Piątek 24.02.2023

Kiszonki obniżają poziom stresu

Kiszone, niepasteryzowane warzywa i owoce są bardzo zdrowe. Okazuje się, że mogą wpływać nie tylko na fizyczny, ale i psychiczny stan organizmu. Badania, przeprowadzone przez Virginia's College of William and Mary oraz University of Maryland pokazują, że jedzenie sfermentowanej żywności, takiej jak kiszona kapusta, ogórki czy kimchi, może zwiększać odporność na stres.



Fot. Ranta Images/ShutterstockFot. Ranta Images/Shutterstock

Naukowcy z William and Mary i University of Maryland w Baltimore odkryli, że młodzi dorośli, którzy jedzą kiszonki, doświadczają mniejszego poziomu lęku, w tym lęku społecznego. Okazało się także, że jest to szczególnie skuteczne w przypadku osób, które mają genetyczną skłonność do zwiększonego stresu. W badaniu wzięło udział 700 studentów, którzy regularnie monitorowali swoje posiłki.
W jaki sposób? Kiszona żywność wspiera mikrobiom układu pokarmowego, który ma wpływ na nasz stan psychiczny. Takie właściwości mają tylko niepasteryzowane kiszonki, ponieważ wysoka temperatura w procesie pasteryzacji zabija dobre bakterie.

– Nie od dziś wiadomo, że stan psychiczny ma wpływ na nasz układ pokarmowy. Wysoki poziom stresu może wywołać ból brzucha, nadmierny apetyt czy jego całkowity brak. Ta relacja działa też w drugą stronę. Nie tylko to jak się czujemy wpływa na układ pokarmowy, ale także jego zdrowie, w tym przede wszystkim zdrowy mikrobiom w jelitach, może dyktować nasze samopoczucie. Warto pamiętać, aby oprócz włączenia kiszonek do posiłków, długofalowo dbać także o zróżnicowanie diety, ruch, odpoczynek i dobre relacje z innymi ludźmi – mówi Łukasz Gębka, Prezes Farmy Świętokrzyskiej.

Pozytywny wpływ kiszonej żywności potwierdzają także badania przeprowadzane na myszach. Zwierzęta, których jelita zostały pozbawione mikrobiomu, były niespokojne i miały podwyższony poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu. Ich poziom lęku spadł, gdy podano im bakterię kwasu mlekowego zawartą w kiszonkach, czyli Lactobacillus. Po takiej terapii u myszy obniżył się poziom kortyzolu oraz zniknęły lęki i zachowania związane z depresją.

Choć badania nad dokładnym mechanizmem wpływu zdrowego mikrobiomu na ludzką psychikę cały czas się toczą, naukowcy mają już konkretne hipotezy. Przypuszczają, że probiotyki, czyli tzw. dobre bakterie, zawarte m.in. w niepasteryzowanej kiszonej żywności, mogą zwiększać produkcję GABA (kwasu gamma-aminomasłowego), czyli przekaźnika w mózgu, który ma wpływ na ograniczanie lęku. Dodatkowo, probiotyki mają wpływ na ogólny stan zdrowia, a więc i na samopoczucie. Pozytywnie wpływają na odporność i metabolizm, dzięki czemu są ważnym czynnikiem wzmacniającym układ immunologiczny i zapobiegającym nadwadze. Trzeba jednak pamiętać, że spożywanie kiszonek nie zastąpi regularnych wizyt u lekarzy, zdrowej diety czy wysiłku fizycznego, ale jest jednym z elementów codziennej troski o zdrowie fizyczne i psychiczne.
Ekologia.pl
Ocena (1.0) Oceń: