Ciepło. ogrzewanie. Jakie ogrzewanie wybrać? Pompy ciepła

Autor: Marek Żukow-Karczewski
fot. dreamstime fot. dreamstime

Nawet pobieżny rzut oka na mapę przedstawiającą lokalizację najbardziej zaawansowanych cywilizacji starożytnego świata uświadamia nam, jak ogromną rolę w ich rozwoju odgrywała sprzyjająca temperatura otoczenia. Ciepły klimat zapewniał nie tylko odpowiednią ilość pożywienia, ale także zwalniał człowieka z jakże absorbującego obowiązku ciągłego ogrzewania swoich siedzib i swojego organizmu. Łatwiej było zatem poświęcić wolny czas i energię na rozwijanie nauki, kultury, sztuki i techniki.



Sporadycznie i krótkotrwale występujące okresy chłodniejsze nie stanowiły większego zagrożenia dla bytu ludzi, a więc problem utrzymania komfortu cieplnego dotyczył raczej sfery ostentacyjnego luksusu, niż rzeczywistej potrzeby. Podbój, kolonizacja, zasiedlenie, a później samodzielny rozwój zorganizowanych społeczeństw na ziemiach o surowszym klimacie mógł natomiast z powodzeniem zaistnieć tylko pod warunkiem znalezienia sposobu na przetrwanie długiego okresu zimowego. Opału było pod dostatkiem, wszak lasy rosły niegdyś niemal wszędzie, lecz wciąż brakowało wydajnej metody przemiany paliwa w energię cieplną. Spójrzmy, jaką drogę przebyto, aby wreszcie przestać marznąć.

Pierwszym dostarczycielem ciepła na zamówienie było oczywiście ognisko. Otoczone kamieniami paleniska lokalizowano zwykle na środku pomieszczenia, a później - w bardziej reprezentacyjnych miejscach - na kamiennych podstawach. Otwarty płomień w zamkniętych salach stwarzał jednak problem w postaci dymu, a ponadto był w stanie ogrzać tylko niewielką przestrzeń. Radzono sobie z tym, wnosząc do komnat same tylko żarzące się głownie w metalowych koszykach (coś w rodzaju znanych nam koksowników ulicznych), ale ów żar szybko wygasał. Podobnie działo się z rozgrzanymi w ognisku do czerwoności stosami kamieni, które układano w narożnikach pomieszczeń. Dymem nie przejmowano się raczej w zwyczajnych parterowych siedzibach, gdzie uchodził on poprzez luźne poszycie dachu lub przez specjalnie wycięte otwory.

To chyba właśnie zdecydowana przewaga skromnej zabudowy mieszkalnej zdecydowała, że do powszechnego użytku nie wszedł komin odprowadzający dym na zewnątrz, chociaż wykopaliska archeologiczne wskazują, iż jego konstrukcję znano już na początku II tysiąclecia p.n.e. w Mezopotamii. Ponadto - jak zaznaczyliśmy na wstępie - wszędzie było dość ciepło, a więc jakoś sobie radzono bez urządzeń kominowych.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy