Wyciąg z placenty ‒ właściwości, działanie i zastosowanie wyciągu z placenty

Wyciąg z placenty dołączył do grona kontrowersyjnych substancji, takich jak jad pszczeli, śluz ślimaka czy guano, wykorzystywanych z pewnym dreszczykiem emocji dla zdrowia i urody. Sam pomysł, aby wykorzystywać do terapii sproszkowane organy ludzkie może faktycznie wywoływać poruszenie, które wszak bywa skuteczną dźwignią sprzedaży. Czy po wyciągu z placenty można jednak oczekiwać czegoś więcej?



Sproszkowany wyciąg z placenty w kapsułkach. Źródło: shutterstockSproszkowany wyciąg z placenty w kapsułkach. Źródło: shutterstock

  1. Rola i funkcjonowanie placenty
  2. Jedzenie placenty po porodzie
  3. Ekstrakt z placenty jako suplement diety
  4. Wyciąg z łożyska - korzyści dla urody
  5. Kontrowersje związane z wykorzystaniem wyciągu z placenty
Placenta, zwana tez łożyskiem, choć typowa tylko dla płci żeńskiej, jest normalnym narządem wewnętrznym spełniającym kluczową rolę dla przedłużenia naszego gatunku. Jej specyfika wynika z faktu, że rozwija się z pojedynczych komórek wyściółki macicy tylko i wyłącznie w okresie ciąży, a wraz z jej końcem przestaje być potrzebna. Każda kolejna ciąża oznacza rozwój nowego łożyska…

Rola i funkcjonowanie placenty

Zapłodnione jajeczko zagnieżdża się w błonie śluzowej macicy matki, zwanej endometrium. Ta forma „połączenia” wystarcza mu przez pierwsze tygodnie, ale rosnący zarodek szybko zaczyna mieć coraz większe potrzeby. Między piątym a szóstym tygodniem ciąży zaczynają więc powstawać struktury, które z prostych kosmków przekształcają się w duży, dyskowaty organ mierzący nawet 15-20 cm w średnicy, i 2-3 cm grubości. Jest on o tyle fascynujący, że składa się z części właściwej dla matki i części należącej do płodu, a granica między nimi nazywana jest barierą łożyskową i pozwala odgrodzić krwiobiegi obu organizmów. W skrócie, mechanizm działania placenty polega właśnie na zbliżaniu krwi matki do krwi płodu, w taki sposób, aby umożliwić przenikanie tlenu i substancji odżywczych bez mieszania się krwi. Ponadto łożysko wydziela również swoje własne hormony – od gonadotropiny kosmówkowej (hCG) po estrogeny, progesteron i testosteron. Innymi słowy, ciąża i życie płodu bez placenty byłyby niemożliwe.

Gdy dziecko wychodzi na świat łożysko staje się jednak zbędne – nowy człowiek będzie już bowiem oddychać i odżywiać się samodzielnie. W czasie porodu dochodzi więc do oderwania się placenty od ściany macicy i wydalenia jej za pomocą skurczów macicy w ostatniej fazie porodu. Łożysko przyłączone jest do dziecka poprzez pępowinę, a po jej odcięciu obumiera.

Jedzenie placenty po porodzie

Czy owa interwencja lekarska przy porodzie jest jednak faktycznie potrzebna? Ludzie zastanawiają się nad tym już od jakiegoś czasu i stąd też rozwinęła się koncepcja porodu lotosowego. Chodzi o sytuację, w której noworodkowi nie przecina się pępowiny i pozostawia go połączonego z łożyskiem, do czasu aż organ sam obumrze, zwykle 4-5 dni. Niestety, współczesna medycyna nie widzi żadnych korzyści z tego typu porodu, wskazując potencjalne zagrożenia, np. infekcję bakteryjną.

Innym pomysłem na wykorzystanie łożyska, zamiast wyrzucać go do kosza z materiałem biologicznym, stało się więc konsumowanie go przez matkę. Nie jest to pomysł nowy, ani przesadnie oryginalny. Uważa się, że prawie wszystkie gatunki ssaków poza człowiekiem zjadają wydaloną placentę i jest to proces zakodowany w DNA jako forma ochrony młodych. Eliminując wszelkie ślady po porodzie, matki likwidują bowiem zapach, który mógłby przyciągnąć żądne łatwej zdobyczy drapieżniki.

W ludzkiej kulturze pierwsze wzmianki o konsumpcji placenty pochodzą z XVI-wiecznej księgi medycznej autorstwa Li Shizenh’a, uważanej za bazą Tradycyjnej Medycyny Chińskiej. Shizenh utrzymuje, że suszone łożysko ludzkie jest pokrzepiającym lekiem, który zwalcza impotencję i bezpłodność – konsumować go mieliby więc i mężczyźni. W dziele chińskiego znachora znaleźć można jednak również takie „leki” jak kość smoka czy spermę żółwia… Trudno nie widzieć więc w niej pewnej dozy szarlatanerii.

Co ciekawe, w ciągu wieków nie spotyka się w literaturze doniesień, jakoby kobiety faktycznie spożywały po porodzie swoje łożyska, w takiej czy innej formie. O procederze tym zrobiło się głośno dopiero w latach 70-tych XX w., kiedy to amerykańskie matki zaczęły afiszować się ze spożywaniem świeżych placent, zachwalając ich rzekomo regenerujący wpływ na organizm.
Wizualizacja macicy w ciąży: płód połączony jest z placenta pępowiną. Źródło: shutterstock

Ekstrakt z placenty jako suplement diety

Nie trzeba było czekać długo, aby wykorzystaniem placenty zajął się przemysł pseudo-farmakologiczny. Opracowano tym samym efektywne struktury suszenia i mielenia poporodowych resztek, tak, aby miały postać niewinnego suplementu, bez skojarzeń z ludzkim mięsem
Wyciąg z placenty dostępny jest dzisiaj m.in. w formie preparatów wyprodukowanych z łożyska świńskiego i owczego. Polecane są one jako suplementy pełne substancji odżywczych, mających wspierać system odpornościowy, regenerację tkanek, a także przeciwdziałać procesowi starzenia. Ludzka placenta przerabiana jest przede wszystkim na życzenie danej matki do jej wyłącznego użytku.

W Korei wyciąg z placenty ludzkiej wykorzystywany do leczenia objawów chronicznego zmęczenia, symptomów menopauzy, leczenia ran oraz zaburzeń wzrostu. Zastrzyki ze specjalnie zmodyfikowanym ekstraktem mają ponoć redukować bóle w przewlekłych stanach zapalnych, zwłaszcza w kontekście bólów szyi i pleców, artretyzmu kolana, a także fibromialgii.

Zwolennicy placentofagii, jak zwie się koncepcję spożywania łożyska, wskazują, że jako organ jest ona pełna cennych peptydów, białek, minerałów, aminokwasów, nukleotydów, węglowodanów oraz hormonów. Szczególnie w stanie wyczerpania poporodowego miałaby więc dostarczać ciału matki cennych substancji odżywczych. Ponadto, w łożysku identyfikuje się pokaźne ilości antyoksydantów, których zadaniem w czasie ciąży jest ochrona płodu przed stresem oksydacyjnym. Po porodzie, mogą one służyć do ostrzykiwania niegojących się ran w celu lepszego zdrowienia tkanki – dotychczasowe eksperymenty są ponoć bardzo obiecujące.

Są również studia dowodzące, że terapia w formie zastrzyków z ludzkiej placenty ogranicza uderzenia gorąca i skoki hormonów u kobiet w okresie przekwitania, a także w eksperymentach prowadzonych na zwierzętach okazuje się również skuteczną obroną przed fizycznym stresem oraz lekiem na schorzenia wątroby.

Do wyżej wspomnianych procedur wykorzystuje się zebrane za zgodą kobiet łożyska, które zostały przetestowane pod kątem obecności wirusów HIV oraz zapalenia wątroby typu B i C, a następnie odtłuszczone i zagęszczone do postaci wyciągu z wykorzystaniem mechanizmu hydrolizy.
Diagram przedstawiający potencjale zastosowania wyciągu z placenty; opracowanie własne

Wyciąg z łożyska - korzyści dla urody

Wspomniane wyżej właściwości wyciągu z łożyska nie pozostały niezauważone przez przemysł kosmetyczny. Zastrzyki z ekstraktem z placenty są już na przykład wykorzystywane do doświadczalnego leczenia nadmiernej utraty włosów u kobiet. Rezultaty są niezwykle optymistyczne – nawet u 43% badanych obserwuje się całkowite rozwiązanie problemu, a u 74% widać wyraźną poprawę. Także w Polsce można już kupić preparaty na łysienie zawierające 5% wyciąg z łożyska zwierzęcego. Mają one ograniczać wypadanie włosów spowodowane różnymi przyczynami, przywracać skórze głowy naturalną równowagę i przyspieszać wzrost nowych włosów.

Ponadto, wyciąg z placenty owczej wykorzystywany jest powszechnie do produkcji kremów, serum i maseczek do twarzy o działaniu regenerującym, odmładzającym i przeciwzapalnym. Uważa się, że jako czynny składnik może on stymulować produkcję kolagenu i elastyny w skórze, przedłużając jej naturalną młodość i jędrność. W kosmetyce stosuje się przy tym wyciągi skrupulatnie oczyszczone, nie zawierające żadnych hormonów.
Wyciąg z placenty wykorzystuje się m.in. do odmładzających zastrzyków do twarzy. Źródło: shutterstock

Kontrowersje związane z wykorzystaniem wyciągu z placenty

W całej Europie zabroniona jest produkcja preparatów leczniczych i kosmetycznych zawierających wyciąg z ludzkiej placenty ze względu na teoretyczną możliwość zakażenia encefalopatią gąbczastą lub szeregiem chorób wirusowych. Tego rodzaju terapie jak dotąd funkcjonują jedynie w Azji. W niektórych krajach, np. Wielkiej Brytanii praktykuje się natomiast przetwarzanie łożyska matki na jej życzenie. Jeśli chodzi o skuteczność takiego suplementu, zdania są dość mocno podzielone – wiele kobiet twierdzi, że pigułki z placentą w cudowny sposób pomogły im powrócić do zdrowia po porodzie, wspierając dodatkowo laktację. Z drugiej strony, naukowcy są bardzo ostrożni w ocenie ewentualnych korzyści, wskazując, ze brakuje jednoznacznych dowodów, aby ilości substancji odżywczych pozyskanych z suszonego łożyska mogły wywierać realny wpływ na zdrowie. Ponadto, istnieje teoretyczna możliwość, że niewłaściwy sposób przerobu łożyska doprowadzi do jego skażenia, np. bakteriami gronkowca typy B, powodującymi sepsę.
Tym niemniej, wyciągi ze zwierzęcego łożyska wydają się być całkowicie bezpieczne, przynajmniej w użytkowaniu zewnętrznym. Terapie i kosmetyki do włosów i skóry są więc ciekawą propozycją do wypróbowania, a zdaniem wielu źródeł, przynoszą faktyczne rezultaty. Naturalnie, preparaty takie składają się zazwyczaj również z innych związków czynnych, typu witaminy, minerały, kwasy, itd. więc ogólna poprawa może być wypadkową ich wspólnego działania. Spróbować jednak nie zaszkodzi!
Ekologia.pl (Agata Pavlinec)

Bibliografia

  1. G. A .Hauser; “Placental extract injections in the treatment of loss of hair in women”; data dostępu: 2020-09-01
  2. Mihee Kong, Sat Byul Park; “Effect of Human Placental Extract on Health Status in Elderly Koreans”; data dostępu: 2020-09-01
  3. Kyeong Mee Park i in.; “Placenta Therapy: Its Biological Role of Anti-Inflammation and Regeneration”; data dostępu: 2020-09-01
  4. Karen Kreeger; “Mysteries and Controversies of the Placenta”; data dostępu: 2020-09-01
  5. Daniela Blei; “Opinion: Medicine or Myth? The Dubious Benefits of Placenta-Eating”; data dostępu: 2020-09-01
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy