Zielone dachy w Polsce. Wywiad z Jolantą Majcher - Łoś

CarbonNYC/Flickr CC CarbonNYC/Flickr CC

Jeszcze parę lat temu zielone dachy postrzegane były jako zbędny luksus albo modny gadżet. Jednak powoli architekci i inżynierowie zaczynają dostrzegać potencjał tej konstrukcji. O tym dlaczego warto inwestować i mówić o zielonych dachach opowiada Jolanta Majcher-Łoś doktorantka Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie.



Joanna Szubierajska: Podstawowe pytanie: zielone dachy – jak i gdzie?

Jolanta Majcher-Łoś: Przede wszystkim tam gdzie są najprostsze do położenia, czyli na dużych płaskich powierzchniach na przykład na dachach biurowców.

A co ze stromymi dachami?

Na powierzchniach stromych również z powodzeniem można takie konstrukcje zakładać. Generalnie na dachach o spadku do około 15° nie potrzeba dodatkowych zabezpieczeń przed osuwaniem się konstrukcji, a na bardziej stromych zakłada się wówczas dodatkowe zabezpieczenia np. w listwy zabezpieczające.

Powierzchnie tego rodzaju można zakładać nie tylko na dachach, ale również na tarasach, parkingach podziemnych, można tworzyć również tzw. żyjące ściany. To, czy na danej budowli można położyć zielony dach zależy w dużej mierzy od jej konstrukcji. Takie powierzchnie – zwłaszcza gdy nasiąkną wodą lub gdy leży na nich śnieg – stanowią duże obciążenie konstrukcji dachu. Myśląc o zielonej powierzchni należy najpierw przeanalizować, czy jej położenie będzie bezpieczne i na jaką grubość substratu (podłoża w którym rosną rośliny) możemy sobie pozwolić przy danej konstrukcji budynku/tarasu.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj
Pasaż zakupowy