Łuk – oręż bogów i ludzi

Poniedziałek 10.02.2014Autor: Marek Żukow-Karczewski
źródło: Wikipedia źródło: Wikipedia

Pośród rozmaitych umiejętności, które na przestrzeni dziejów rozwijał i doskonalił człowiek, jedną z najważniejszych była i ciągle nieodmiennie jest sztuka zabijania. Dlatego też rozwój rozmaitych rodzajów uzbrojenia stanowi dźwignię naukowego i technicznego postępu.


W najdawniejszych czasach zadawanie śmierci innym ludziom i zwierzętom nie wymagało oczywiście jakiegoś wyjątkowego kunsztu. Wystarczył celnie rzucony kamień, pięściak w mocnej dłoni, zaostrzona gałąź, potężna maczuga, silne ręce i zdrowe zęby. W bezpośrednim starciu z przeciwnikiem liczyła się siła fizyczna i przewaga liczebna. Podczas polowania pewne efekty przynosiło działanie grupowe, ale czujne, szybkie i zwinne zwierzęta kpić sobie mogły z niezdarnego człowieka i jego pułapek. Zabijanie było zatem prymitywne, dość trudne i na domiar męczące. W związku z tym, wzorując się na zachowaniach obserwowanych w świecie zwierząt, gromady ludzkie w sytuacjach konfliktowych stosowały różne metody odstraszania, jak np. krzyki, gesty i znaki świadczące o sile i determinacji. Nieliczne ofiary padały zapewne tylko w przypadku walki o ogień i kobiety oraz żywność w warunkach głodu i jaskinie w okresie chłodów. Podczas łowów człowiek pierwotny zadowolić się musiał powolnymi osobnikami starymi lub niedoświadczonymi młodymi, a także egzemplarzami rannymi, chorymi i osłabionymi.  

Dzięki potędze rozumu, w czasach i okolicznościach trudnych do ustalenia, ludzie posiedli umiejętność konstruowania i posługiwania się bronią, która z czasem w zasadniczy sposób odmieniła relacje międzyludzkie i zmieniła pozycję człowieka we współczesnym mu świecie. Wszystkich komponentów do jej budowy dostarczała sama natura. Wynalazek ten był tak prosty, a zarazem tak zdumiewający i przerażający, że jego autorzy i użytkownicy musieli doznać czegoś w rodzaju wstrząsu psychologicznego, który wywołało nagłe uświadomienie sobie nowych, nieosiągalnych dotychczas możliwości uśmiercania innych z ukrycia lub z zaskoczenia. Oto stracił na znaczeniu dystans, zmalało znaczenie krzepy, w zasięgu łowców znalazły się nawet ptaki w locie. Raptem jeden wyćwiczony cherlak mógł wysłać w zaświaty kilku osiłków. Można też było z powodzeniem uskuteczniać skrytobójstwo. Zabijanie stało się tedy łatwe, proste i przyjemne, w związku z czym, zamiast pozostawać koniecznością, mogło stać się rozrywką. Homo sapiens po raz pierwszy poczuł się panem życia i śmierci. Ale to wejście w boskie prerogatywy wywołało lęk, obawę i niewiarę we własne, jedynie ludzkie siły i możliwości. Zaczęto również odczuwać podświadome pragnienie usprawiedliwienia własnych zbrodniczych czynów. Dlatego też usilnie starano się wierzyć, iż to właśnie za sprawą i zgodnie z wolą sił wyższych w ręce człowieka trafiło to nowe, niejako uświęcone i z tego względu niezwykle skuteczne narzędzie zagłady. Tak oto zaczęła się niebywała kariera łuku − oręża bogów i ludzi. 

Łuczniczy pokaz historyczny, fot. Aneta S. (own work of A.S.) [CC-BY-SA-2.5], via Wikimedia Commons
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy