Nawłoć kwiaty – sadzenie, uprawa i pielęgnacja nawłoci
Ekologia.pl Dom i ogród Pielęgnacja ogrodu Nawłocie kwiaty – sadzenie, uprawa i pielęgnacja nawłoci

Nawłocie kwiaty – sadzenie, uprawa i pielęgnacja nawłoci

Do nawłoci należy ok. 150 gatunków dzikich kwiatów zaliczanych do rodziny astrowatych. Większość z nich jest typowa dla Ameryki Północnej, ale część rośnie dziko również w Europie. Generalnie świat ogrodników dzieli się na tych, którzy uwielbiają spontaniczne żółte kwiecie, i na tych, którzy uważają nawłoć za uporczywy chwast, którego bardzo trudno jest się pozbyć. Prawda leży, jak zwykle, po środku.

W Polsce najbardziej typowa jest nawłoć pospolita (Solidago virgaurea)

W Polsce najbardziej typowa jest nawłoć pospolita (Solidago virgaurea). fot. shutterstock
Spis treści


Łacińska nazwa Solidago pochodzi od czasownika oznaczającego łączenie, scalanie i odnosi się do wielowiekowej tradycji wykorzystania nawłoci do celów leczniczych. Pradawni Germanie leczyli nią rany zadane w bitwach, zaś rdzenni mieszkańcy Ameryki Północnej wykorzystywali odwary z żółtego kwiecia do uzdrawiania bolącego gardła i radzenia sobie z chronicznym zmęczeniem. Nawet w czasach królowej Elżbiety I w Wielkiej Brytanii proszek pochodzący z kwiatów nawłoci cieszył się dużą popularnością i stosowną ceną, ze względu na potencjał medyczny oraz rzekome przynoszenie szczęścia.

Nawłocie to dość wysokie byliny sięgające najczęściej 80 – 120 cm wysokości, chociaż istnieją w tym zakresie różnice między poszczególnymi gatunkami. Na szczycie sztywnych, gładkich łodyg rozwijają się intensywnie żółte kwiatostany, najczęściej o wiechowatej postaci. W Polsce najbardziej typowa jest nawłoć pospolita (Solidago virgaurea), choć w środowisku naturalnym znajdziemy już zadomowione antropofity, dowleczone z Ameryki Północnej (m.in. nawłoć kanadyjska). Bardzo dobrze przystosowują się one do nowych ekosystemów, stanowiąc zagrożenie dla rdzennej roślinności. Dla ogrodników mają jednak zasadniczą wartość jako ozdoba krajobrazu – kwitną bowiem nawet przez 2-3 miesiące, od początku lata do jesieni.

Nawłoć – wymagania glebowe

Jak się łatwo domyśleć, nawłocie nie są przesadnie wymagające, jeśli chodzi o warunki glebowe. Owszem, preferują podłoże dobrze przepuszczalne, o kwaśnym lub neutralnym odczynie, ale poradzą sobie również na gorszych glebach, w tym gliniastych czy suchych. Im bardziej żyzna ziemia, tym bardziej imponujący będzie ich wzrost.

Planując ich rozmieszczenie w ogrodzie, najlepiej jest wybierać stanowiska słoneczne, ewentualnie półcieniste, gdzie intensywnie żółta barwa jest najlepiej widoczna. W zupełnym cieniu rośliny będą kwitnąć bardzo słabo.

Sadzenie i uprawa nawłoci

Nawłocie najlepiej jest wysiewać jesienią na przekopany i odchwaszczony zagon – daje to najlepsze wyniki, choć możliwy jest również wysiew wiosną, po ostatnich przymrozkach lub wewnątrz, na ok. 6-8 tygodni przed ostatnimi mrozami. Nasiona wciskamy w glebę, ale nie przysypujemy ich – potrzebują słońca, aby zaczęły kiełkować. Tak przygotowany zagon utrzymujemy w wilgoci przez kolejne tygodnie. Należy liczyć się z faktem, że wysiane jesienią nawłocie wykiełkują dopiero na wiosnę.

Młode roślinki warto rozsadzić zachowując odstępy od 20 do 80 cm między poszczególnymi nawłociami, w zależności od ich gatunku i spodziewanej wielkości. Dalej, wystarczy już tylko cieszyć się wzrostem i wypatrywać pojawienia się soczyście żółtych kwiatów. Przekwitłe kwiatostany warto usuwać tak ze względów estetycznych, jak również, aby zapobiec spontanicznemu rozsiewowi do zagonu.

Nawłoć pospolita jest rośliną miododajną, fot.shutterstock

Podlewanie i nawożenie nawłoci

Jako „chwasty” nawłocie faktycznie nie wymagają troski – rozrastają się czy sobie tego życzymy, czy nie. Aby rośliny się przyjęły, warto dbać jednak o podlewanie w pierwszych miesiącach od wykiełkowania do rozkwitu, ale później dość dobrze radzą sobie bez ludzkiej ingerencji. Naturalnie, w okresach suszy i największych upałów, jak większość roślin, będą wdzięczne za okresowe podlanie.

Nawożenie jest zupełnie zbyteczne. Jedynie w przypadku skrajnego niepowodzenia uprawy, można na zagon wiosną podsypać nieco organicznego kompostu.

Rozmnażanie nawłoci

Nawłocie rozmnażają się samoistnie i to dość intensywnie, chociaż owa inwazyjność zależy od gatunku – dzikie kwiaty przeniesione do ogródka będą rozrastać się o wiele agresywniej niż kupione, szlachetniejsze odmiany. Owa samoistna propagacja odbywa się zarówno poprzez spontaniczny wysiew nasion do gleby, jak i podziemny rozrost kłączy. Obie metody można wykorzystać, chcąc poszerzyć zasięg nawłoci w ogrodzie.

W przypadku nasion otrząsamy więc dojrzały, wyschnięty kwiatostan nad kartką papieru, usuwając jak najwięcej pozostałości kwiatów, a następnie na jesieni wysiewamy nasiona na wybranym miejscu. Rozmnażanie przez podział kępy jest wręcz wskazane co kilka lat, aby odmłodzić rośliny, a dokonujemy go w dość prosty sposób – wykopując nawłoć z całym systemem korzeniowym i dzieląc szpadlem na 3-4 kawałki, które następnie przenosimy w różne lokalizacje.

Ochrona nawłoci

Nawłocie naturalnie rosnące w Polsce nie boją się zimy i nie wymagają żadnej formy ochrony przed mrozami. Późną jesienią jednak warto ściąć ich łodygi nad samą ziemią, aby uporządkować zagon i zapobiec szerzeniu się chorób gnilnych.

Jeśli chodzi o choroby, to nawłocie czasem dotyka mączniak prawdziwy oraz rdza, które można zwalczać zarówno poprzez oprysk fungicydami, jak i usuwanie chorych pędów / roślin. Na liściach pojawiają się również mszyce oraz różne gatunki żuczków, które można zwalczać standardowymi środkami ochrony. Niektórzy sugerują wręcz sadzenie nawłoci w sąsiedztwie grządek warzywnych, aby odciągać insekty z dala od jadalnych płodów.

Nawłoć uważana jest za surowiec zielarski, współcześnie polecany jako środek moczopędny i leczący kamienie nerkowe, fot. shutterstock

Nawłoć w ogrodzie

Nawłoć jest rośliną o zaskakującym wachlarzu potencjalnego wykorzystania. Jak już wcześniej wspomniano, uważana jest za surowiec zielarski, współcześnie polecany jako środek moczopędny i leczący kamienie nerkowe. W liściach znajdują się również naturalne pokłady gumy, z która eksperymentował już sam Thomas Edison. W efekcie, zainteresował się nimi Henry Ford i wykorzystał ową gumę do produkcji opon w modelu Ford T!

W ogrodach nawłoć pełni jednak przede wszystkim funkcję ozdobną, doskonale wypełniając wolne przestrzenie na szerokich, wielogatunkowych zagonach. Przyciąga one sporo motyli, pszczół i trzmieli, będąc jednocześnie gatunkiem dobrze stabilizującym glebę. Można obsadzać nią zbocza oraz brzegi oczek wodnych. Projektanci zieleni ogrodowej polecają łączyć nawłoć z astrami, boltoniami, rudbekiami, rozchodnikami oraz trawami ozdobnymi. Doskonale sprawdzają się również w roli kwiatów ciętych.

Nawłoć – czy warto uprawiać?

Jest bardzo praktyczna i łatwa w uprawie, ale dużo zależy od tego, skąd ją pozyskamy. Przeszczepione z środowiska naturalnego faktycznie będą zachowywać się jak chwast – nękając ogrodników, którzy lubią mieć na zagonach porządek i organizację. Nawłocie, pomimo że nektarodajne i pyłkodajne w okresie, kiedy pożytku dla pszczół jest mało, są niepożądanym składnikiem zbiorowisk roślinnych. Zubażają je, stając się gatunkiem dominującym. Warto zachować rozwagę wybierając ten gatunek do naszego ogrodu.

Ekologia.pl (Agata Pavlinec)
Bibliografia
  1. Encyclopaedia Britannica; “Goldenrod”; data dostępu: 2019-06-14;
  2. Donald Stokes, Lillian Stokes, A Guide to Enjoying Wildflowers; “Goldenrod”; data dostępu: 2019-06-14;
  3. Brisbane City Council; “Golden rod”; data dostępu: 2019-06-14;
  4. Gardenia ; “Solidago ‘Goldenmosa”; data dostępu: 2019-06-14;
  5. David Beaulieu; “Goldenrod Plant Profile”; data dostępu: 2019-06-14;
4.9/5 - (8 votes)
Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

A ja się cieszę :) Na cmentarzu za grobem się wysiało. Piękna zieleń, żółte tło dla czarnej tablicy, wygląda przepięknie. i jeszcze jedna korzyść, nikt nie ustawia żadnych rupieci i śmieci w tym miejscu :)

Nigdy i nigdzie tego nie siejcie. Jaką małą trzeba mieć wiedzę żeby takie szkodliwe porady wypisywać! To inwazyjna i niszczycielska roślina.

Nawłocie są piękne ale trzeba z nimi bardzo uważać, naszą rodzimą nawłoć łatwo pomylić z obcą nawłocią kanadyjską. Temat jest na tyle ważny,że nawłoć kanadyjska należy do gatunków inwazyjnych, niebezpiecznych dla rodzimej flory i mocno zubożające lokalną różnorodność biologiczną