Farbiarstwo ma swoje źródła w przyrodzie. Wywiad z Olką Richert

Aleksandra Richert prowadzi warsztaty naturalnego barwienia tkanin i produktów tekstylnych przy użyciu farb roślinnych. Więcej informacji na stronie: www.dotknijtkaniny.com Aleksandra RAleksandra Richert prowadzi warsztaty naturalnego barwienia tkanin i produktów tekstylnych przy użyciu farb roślinnych. Więcej informacji na stronie: dzikiebarwy.com

Joanna Szubierajska: Skąd najczęściej pochodzi kolor naszego ubrania?

Aleksandra Richert: Kolory, które na co dzień nosimy, wywodzą się z procesów farbowania i barwienia tkanin oraz dzianin. Dotyczy to wszystkich tekstyliów: zarówno tych naturalnych, jak i sztucznych, a także syntetycznych. W wyniku farbowania pigmenty wiążą się z pojedynczymi włóknami, dzięki czemu uzyskujemy nowe wybarwienie odzieży. W tej chwili zdecydowana większość, a najpewniej wszystkie farby do tekstyliów używane w przemyśle są chemiczne, ale należy pamiętać, że miały one swoje źródła w barwnikach naturalnych.


Od kiedy zaczęliśmy używać chemicznych barwników?


Tak naprawdę od niedawna, bo dopiero od połowy XIX wieku, stosujemy na masową skalę barwniki syntetyczne. Aż do tego czasu wszystkie cywilizacje i kultury bazowały na barwnikach naturalnych, pozyskanych z przyrody. Były to różne gatunki roślin oraz zwierząt. Obecnie zostały zastąpione chemicznymi odpowiednikami.

Należy też wspomnieć, że rośliny barwierskie dostarczały, a niekiedy nadal dostarczają, pigmentów stosowanych nie tylko we włókiennictwie, ale także w przemyśle spożywczym, kosmetycznym oraz do wyrobu farb malarskich.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z naturalnym barwieniem?

Naturalne barwienie pojawiło się na mojej drodze nieprzypadkowo, trochę jako połączenie ścieżki zawodowej i pasji - ścieżki serca.

Od 10 lat zajmuję się zawodowo tkaniną artystyczną i użytkową, projektuję tkaniny dekoracyjne, sensoryczne, akustyczne, a także miękkie meble. W toku rozwoju studia projektowego zauważyłam, że jako społeczeństwo niewiele wiemy o tkaninie – o tym, jak i z czego powstaje, skąd się biorą wzory i nadruki, czym różni się tkanie od dziania itp. Tymczasem tkanina towarzyszy człowiekowi od początku do końca życia, dawniej można było rzec: od becika do całunu. Nie przesadzam! Spójrzmy, czym się otaczamy, w co ubieramy ciało, czym się okrywamy do snu, czym dekorujemy domy, w co zawijamy chleb... Zarazem tak niewiele uwagi poświęca się włókiennictwie. Kilka lat temu zastanowiłam się mocniej nad tym zagadnieniem i postanowiłam przybliżyć ludziom tkaninę, w jej różnorodnych formach. Stworzyłam projekt warsztatów artystyczno-edukacyjnych Dotknij Tkaniny, podczas których poprzez twórczą, manualną pracę z tkaninami, poznajemy ich właściwości. Od samego początku na warsztatach zgłębiamy starodawne techniki drukarskie, barwierskie, a także unikatowe, ręczne sposoby zdobienia tekstyliów. Poszukując tych najstarszych receptur dowiedziałam się, że farbiarstwo ma swoje źródła w przyrodzie. Poznałam pojęcie roślin barwierskich i serce zabiło mi mocniej. Na co dzień staram się żyć świadomie i blisko natury. Inspiruję się nią w pracy artystycznej, a prywatnie korzystam z jej dobrodziejstw na różne sposoby. Zbieram na własny użytek dzikie rośliny: jadalne oraz lecznicze, robię mieszanki ziołowe, gotuję pesto z pokrzywy, używam naturalnych kadzideł w postaci drewna itp. Skoro więc odkryłam rośliny barwierskie, którymi można farbować tekstylia, bez wahania zajęłam się tym zawodowo. W tej chwili barwienie roślinami jest moją pierwszą pracą.

Systematycznie zgłębiam temat, poznaję nowe gatunki, poszerzam własne zbiory, buduję próbnik – paletę kolorów dostępnych w przyrodzie, a także coraz intensywniej prowadzę warsztaty edukacyjne i artystyczne, podczas których upowszechniam wiedzę o roślinach barwierskich. Założyłam też bloga o tej tematyce: DZIKIE BARWY.


Fot. Olka Richert
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy