Dzień ryby

Piątek 18.12.2009
Fot. empatia.pl Fot. empatia.pl

Ryba. Wodny kręgowiec. Ma centralny układ nerwowy - mózg i rdzeń kręgowy, dobrze rozwinięte narządy zmysłów: wzrok, słuch, węch, czy dotyk. Zdolna przez miesiące zachowywać wspomnienia, tworzy struktury społeczne z przedstawicielami swojego gatunku. Jest też zdolna do odczuwania bólu, co potwierdzono eksperymentalnie – jak co roku 20 grudnia przypomina o tym Stowarzyszenie Empatia.



Ryba ma równocześnie poważny problem: jej głos nie jest słyszalny dla człowieka. Chyba z tego powodu jest traktowana przez ludzi tak podle, jak nic nieczujący przedmiot lub coś na kształt ruszającej się wodnej rośliny. Przez okrągły rok, jako przedmiot hobbystycznego zabijania i rybnego przemysłu, ryba cierpi nabijana na haczyk wędkarza i stłoczona w sieciach rybaków. Zaś przed Świętami Bożego Narodzenia, prawdziwą drogę przez mękę na polskie stoły odbywa karp – transportowany bez wody tak przez handlarzy jak i klientów sklepów, tłoczony w pojemnikach z niedotlenioną wodą, zabijany w sklepach i domach, niejednokrotnie patroszony na żywo.

Dzień Ryby to okazja by rybom dać nasz głos na przekór stereotypom i złej tradycji. Żadne zwierzęta, w tym ryby, nie muszą w ogóle cierpieć i ginąć z ludzkiej ręki, a w tradycji można pielęgnować te zwyczaje, które nikomu nie przynoszą szkody. To dzień żywej, wolnej ryby, a nie sprawnego jej zabijania dla zaspokojenia ludzkich potrzeb, które realizować można w bezkrwawy sposób.
Źródło: Stowarzyszenie Empatia
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl

Zobacz także

Karp nie krzyczyKarp nie krzyczy
Pasaż zakupowy