Czwartek 17.07.2014Autor: PAP - Nauka w Polsce

Jak zwierzęta radzą sobie w upał

Zwierzęta w czasie upałuFot: PAP/EPA

W upalne dni w ogrodach zoologicznych najchętniej na słońcu wygrzewają się żółwie i krokodyle. Pozostałe zwierzęta – podobnie do ludzi – zazwyczaj szukają cienia i stają się bardzo leniwe. „Zwierzęta w czasie upałów zachowują się bardzo »oszczędnie«. By się nie pocić i nie nagrzewać, mało się ruszają i siedzą w cieniu. Nie chcą jeść, tylko piją wodę – zupełnie tak jak ludzie’ – powiedział PAP kierownik działu hodowlanego wrocławskiego zoo Mirosław Piasecki.


Jak wyjaśnił, zwierzęta reagują na upał podobnie do ludzi, bo grozi im takie samo niebezpieczeństwo jak człowiekowi. „Od przebywania na słońcu zwierzę może dostać udaru, czy narazić się na przegrzanie” – powiedział Piasecki.

Dlatego – jak podkreśliła Żaneta Antosiewicz z warszawskiego ogrodu zoologicznego – podczas upałów najważniejszy dla zwierząt jest dostęp do wody. Muszą zawsze mieć świeżą wodę i zapewnione zacienione miejsce, by nie przebywały przez cały czas na pełnym słońcu. Nie mają specjalnej diety na czas upałów, ale jedzą dużo owoców.

„Dla zwierzaków największą udręką jest futro” – powiedziała Antosiewicz. Dlatego wszystkie duże zwierzęta z futrem przede wszystkim szukają chłodnych miejsc i wilgoci. „Upały najgorzej znoszą wszelkie koty drapieżne np. pantery śnieżne – one zawsze siedzą gdzieś w cieniu” – dodała Antosiewicz.

Jak wyjaśnił Piasecki, z basenu praktycznie nie wychodzą niedźwiedzie. Na wybiegu mają duże kąpielisko z wodospadem i siedzą zanurzone „po szyję” w wodzie. „Robimy im również specjalne lody. W wielkich kubłach w lodzie zamrażamy ryby i warzywa. Po wyjęciu z kubła próbują się do tych widocznych przez lód smakołyków dostać” – powiedział przedstawiciel wrocławskiego zoo.

We wrocławskim ogrodzie są również np. jelenie milu, które kładą się w błocie, zbierającym się przy ich basenie. „W dodatku na grzbiet narzucają sobie wilgotną masę błotną. Wyglądają wtedy strasznie bo bardzo się brudzą, ale w ten sposób zapewniają sobie chłód” – opisał Piasecki.

Jak powiedziała Antosiewicz błoto jest również skuteczną ochroną dla nosorożców, które chętnie przesiadują w swoim „błotnym bajorku”.

Ciężkie dni przeżywają renifery, na wolności żyjące w chłodnym klimacie. Jak tłumaczył Mirosław Piasecki, we wrocławskim zoo mają o tyle dobrze, że ich wybieg znajduje się w starej części ogrodu, w której rosną wielkie dęby. „Renifery praktycznie nie ruszają się z cienia i niemal nie wychodzą na słońce. Dodatkowo lejemy im na wybiegu wodę i robimy kałuże. Renifery bardzo lubią się tam położyć i chłodzą się »od spodu«” – opisał Piasecki.

Z basenu chętnie korzystają również słonie. „Jest on za mały by mogły w nim pływać, ale chętnie się w nim zanurzają i kąpią, co jest dużą atrakcją dla zwiedzających” – zaznaczył Piasecki.

Jak powiedział, szympansy i inne małpy są w tej dobrej sytuacji, że w ich pomieszczeniach można regulować temperaturę. Jeśli nawet jest im za gorąco na dworze to mogą się schronić wewnątrz.

„Nawet wielbłądy – które wydawałoby się, że są przyzwyczajone do upału – jak tylko mają taką możliwość – to wolą się położyć w cieniu” – zaznacza przedstawiciel wrocławskiego zoo. Z kolei te z Warszawy wyglądają teraz jak łyse, bo zgubiły właśnie swoje zimowe futra; im aż tak bardzo upał nie przeszkadza.

Na słońcu najbardziej lubią wygrzewać się krokodyle, żółwie i wszelkie gady. „Mamy trochę żółwi podrzuconych przez ludzi, które są w naszym stawie. Na co dzień ich nie widać, a w taki upalny dzień wynurzają się i wygrzewają na pniach i brzegach” – powiedział Piasecki.

Dużo czasu przy wodzie spędzają ptaki. „Oczywiście można zobaczyć, że niektóre mają dzioby szeroko otwarte czy odchylone skrzydła, by mieć lepszą wentylację”.

Jak wyjaśniła Antosiewicz, duża część zwierząt w zoo to zwierzęta ciepłolubne. Choć upał oznacza dla nich pewne niewygody, to jednak dla słoni czy żyraf lato jest jedyną porą, w której naprawdę wreszcie mogą się nacieszyć słońcem. „Przez całą zimę siedzą w swoich pomieszczeniach i ewentualnie wychodzą tylko na krótkie spacery. Podobnie szympansy, które w zimie bardzo mało wychodzą na dwór, a jeśli wyjdą, to zaraz chorują; dla nich ta pora jest doskonała, by wreszcie skorzystać ze świeżego powietrza” – powiedziała Antosiewicz.

Poza tym – jak zaznaczyła – zwierzęta z warszawskiego zoo nie pochodzą z wolności, tylko od kilku pokoleń mieszkają w ogrodach zoologicznych, dlatego miały czas na przystosowanie się do panującego tu klimatu.
Źródło: PAP - Nauka w Polsce

Ocena (4.0) Oceń: