Poniedziałek 30.05.2022

Kobieta z Nowej Zelandii stworzyła własny samochód elektryczny

Sześćdziesięciotrzyletnia Rosemary Penwarden przerobiła starą hondę na samochód elektryczny, który ładuje domowymi panelami słonecznymi.



nitinut380 / Shutterstock.comnitinut380 / Shutterstock.com

Zajęło to kilka lat i kosztowało 24 000 USD, ale 63-letnia Rosemary Penwarden spodziewa się, że samochód o wdzięcznej nazwie „Frida”, posłuży jej wiele lat. Ale nie zrobiła tego z powodu rosnących cen benzyny.
„Przypuszczam, że powinienem podziękować firmom naftowym, takim jak Anadarko, NZ naftowo-gazowy, Shell, OMV, Beach Energy… to wszystkie firmy, którym ja i moja grupa Oil Free Otago sprzeciwiamy się od wielu lat” – powiedziała Penwarden Stuff.co.nz. „Zmotywowało mnie to do uniezależnienia się od ropy i pokazania im, że koncerny paliwowe nie są potrzebne”.

Penwarden kupiła samochód z 1993 roku, usunęła silnik spalinowy i zainstalowała w jego miejsce nową skrzynię biegów i silnik elektryczny - donosi The Guardian. Dodała również 24 akumulatory z przodu auta i 56 na bagażniku. Według Stuff.co.nz samochód może przejechać 120 kilometrów na jednym ładowaniu. Chociaż Penwarden wykonywała tę pracę sama, miała również pomoc innych członków spółdzielni Valley Workshop.

„Samochód stał w miejscu przez prawie dwa lata, ale kiedy już się do tego zabraliśmy, zajęło to prawdopodobnie 8 do 10 miesięcy całkiem solidnej pracy” – powiedziała Stuff.co.nz.

Cały projekt kosztował ją 24 000 dolarów. Dla porównania średnia cena nowego pojazdu elektrycznego w lutym 2022 r. wynosiła 64 685 USD. Jednak w Nowej Zelandii ceny pojazdów elektrycznych są jeszcze wyższe. Średnia cena pojazdu elektrycznego w tym kraju w połowie 2021 r. wynosiła około 70 000 USD, podał The Spinoff, nie licząc droższych samochodów sportowych. Na przykład Hyundai Kona Electric kosztował około 79 990 dolarów w Nowej Zelandii i 45 000 dolarów w Kanadzie.

Penwarden powiedziała, że spodziewa się, że jej własny samochód w końcu się zwróci, ponieważ według The Guardian wydawała na benzynę nawet 100 dolarów tygodniowo. Powiedziała jednak, że nie przerobiła auta po to, by zaoszczędzić pieniądze i zrozumiała, że nie każdy ma środki i czas, by pójść za jej przykładem. „Tylko możliwość pokazania, że można to zrobić, jest bezcenną rzeczą” – powiedziała.

„Najważniejszą rzeczą jest jak najszybsze powstrzymanie największych trucicieli – i myślę, że nic, co możemy zrobić jako jednostki, nie ma aż takiego znaczenia”.

Penwarden nie jest jedyną w swojej społeczności, która przekształca konwencjonalne samochody w pojazdy elektryczne. Według Stuff.co.nz, członek warsztatu Valley Workshop, James Hardisty, jest właścicielem firmy zajmującej się konwersją samochodów o nazwie EV-lution. Powiedział, że przerobił około 15 samochodów, a Toyota RAV4, którą przekształcił w pojazd elektryczny około 2010 roku, nadal jeździ na tym samym akumulatorze.
Ekologia.pl (JSz)

Bibliografia

  1. Sinead Gill; “The granny who made her own electric vehicle”; stuff.co.nz; 2022-05-30
Ocena (2.8) Oceń: