Polski „kret” wylądował na Marsie

Wtorek 27.11.2018
Lądownik InSight na powierzchni Marsa - wizualizacja. Źródło: NASA Lądownik InSight na powierzchni Marsa - wizualizacja. Źródło: NASA

W poniedziałek wieczorem polskiego czasu na powierzchni Marsa wylądował bezzałogowy próbnik InSight wysłany przez NASA. Celem misji jest poznanie własności wnętrza Czerwonej Planety. W sukcesie mają też udział polscy naukowcy. Zbadanie wnętrza czerwonej planety umożliwi polska firma Astronika, która zaprojektowała i wykonała mechanizm, który wbije się na 5 metrów w marsjański grunt.


Lądownik InSight wylądował na powierzchni Marsa 26 listopada o godz. 20:53 polskiego czasu. Urządzenie weszło w marsjańską atmosferę z prędkością 19800 km/h. Sekwencja lądowania trwała sześć i pół minuty. W tym czasie sonda autonomicznie wykonała kilkadziesiąt operacji. Wygląda na to, że wszystko poszło zgodnie z planem, gdyż NASA otrzymała sygnał potwierdzający dotknięcie powierzchni Marsa. Podróż na oddaloną o 458 milionów kilometrów od Ziemi Czerwoną Planetę trwała prawie siedem miesięcy.

„Z sukcesem wylądowaliśmy na Marsie po raz osiemnasty w historii ludzkości” ‒ powiedział Jim Bridenstine, kierujący amerykańską agencją kosmiczną NASA.

„InSight będzie badać wnętrze Marsa i dostarczy cennych informacji w ramach przygotowań do wysłania astronautów na Księżyc, a później na Marsa. Ten wyczyn pokazuje pomysłowość Stanów Zjednoczonych i naszych międzynarodowych partnerów, jest także świadectwem poświęcenia i wytrwałości naszego zespołu. Najlepsze czasy dla NASA dopiero nadchodzą” ‒ dodał szef amerykańskiej agencji kosmicznej.

Według planów NASA sonda InSight ma działać przez jeden marsjański rok i 40 dni, czyli do 24 listopada 2020 roku.

Projekt InSight prowadzony jest przez NASA we współpracy z partnerami europejskimi, w szczególności z Francji i Niemiec. Polska ma także swój udział – jednym z trzech głównych urządzeń, które zabrała ze sobą misja InSight jest HP3 (Heat Flow and Physical Properties Package) – próbnik do pomiaru strumienia ciepła z wnętrza planety, który zostanie wprowadzony na głębokość 5 m w grunt marsjański. Będzie to 15 razy głębiej niż wiercenia dokonywane przez wcześniejsze sondy.

„To wielkie wydarzenie dla Astroniki, ale też duży sukces krajowego przemysłu kosmicznego, bo po raz pierwszy w historii polska firma stworzyła kompletny mechanizm na misję kosmiczną. To także istotny krok naprzód, jeśli chodzi o badania kosmosu w ogóle, bo takie urządzenie po raz pierwszy w historii wbije się aż 5 m pod powierzchnię Marsa i dostarczy danych, które dadzą odpowiedź na wiele pytań dotyczących budowy tej planety” ‒ mówi Bartosz Kędziora, prezes Astroniki.

Celem misji jest poznanie własności wnętrza Czerwonej Planety. „W pewien sposób InSight jest takim naukowym wehikułem czasu, który dostarczy nam informacji o najwcześniejszych etapach historii Marsa sprzed 4,5 miliarda lat. Pomoże nam dowiedzieć się w jaki sposób formują się obiekty skaliste takie jak Ziemia, jej Księżyc, a nawet planety w innych układach planetarnych” ‒ powiedział główny badacz misji dr. Bruce Banerdt.


Zaraz po lądowaniu na Ziemię dotarło także pierwsze zdjęcie z lądownika.Credits: NASA/JPL-CalTech


Ekologia.pl (JS)



wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy