Dieta proteinowa doktora Pierre’a Dukana - zasady i jadłospis

Fot. dreamstime Fot. dreamstime

Dieta ta jakiś czas temu zrobiła olbrzymią furorę. Podzielona na fazy, zakładająca jedzenie białka zamiast tłuszczów i węglowodanów, pozwoliła wielu osobom efektownie schudnąć. Zanim wypróbujemy dietę autorstwa Pierre’a Dukana, dowiedzmy się jednak czy jest w pełni bezpieczna dla zdrowia i jakie wyrzeczenia czekają nas podczas jej trwania.



Dieta Dukana: co nas czeka?

Oprócz, prawdopodobnie, dość znacznego spadku wagi, czekają nas szeroko zakrojone zmiany żywieniowe. Będą to w dodatku zmiany, od których nawet po zakończeniu diety lepiej nie odchodzić. Przygotujmy się więc na niemałą rewolucję w sposobie odżywiania. Łatwo nie będzie, zwłaszcza na samym początku diety. Faza pierwsza, czyli tzw. faza uderzeniowa, wiąże się bowiem z koniecznością rezygnacji z większości spożywanych dotąd pokarmów. Tak naprawdę jeść możemy wówczas jedynie produkty białkowe. A to oznacza, że przez kilka długich dni na naszym talerzu nie wyląduje ani jedno warzywo, owoc, produkt węglowodanowy, pieczywo czy cokolwiek tłustego. Jak nietrudno się domyślić, odejście od zbilansowanego jadłospisu będzie miało też wpływ na stan naszego zdrowia.
W białku moc!
Założeniem diety proteinowej jest ograniczenie tłuszczów i węglowodanów na rzecz niskokalorycznego białka. Białko, oprócz tego, że dostarcza nam stosunkowo niewiele energii, wymaga jednocześnie niemałego wkładu energetycznego w jego strawienie. Chudniemy więc jedząc.

Fundamentalnym założeniem diety proteinowej jest ograniczenie tłuszczów i węglowodanów na rzecz niskokalorycznego białka. Białko, oprócz tego, że dostarcza nam stosunkowo niewiele energii, wymaga jednocześnie niemałego wkładu energetycznego w jego strawienie. Chudniemy więc jedząc, ponieważ metabolizm zachodzi przy wykorzystaniu zapasów tłuszczowych, a nie tłuszczów i węglowodanów dostarczanych w posiłkach. Warunkiem jest jedynie przyjmowanie odtłuszczonego nabiału. Z biegiem czasu i wraz ze spadkiem kilogramów, do menu dołączamy warzywa, a później inne produkty, które początkowo musieliśmy odrzucić.

Fazy diety

Faza uderzeniowa powinna trwać od 5 do maksymalnie 10 dni, w zależności od tego, ile kilogramów chcemy stracić. W tym czasie zanotujemy spory spadek wagi, porównywalny do osiąganego w wyniku głodówki. Jemy wyłącznie nabiał – głównie chude mięso, takie jak drób (z wyjątkiem kaczek i gęsi), chuda wołowina, odtłuszczona szynka lub podroby. Możemy sięgać zarówno po chude, jak i tłuste ryby (dorsz, tilapia, makrela, tuńczyk, łosoś itd.), a także owoce morza. Posiłki uzupełniamy o chude przetwory mleczne – jogurty, twarogi, naturalne serki homogenizowane. Możemy pić kawę i herbatę, byle bez dodatku cukru, a jedynie słodzika.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy