Jedwab tkanina – opis, właściwości i zastosowanie jedwabiu

Wbrew popularnej opinii jedwab nie jest wcale najdroższą tkaniną świata, ale na pewno plasuje się wysoko w rankingu najkosztowniejszych. Co ciekawe, mimo, że cieszy się renomą delikatnego i subtelnego, w rzeczywistości jest najsilniejszym naturalnym materiałem, jaki znamy! Czy zakup odzieży i dodatków z jedwabiu to jednak wybór racjonalny i ekologiczny? Rozwiewamy wątpliwości.



Kolorowa tkanina jedwabna. Źródło: shutterstockKolorowa tkanina jedwabna. Źródło: shutterstock
  1. Historia jedwabiu
  2. Hodowla jedwabników
  3. Jak powstaje jedwab?
  4. Zalety jedwabiu
  5. Wady jedwabiu
  6. Jedwab a ekologia
Jedwab to wyjątkowy rodzaj tkaniny naturalnej pochodzenia zwierzęcego. Nie jest bowiem wyrabiany z wełny pokrywającej ciało czworonogów, ale z włókien wyrabianych przez larwy owadów jedwabnika w celu uplecenia kokonu. Przetworzone przez człowieka, stają się one materiałem, który stał się już światowym standardem oceny gładkości i połysku – mówimy wszak o jedwabistej cerze, włosach, papierze…

Historia jedwabiu

Początki wyrobu jedwabiu owiane są mgłą tajemnicy, w której nie sposób rozróżnić prawdy od legend. Wiemy na pewno, że pomysł na tkaninę powstał w Chinach ponad dwa tysiące lat przed naszą erą. Miała go rozpropagować wśród ludu żona mitycznego Żółtego Cesarza, Huanga Di, która ponoć była boginką piorunów. Wielki przełom w technikach produkcji nastąpił jednak dopiero za czasów dynastii Song, kiedy to zaczęto tkać z jedwabiu wyszukane gobeliny, wykorzystując prawdziwe krosna, zaadaptowane od ludów z Azji Środkowej. Hodowlą jedwabników zajmowały się wyłącznie kobiety, a prawo do noszenia delikatnej tkaniny miała na początku wyłącznie rodzina cesarska, potem także arystokracja.

Co ciekawe, niedawne badania archeologiczne dowodzą, że równocześnie z neolitycznymi Chińczykami jedwab wyrabiali już także mieszkańcy Doliny Indusu, wykorzystując w tym celu ćmy Antheraea, zwane również jedwabnikami dębowymi. Między XV a X w. p.n.e. chiński jedwab był już eksportowany do Egiptu, stając się jednym z ważnych czynników rozwoju wczesnego handlu. Za czasów panowania dynastii Han (II w. p.n.e. – II w. n.e.) pojawiły się kolejne postępy technologiczne, które sprawiły, że włókna były cieńsze i mocniejsze, a całe tkaniny barwiono i zdobiono misternymi wzorami. Już wówczas wykorzystywano różne odmiany jedwabników, a nawet krzyżowano je ze sobą dla uzyskania lepszych włókien. Między III a VI w. sekret hodowli i produkcji jedwabiu dotarł do Bizancjum, Arabii, krajów Lewantu, a nawet Włoch. Ponoć sam Cesarz Justynian I wynajął dwóch Persów, aby przemycili dla niego kilka larw jedwabników wydrążonych bambusach!

Chińczycy przez długie wieki pozostali jednak potęgą w zakresie produkcji wysokiej jakości jedwabiu, a jego eksport dał początek tzw. Jedwabnemu Szlakowi – handlowej trasie łączącej Chiny z Bliskim Wschodem. Oddzielne połączenia powstały także w Japonią, która z upływem czasu stała się liderem w zaawansowanej produkcji wysokiej jakości jedwabiu.

Hodowla jedwabników

Jak już wyżej wspomnieliśmy, ludzie pozyskują jedwabne włókna bezpośrednio od owadów zajmujących się „przędzeniem”. Faworytami w tej kategorii są bez wątpienia jedwabniki morwowe (Bombyx mori) oraz niespokrewnione z nimi jedwabniki dębowe (Atheraea pernyi). Poza motylami czasem wykorzystuje się również włókna pająków służące do tkania sieci.

W komercyjnej hodowli przodują jednak osobniki z rodzaju Bombyx, z których każdy jest w stanie wyprodukować nić o szerokości 0.025 mm i długości ponad 900 m! Hodowcy z jednej strony muszą dostarczyć  żarłocznym owadom, które jedzą dosłownie dzień i noc, pocięte liście morwowe służące za pokarm; z drugiej, nadzorują cykl życiowy jedwabników od momentu wyklucia się z jajeczka po budowę kokonu, w której larwa ma przeistoczyć się w motyla. Hodowle takie odbywają się w zamkniętych, ogrzewanych pomieszczeniach chroniących cenne owady przed światem zewnętrznym, a w których słychać nieustanny szum chrzęszczącego żucia. Niestety, naturalny happy end w postaci wyklucia się z kokonu przerywany jest zawczasu, aby włókno nie uległo uszkodzeniu – larwy zabija się więc za pomocą wrzątku lub gorącej pary. Zebrane kokony przerabiane są dalej na przędzę – aby wyprodukować 1 kg jedwabiu 3000 jedwabników musi pochłonąć ponad 100 kg morwowych liści!

Ciekawostka: Różne odmiany jedwabników produkują włókna różnej barwy i efektywności – za najcenniejszą uważa się odmianę bagdadzką wytwarzającą czyste białe kokony.
Larwy jedwabników – hodowla. Źródło: shutterstock

Jak powstaje jedwab?

Kokony jedwabników poddane działaniu gorącej wody poluzowują na tyle swojej naturalne wiązania, że da się je bez większego trudu rozwinąć. Dalej nawijane są pojedynczo na szpulki, które następnie wykorzystywane są przez przędzarkę do skręcania jedwabnej przędzy. Gorszej jakości kokony, których nie dało się rozwinąć, są wygotowywane i wyrabia się z nich przędzę drugiego gatunku.
Surowa przędza poddana jest jeszcze serii procesów zanim będzie mogła trafić na krosna. Obejmują one m.in. odgumowanie, wybielanie, a następnie barwienie lub drukowanie pożądanych deseni. Końcowa obróbka może mieć charakter mechaniczny lub chemiczny i ma na celu m.in. zwiększenie gęstości czy wagi przędzy.  W tej postaci nadaje się ona już do tkania – bądź to na ręcznych krosnach, bądź w zmechanizowanych zakładach tkackich.

Z jedwabnej przędzy produkuje się przede wszystkim odzież – od tradycyjnych kimon po współczesne halki, suknie i szale. Służy ona jednak również artystom do tworzenia dekoracyjnych tkanin, takich jak gobeliny naścienne, buddyjskie mandale, flagi i proporce.
Tabela przedstawiająca właściwości jedwabiu; opracowanie własne

Zalety jedwabiu

Jak już wyżej wspomnieliśmy, jedwab jest najsilniejszą naturalną tkaniną. Jego nitki można rozciągnąć nawet o ponad 20% bez ich przerwania, choć nie wrócą one do stanu poprzedniego. Dla porównaniu ten wskaźnik dla bawełny wynosi zaledwie 6-7%, a dla poliestru 15%. Ponadto jedwab doskonale absorbuje wodę – jest w stanie pochłonąć nawet 30% swojej wagi bez sprawiania wrażenia mokrego. Nosząc jedwabną odzież nie mamy więc uczucia pocenia się, zwłaszcza, że tkanina bardzo szybko wysycha. Kolejną zaletą jest hipoalergiczność i przyjazność dla wrażliwej skóry – lekki i gładki materiał nie podrażnia nawet w przypadku ciężkiej egzemy czy innych rodzajów podrażnień.

Wreszcie, jedwab jest niesłychanie komfortowy dla ciała, a wizualnie nie ma sobie równych, jeśli chodzi elegancję i prestiż. Jest niesłychanie gładki, miękki i połyskliwy, a przy tym ładnie się drapuje. Nadaje się do noszenia przy różnych temperaturach, gdyż latem chłodzi, a zimą grzeje. Można go przy tym łatwo barwić na żywe kolory, nawet przy użyciu wyłącznie naturalnych barwników.

Wady jedwabiu

Dla większości z nas największą wadą jedwabiu jest jego cena. Mało kto może pozwolić sobie, aby na co dzień nosić jedwabną odzież, która należy do najdroższych na rynku tekstylnym. Poza tym jedwab wymaga bardziej kompleksowej pielęgnacji, a często wręcz poleca się pranie go w suchej pralni chemicznej. Namoczony słabnie bowiem znacząco i jest podatny na uszkodzenia. Jeśli już więc prać, to tylko ręcznie z ogromną ostrożnością. Oprócz wody, która może pozostawiać trwałe plamy na jedwabiu, szkodzić mu może także silne słońce, które sprawia, że tkanina płowieje i traci swój naturalny fason. Inne wady obejmują również brak elastyczności i skłonność do łatwego gniecenia się.

W zależności od punktu widzenia kluczową wadą jedwabiu może być jednak jego nieetyczność wiążąca się ściśle z procesem produkcji, w wyniku którego rocznie giną miliony owadów.
Ręczna produkcja jedwabnej przędzy. Źródło: shutterstock

Jedwab a ekologia

Międzynarodowa organizacja Ludzie na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt (PETA) potępia produkcję i kupno jedwabiu wskazując, że na 1 kg tkaniny trzeba zabić 6600 jedwabników! Nawet owady, którym pozwala się dożyć wieku dojrzałości, aby mogły złożyć jaja, są następnie miażdżone i badane pod kątem ewentualnych chorób, które mogłyby zaszkodzić hodowli. Męskie jedwabniki po zapłodnieniu wyrzucane są zwykle jako pokarm dla ptaków. Dla wielu ludzi ten poziom destrukcji prostego, ale przecież życia, jest nie do przyjęcia. Ponadto, zgłaszane są również przypadki łamania praw człowieka w procesie – w Indiach nawet 5-letnie dzieci zmuszane są już często do ciężkiej pracy z jedwabnikami.

Owszem, w ramach produkcji tzw. „pokojowego jedwabiu” larwom pozwala się wykluć z kokonów, ale zwykle umierają one niedługo potem niezdolne do normalnego funkcjonowania. Alternatywnie kokony zbiera się w lasach już po wykluciu (tzw. dziki jedwab), ale w obu tych przypadkach otrzymany surowiec jest gorszej jakości wskutek przedarcia włókien. Poza tym, obciążeniem dla naszej planety mogą być plantacje morwy, przy których co prawda używa się niewiele pestycydów, ale które pochłaniają wodę i energię potrzebne do irygacji, a ich nawożenie prowadzi do eutrofizacji gleby i okolicznych zbiorników wodnych. Sama produkcja jedwabiu również zużytkowuje duże ilości wody i energii elektrycznej potrzebnych do ogrzewania farm i gotowania kokonów, zaś na poszczególnych jej etapach wykorzystuje się związki chemiczne do wybielania, dezynfekcji i usuwania serycyny – białka, które zlepia włókna jedwabników. Pod względem bio-degradacji jedwab nie stwarza natomiast żadnych problemów rozkładając się całkowicie, o ile nie był barwiony lub traktowany chemicznymi substancjami, które zanieczyszczają środowisko naturalne.
W świetle powyższych kontrowersji ekolodzy polecają poszukiwanie organicznego lub dzikiego jedwabiu, które wydają się przyjaźniejsze dla Ziemi i żyjących na niej organizmów. Każdy z nas musi jednak samo odpowiedzieć sobie na pytanie ile warty jest dla niego prestiż noszenia jedwabnej odzieży!
Ekologia.pl (Agata Pavlinec)

Bibliografia

  1. Britannica; “Sericulture”; data dostępu: 2021-05-19
  2. Fercility Jiang; “Chinese Silk — Silk History, Production, and Products”; data dostępu: 2021-05-19
  3. Mark Cartwright; “Silk in Antiquity”; data dostępu: 2021-05-19
  4. PETA UK; “The Silk Industry”; data dostępu: 2021-05-19
  5. N.V. Padaki, R.M. Thirumalesh; “Enzyme applications in silk processing”; Advances in Silk Science and Technology, Elsevier 2015;
Ocena (2.7) Oceń: