Czwartek 18.06.2020

Czy bańki mydlane mogą pomóc w zapylaniu roślin?

Japońskim naukowcom udało się zapylić grusze za pomocą pyłku na cienkiej warstwie bańki mydlanej. Ta alternatywna metoda, może mieć zastosowanie tam, gdzie spada liczba naturalnych zapylaczy.



fot. shutterstockfot. shutterstock

Gdy populacje dzikich owadów maleją, a komercyjne kolonie pszczół miodnych dziesiątkują choroby, rolnicy szukają nowych sposobów zapylania swoich upraw. Niektórzy zatrudniają alternatywne owady, inni ręcznie malują każdy kwiat pędzlem. Jest jeszcze jeden sposób ‒ bańki mydlane.  
Eijiro Miyako, profesor nadzwyczajny w School of Materials Science w Japan Advanced Institute of Science and Technology, spędził lata na szukaniu lepszej metody sztucznego zapylania - szczególnie takiej, która mogłaby zastąpić ręczne zapylanie, co według rolników to naprawdę „ciężka i irytująca praca.”

W 2017 roku naukowiec wraz z kolegami skonstruował narzędzie: malutkiego drona wyłożonego włosiem końskim i pokrytego specjalnym żelem. Ale maszyna była niezdarna i trudna do kontrolowania: „Czasami łamała kwiaty” ‒ powiedział dr Miyako.

Pewnego dnia, podczas oglądania swojego małego syna bawiącego się w lokalnym parku, dr Miyako doznał olśnienia. „Bawiłem się bańkami mydlanymi z synem w parku niedaleko mojego domu, kiedy bańka mydlana przypadkowo uderzyła w twarz mojego syna”, powiedział BBC News. „Nie było żadnych szkód, ponieważ bańki mydlane są miękkie, lekkie i elastyczne”.

„Pomyślałem wtedy, że bąbelki nie uszkodzą kwiatów i będą idealnym materiałem do zapylania”.

W laboratorium potwierdził, za pomocą mikroskopu optycznego, że bańki mydlane mogą przenosić pyłki. Zdając sobie sprawę, że zwykłe mydło byłoby zbyt toksyczne dla kwiatów, dr Miyako opracował coś, co określa mianem „funkcjonalizowanych chemicznie” baniek mydlanych, z których każda może przenosić do 2000 ziaren pyłku.

Ładując swoje pistolety bąbelkowe, dr Miyako i jego koledzy przetestowali tę technikę w sadzie z gruszami. Dziewięćdziesiąt pięć procent kwiatów wydało później owoce. To był ten sam wskaźnik sukcesu co ręczne zapylanie, ale wymagał mniej czasu i wysiłku.

„Wskaźniki zapylania za pośrednictwem baniek mydlanych i zapylania ręcznego wyniosły około 95% i nie zaobserwowano między nimi znaczących różnic” ‒ powiedział dr Miyako.

„W rzeczywistości kształt i rozmiar młodych owoców gruszki po zapyleniu bańkami mydlanych wyglądają tak samo jak zapylanie ręczne. Jednak nasza metoda ma więcej potencjalnych zalet w zakresie przyszłej automatyzacji”.

Bańki mydlane nie są jednak bezproblemowe. Wiatr i deszcz mogą zniszczyć wysiłki zapylania.

Dr Miyako uważa, że problemy te można przezwyciężyć dzięki zastosowaniu takich technologii, jak lokalizacja i mapowanie, planowanie ścieżki i kontrola ruchu. Testy przeprowadzono już na autonomicznym dronie z pistoletem bąbelkowym. Dron był w stanie trafić w cel z odległości dwóch metrów z powodzeniem na poziomie 90%.

Dr Miyako jest bardzo optymistycznie nastawiony do możliwości sukcesu technologii w zapylaniu. „Niektórzy mogą uznać to za fantazję, ale bańka mydlana jest skuteczna w zapylaniu”.

Podejście oparte na bańce „wydaje się mieć potencjał”‒ powiedział Dave Goulson, profesor biologii na Uniwersytecie Sussex w Anglii i ekspert w dziedzinie zapylania.

Dodał jednak, że pszczoły wciąż są niezastąpione i wykonują pracę, której nie potrafią bańki, na przykład zbieranie pyłku. Dr Goulson obawia się również, że jeśli rolnicy nie będą już polegać na owadach, mogą zacząć stosować więcej pestycydów.

„Martwi mnie, że naszą odpowiedzią na kryzys związany z zapylaniem jest znalezienie sposobu na obejście się bez zapylaczy, zamiast inwestować nasze wysiłki w lepszą ochronę środowiska” ‒ powiedział dr Goulson.
Ekologia.pl (JS)

Bibliografia

  1. “https://www.bbc.com/news/science-environment-53081194”; data dostępu: 2020-06-18
  2. Xi Yang, Eijiro Miyako; “Soap Bubble Pollination.”; iScience, 2020; 101188 DOI: 10.1016/j.isci.2020.101188;
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy