – alarmuje organizacja ekologiczna WWF Polska.


Instytucje zarządzające gospodarką wodną w Polsce realizują stale tzw. prace utrzymaniowe oraz prace regulacyjne. Prace utrzymaniowe polegają głównie na usuwaniu osadów z dna, czyli pogłębianiu rzek. Ich celem jest przyspieszenie odpływu wód ze zlewni rolniczych do rzek – wszystko pod hasłem „zapobiegania powodziom”.

Prace utrzymaniowe nie tylko niszczą siedliska, w których występują chronione gatunki roślin i zwierząt i gatunki ryb o znaczeniu gospodarczym, ale mogą spowodować, że Polska nie zdoła poprawić jakości wód śródlądowych do 2015 roku, do czego zobowiązuje Ramowa Dyrektywa Wodna. Ze względu na to, że po uregulowaniu i pogłębieniu rzeki jej nurt przyspiesza, może to skutkować wzrostem zagrożenia powodziowego dla terenów niżej położonych. – alarmują ekolodzy. 

WWF Polska zebrał dane dotyczące prac utrzymaniowych przeprowadzonych w latach 2010-2012 wskazujące, że w tym okresie zostało w Polsce pogłębionych około 9 tysięcy kilometrów rzek. Szacuje się, że na takie działania, w ramach „odmulania”, pod hasłem zapobiegania powodziom, zostało już wydane ponad 130 milionów złotych.

– Prace utrzymaniowe są pozbawione kontroli oceny ich skutków środowiskowych – mówi Piotr Nieznański z WWF Polska. – Nie ma ani regionalnego ani centralnego rejestru prac hydrotechnicznych na rzekach. Przez brak takiej bazy danych żadna instytucja rządowa nie jest obecnie w stanie ocenić nawet w przybliżeniu rzeczywistych skutków środowiskowych tych prac. – dodaje.

Przykładem takich szkodliwych działań regulacyjnych jest inwestycja na rzece Bóbr. Wrocławski Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej na regulację 7-kilometrowego odcinka tej rzeki wydał do tej pory 9 milionów złotych. Co, zdaniem organizacji, jest nieuzasadnione.

– Ze wstępnej konsultacji hydrotechnicznej wykonanej na prośbę wędkarzy i WWF wynika, że na odcinku planowanej inwestycji na Bobrze w rejonie Wojanowa nie ma istotnego zagrożenia powodziowego – tłumaczy Artur Furdyna, ichtiolog i wędkarz, konsultant WWF Polska. – Dochodzi jedynie lokalnie do podtopienia piwnic niektórych budynków mieszkalnych, co wynikało z podwyższenia wód gruntowych i faktu, że nie posiadały one odpowiedniej izolacji. Co najważniejsze do tych podtopień będzie dochodziło nadal, nawet jeśli RZGW przeprowadzi regulację Bobru. – podsumowuje.

Ekolodzy uważają, że są inne, tańsze rozwiązania, które pozwolą zachować krajobraz i walory przyrodnicze, równocześnie poprawiając bezpieczeństwo miejsc najbardziej zagrożonych powodzią.

„Skarb Państwa mógłby umocnić brzegi w pobliżu mostów oraz wykupić niewielkie działki położone wzdłuż brzegów Bobru w górnym biegu odcinka, na którym ma być przeprowadzona inwestycja” – przekonuje WWF Polska.

Przeciwko niszczeniu rzeki protestują także lokalni przedsiębiorcy oraz wędkarze. Na przeznaczonym do regulacji fragmencie Bobru w ubiegłym roku odbywały się mistrzostwa świata w wędkarstwie spinningowym, a krajobraz doliny Bobru i położone w pobliżu obiekty historyczne przyciągają tu rzesze turystów.





WWF jest jedną z największych fundacji zajmujących się ochroną przyrody na całym świecie. W Polsce działa już od ponad 10 lat. Dowiedz się, jak możesz chronić życie na Ziemi. Wejdź na www.wwf.pl.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy