Weganizm jest łatwy! Wywiad z Amelią Romańską

Amelia Romańska Amelia Romańska

Przejście na dietę wegańską, była to życiowa decyzja, która wiele zmieniła, nie tylko w sposobie odżywiania, ale przede wszystkim w sposobie patrzenia na świat i szacunku do wszelkich żywych istot. Czuję się teraz o wiele bardziej świadoma, świadoma potrzeb ciała i ducha – mówi Amelia Romańska, autorka kulinarnego bloga Vege Luv i współtwórczyni warszawskiego Totomato.



Joanna Szubierajska: Kiedy podjęłaś decyzję o przejściu na weganizm? Czy spowodował ją jakiś konkretny impuls?

Amelia Romańska: Na weganizm przeszłam z 5 lat temu. Impulsem były badania na nietolerancję pokarmową, które wykluczyły praktycznie całe mięso i nabiał z mojej diety. Badania powtórzyłam ostatnio ponownie, nadal pozostała nietolerancja nabiału, co może być spowodowane tym, że często nieświadomie go spożywamy. Tak, czy inaczej do tradycyjnej diety nie wracam.

Co ta decyzja zmieniła w Twoim życiu?

Definitywnie była to życiowa decyzja, która wiele zmieniła, nie tylko w sposobie odżywiania, ale przede wszystkim w sposobie patrzenia na świat i szacunku do wszelkich żywych istot. Czuję się teraz o wiele bardziej świadoma, świadoma potrzeb ciała i ducha, a jako wieloletni instruktor wiem, co mówię! (śmiech). Zdrowsza dieta idzie tez niewątpliwie w parze z rozwojem emocjonalnym.

Ciężko było zrezygnować z przysłowiowego schabowego?

Nie było ciężko, przeszłam to zupełnie bezboleśnie. Pewnie to kwestia mojego charakteru, ale też przyzwyczajenia do rożnych reżimów np. na sali fitness, czy w jeździectwie, które uprawiam od przeszło 10 lat. Nigdy za mięsem nie tęskniłam, podjęłam świadomą, dojrzałą decyzję i nie oglądam się za siebie. Poza tym zmiana diety wpłynęła znacząco na poprawę mojego samopoczucia, co utrzymuje mnie w tej decyzji.

Co w takim razie jedzą weganie?

Mnóstwo pyszności! Wszelkie kasze, ryże, pyszne strączkowe (nie tylko soczewica czy soja, której nota bene unikam) warzywa. Menu wegan obfituje w różnego rodzaju pasty, warzywno-orzechowe pasztety, różnego rodzaju pesta, sosy, koktajle. Generalnie blender przydaje się każdemu weganinowi. Z czasem zaczynają poszukiwania nowych ciekawostek, zapomnianych ziół, nietypowych przypraw. Ja w tym sezonie pasjonuję się pokrzywą. Przyrządzam z niej pyszne, odżywcze koktajle z dodatkiem bananów, soku jabłkowego i cytryny, ale też wytrawne pesta.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy