Arkadiusz Glaas: „Poluje się dla rozrywki”

Fot. peteSwede/Flickr CC Fot. peteSwede/Flickr CC

Po co poluje się na kuropatwy, bażanty, kaczki czy gęsi – dla mięsa? Czy populacje dzikich ptaków należy poddawać kontroli? Czy polowanie na ptaki ma ekologiczne, ekonomiczne jak i humanitarne uzasadnienie? Na te i inne pytania opowiada Arkadiusz Glaas, jeden z pomysłodawców kampanii „Niech żyją!”

Joanna Szubierajska: Ile ptaków rocznie zabijają myśliwi?



Arkadiusz Glaas: Statystyki Polskiego Związku Łowieckiego podają ok. 140 tysięcy rocznie. Jednak według nas, jest to liczba kilkukrotnie zaniżona i w rzeczywistości może wynosić nawet ok. 700 tysięcy.
 
Skąd taka rozbieżność?

Oficjalne dane uwzględniają jedynie te ptaki, które zostały zastrzelone i odnalezione przez myśliwych. Naszym zdaniem powinno się jednak uwzględniać wszystkie ptasie ofiary polowań. Przede wszystkim te ptaki, które zostały zranione – a w wyniku polowań rannych zostaje wyjątkowo dużo ptaków. Naukowcy z Polskiej Akademii Nauk podają np. wyniki badań mówiących o tym, że aż 25 proc. gęsi jednorocznych i aż 36 proc. gęsi starszych zostaje rannych w wyniku polowań. To prawie 40 proc. dorosłej populacji!

Wynika to z tego, iż do ptaków strzela się wiązką śrucin – to kilkaset małych kawałków ołowiu wystrzeliwanych w kierunku
Ptaki, które nie giną od razu przelecą jeszcze kilkaset metrów i umierają w męczarniach. Część z nich może zginąć nawet po wielu miesiącach w wyniku ołowicy, czyli powolnego zatrucia ołowiem rozkładającym się w ich ciele.
lecących ptaków. Ptaki, które nie giną od razu przelecą jeszcze kilkaset metrów i umierają w męczarniach. Często nie zostaną odnalezione. Tym bardziej nie odnajdzie się ptaków lżej rannych, które odlecą na dłuższe dystanse – ale i one wkrótce umrą i nie będzie to śmierć szybka, ani łatwa. Część z nich może zginąć nawet po wielu miesiącach w wyniku ołowicy, czyli powolnego zatrucia ołowiem rozkładającym się w ich ciele.

Do ofiar polowań należałoby też zaliczyć ptaki, które już po polowaniu nadlecą, czy nadpłyną w miejsca polowań i zjedzą śmiertelnie trujące śruciny ołowiane. Ptaki wodne robią to bardzo chętnie, ponieważ niestety śrut ołowiany jest takiej wielkości, że ptaki mylą go z drobnymi kamyczkami, które regularnie połykają w celu łatwiejszego trawienia (to tzw. gastrolity). Taka jest ptasia fizjologia i tak zbudowane są układy pokarmowe wielu ptaków. W ten sposób giną nie tylko ptaki z listy zwierząt łownych, ale także ptaki objęte ochroną ścisłą. Są dowody na to, że nawet bardzo rzadkie w Polsce łabędzie krzykliwe umierają z powodu zatrucia ołowiem. Tu jest film brytyjski pokazujący sekcję martwego łabędzia, która dowodzi, iż przyczyną jego śmierci są setki kawałków ołowiu znajdujące się w jego żołądku:http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=jBzIZUybdCA
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowy

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy