Co mówią nam geny gigantów?

Sobota 05.01.2019
By John Megahan [CC BY 2.5], via Wikimedia Commons Moa atakowane przez orła Haasta. By John Megahan

Największy orzeł świata miał lilipucich przodków, a jego ofiary – olbrzymie ptaki moa – zaczęły wymierać, zanim na Nowej Zelandii pojawił się człowiek. To wszystko udało się ustalić dzięki badaniom kopalnego DNA.


Wyniki były tak zaskakujące, że w pierwszej chwili nie uwierzyliśmy – mówi dr Michael Bunce z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Za najbliższego krewniaka największego orła wszechświata, wymarłego nowozelandzkiego orła Haasta (Harpagornis moorei), trzeba było uznać orzełka australijskiego (Hieraaetus morphnoides) – jednego z najmniejszych orłów świata. Ten pierwszy miał skrzydła o rozpiętości do 3 metrów i ważył od 10 do 14 kilogramów. Tym samym zbliżył się do górnego limitu wagi dla zwierząt w locie aktywnym (większe mogą być tylko te, które szybują, unosząc się dzięki prądom powietrza). Ciężar orzełka australijskiego nie przekracza 1 kilograma. Najbardziej zdumiewa na to, jak blisko spokrewnione są oba gatunki. Ich wspólny przodek, według naszych szacunków żył mniej niż milion lat temu. Tyle czasu wystarczyło, by masa nowozelandzkiego orła wzrosła ponad dziesięć razy. Czegoś takiego nigdy nie obserwowano wśród lądowych kręgowców – tłumaczy dr Bunce.

Dużo szczęścia naszej rodaczki

Na początku nic nie zapowiadało rewelacji. W oksfordzkiej pracowni badań kopalnego DNA (Ancient Biomolecules Center) pojawiła się studentka z Polski Marta Szulkin. Szukała tematu do pracy magisterskiej. Ponieważ interesowała się biologią ewolucyjną, zaintrygowała ją możliwości badań DNA wymarłych zwierząt. Jeden z badaczy pracowni dr Michael Bunce polecił jej, by zajęła się gigantycznym orłem Harpagornis moorei. Ptak ten wymarł około 500 lat temu. Ślady na kościach moa – olbrzymich, nielotnych ptaków roślinożernych – świadczą, że to one były główną ofiarą wielkiego orła. Drapieżnik chwytał je jedną nogą za miednicę, a drugą nogą lub dziobem roztrzaskiwał ich głowy. Na pierwszych mieszkańcach Nowej Zelandii, którzy przybyli tutaj około 700 lat temu, orzeł zrobił wielkie wrażenie, że stał się jednym z najczęstszych motywów legend, rysunków i rzeźb.

Dla dzisiejszych biologów nie był jednak wielką zagadką. Badania jego szkieletu dowiodły bowiem jasno, że Harpagornis moorei jest bliskim krewniakiem orła australijskiego (Aquila audax) – drapieżnika o wadze 4,5 kilograma i 2 metrów rozpiętości skrzydeł. Temat więc był prosty. W sam raz na pracę magisterską. Czułam dużo szczęścia – opowiadała Marta Szulkin. Kopalne DNA najczęściej trudno się izoluje. Koleżanka, która zajmowała się nieżyjącymi już dzisiaj gatunkami wielbłądów, zaczęła badania w tym samym czasie, jednak DNA z ich kości było tak zniszczone, że nie uzyskała żadnych wiarygodnych wyników. Marcie Szulkin udało się wyizolować DNA z orlich mitochondriów. Dzięki temu mogła porównać zapisane tam dane materiałem genetycznym innych gatunków ptaków drapieżnych.


Orzeł australijski. Źródlo: Wikipedia.org
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy