Betaina – właściwości, działanie i zastosowanie betainy

Betaina naukowcom znana jest jako trimetyloglicyna (TMG), ekonomistom zaś jako produkt uboczny przemysłu cukrowego. Dla zwykłych zjadaczy chleba stała się nową tajemnicą na stale rosnącym rynku suplementów. Kto i dlaczego miałby więc łykać betainę?



Betainę wyizolowano po raz pierwszy z buraków cukrowych; fot. shutterstockBetainę wyizolowano po raz pierwszy z buraków cukrowych; fot. shutterstock
  1. Chemiczne ABC
  2. Betaina w przyrodzie
  3. Lecznicze zastosowanie betainy
  4. Betaina to lek na żołądek?
  5. Dawkowanie betainy
  6. Czy betaina jest całkowicie bezpieczna?
Trimetyloglicyna, czyli związek o chemicznym wzorze C5H11NO2, odkryta została już w XIX w. Po raz pierwszy wyizolowano ją z miąższu buraków cukrowych (Beta vulgaris) i stąd właśnie wzięła się nazwa betainy. Trzeba było jednak czekać ponad 100 lat, aby związek zyskał sobie popularność w świecie farmakologii i medycyny.

Chemiczne ABC

Betaina jest związkiem organicznym obecnym w tkankach wielu roślin, zwierząt oraz mikroorganizmów. Z chemicznego punktu widzenia klasyfikowana jest jako czwartorzędowa sól amoniowa występująca w przyrodzie w postaci jonu obojnaczego. Oznacza to, że cząsteczka betainy posiada zarówno fragment anionu (jonu naładowanego ujemnie), jak i kationu (jonu naładowanego dodatnio). Dopiero pod wpływem działania silnych kwasów TMG przekształca się w sole.

Pod względem fizycznym betaina jest substancją stałą w formie pryzmatów, odznaczającą się charakterystycznym słodkim smakiem. Rozpada się przy temperaturze 293 stopni C i jest dość dobrze rozpuszczalna w wodzie oraz alkoholach.

Betaina w przyrodzie

Buraki cukrowe są dość niechlubną częścią naszej diety, a pozyskiwany z nich cukier nie zawiera już betainy. Niemniej jednak, mnogość występowania TMG w przyrodzie pozwala dość łatwo znaleźć jej dobre źródła pokarmowe. W tej kategorii przodują zdecydowanie komosa ryżowa i szpinak, ale niedaleko w tyle pozostają również płatki pszenne, ryż, bulgur, bataty, a także pokarmy pochodzenia zwierzęcego: pierś z indyka, wołowina, cielęcina czy krewetki.

W żywych komórkach betaina odgrywa dwie zasadnicze funkcje: jest donorem metylu oraz substancją osmoregulującą. Brzmi to dość skomplikowanie, ale w rzeczywistości sprowadza się do podstawowych procesów biologicznych. TMG jest bowiem związkiem bogatym w grupy metylowe – specjalne cząsteczki złożone z wodoru i węgla, które wędrują po ciele w ramach metylacji, procesu niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania białek i genów.

Betaina wpływa również na proces osmozy będący podstawą fizjologicznej stabilizacji ciała – dzięki niej zachowana zostaje równowaga między poziomem płynów wewnątrz i na zewnątrz komórek. Zachwianie tej równowagi skutkować by mogło degeneracją komórek i całych tkanek!

Ludzkie organizmy pozyskują betainę głównie ze wspomnianych wyżej źródeł pokarmowych i jest ona przekazywana przede wszystkim do wątroby, nerek oraz mózgu. Potrafimy jednak także samodzielnie wytwarzać ograniczone ilości TMG na bazie choliny, zwanej również witaminą B4.
Wzór strukturalny cząsteczki betainy; fot. shutterstock

Lecznicze zastosowanie betainy

Betaina do dnia dzisiejszego słynie w środowisku medycznym przede wszystkim jako lek na homocystynurię – chorobę metaboliczną o podłożu genetycznym, która objawia się wysokim poziomem homocysteiny w krwi oraz moczu. W efekcie rozwijają się patologiczne zmiany w wielu narządach, łącznie ze zwichnięciem soczewki i dużą krótkowzrocznością, koślawością, opóźnieniem umysłowym, zaburzeniami osobowości, zakrzepicą, drgawkami, itd. Podawanie betainy w małych dawkach, ale przez długi okres czasu pozwala zredukować poziom homocysteiny we krwi, ograniczając ryzyko zdrowotne związane z chorobą.
Homocysteina, jako aminokwas powszechnie występujący w naszym organizmie, bywa jednak także podwyższona bez związku z genetycznymi zaburzeniami. Wówczas znacząco zwiększa ryzyko chorób serca i naczyń, problemów z soczewką oka oraz osteoporozy. Również w tym przypadku poleca się suplementację betainą w bezwodnej postaci.

Ponadto betaina wydaje się mieć również dobroczynny wpływ na funkcjonowanie wątroby, zwłaszcza w kontekście jej detokysfikacji. Otyłość, dieta obfitująca w pokarmy słodkie i tłuste, cukrzyca i nadmiar alkoholu sprzyjają odkładaniu się kwasów tłuszczowych w wątrobie i mogą zaburzać jej pracę. Objawia się to nie tylko marskością samego organu, ale także obrzękami ciała, problemami naczyniowymi oraz bólami brzucha. Zdaniem naukowców przyjmowanie doustne betainy pomaga rozbijać wspomniane złogi i wspomaga regenerację wątroby.
Diagram przedstawiający potencjalne korzyści ze stosowania betainy jako suplementu; opracowanie własne Inne potencjalne korzyści

Betaina to lek na żołądek?

Trimetyloglicyna wydaje się mieć również donośny wpływ na funkcjonowanie układu pokarmowego. W opozycji do sporej części społeczeństwa borykającej się z nadkwasotą, część z nas, zwłaszcza w wieku powyżej 50 lat, cierpi na niedobór kwasów żołądkowych. W efekcie pokarm jest źle trawiony, pojawiają się niedobory odżywcze, a w konsekwencji także zaburzenia hormonalne i inne problemy zdrowotne.
Trimetyloglicyna w celach farmakologicznych dostępna jest oprócz postaci bezwodnej również w formie betainy HCl, a więc kompleksu zawierającego chlorowodór. Ten preparat, przyjmowany doustnie, stymuluje zwiększane wydzielanie kwasu solnego w żołądku i znacząco ułatwia trawienie. Poprawia się absorpcja białek, wapnia, żelaza i witaminy B12, a jednocześnie żołądek jest lepiej chroniony przed atakiem bakterii i grzybów.

Suplementacja betainą może jednak okazać się korzystna nawet dla zdrowych ludzi! Współcześnie prowadzone są rozległe badania nad wpływem TMG na fizyczną wydajność organizmu i świat sportowców z wielkim entuzjazmem podchwycił nowy preparat jako pomoc w szlifowaniu formy. Z dotychczasowych eksperymentów wynika, że doustne przyjmowanie betainy przez okres 6 tygodni przy jednoczesnym treningu wyraźnie poprawia budowę ciała (proporcję mięśni do tkanki tłuszczowej) i stymuluje rozwój mięśni. Betaina nie wydaje się co prawda zwiększać siły atletów, ale pomaga ich wydolności.

Perspektywiczne są również możliwości zastosowania betainy do leczenia chronicznych stanów zapalnych. Naukowcy wciąż zgłębiają dokładny mechanizm oddziaływania TMG na metabolizm energetyczny oraz aktywność związków wywołujących procesy zapalne. Na obecnym etapie wydaje się jednak, że betaina wykazuje olbrzymi potencjał w leczeniu lub kontrolowaniu cukrzycy, choroby Alzheimera, a nawet niektórych nowotworów.
Spore ilości betainy znajdują się również w szpinaku; fot. shutterstock

Dawkowanie betainy

Betainę można obecnie zakupić jako suplement bez recepty do samodzielnego stosowania. I choć różni producenci podają sugestie stosowania, wciąż brakuje oficjalnych zaleceń medycznych w tym zakresie. Większe dawki, wymagane często przy poważnych problemach z wątrobą, wynikających z nadużywania alkoholu, oscylują w granicach 1000-2000 mg 3 razy dziennie. Jako wspomaganie przy stanach zapalnych, wysokim poziomie homocysteiny lub niedoborze kwasu żołądkowego sugeruje się zwykle mniejsze dawki betainy sięgające 600 – 2500 mg dziennie. Sportowcom poleca się natomiast przyjmowanie 1500-2500 mg suplementu na dobę przy jednoczesnym kontynuowaniu intensywnego treningu. Dodajmy, że najniższa istotnie aktywna doza dzienna szacowana jest obecnie na poziomie 500 mg.

Czy betaina jest całkowicie bezpieczna?

Bez względu na przyczynę suplementacji, betaina jest preparatem dość przyjaznym, bowiem nietoksycznym nawet w większych dawkach i ogólnie dość dobrze znoszonym. Jedynym poważniejszym mankamentem jej długotrwałego stosowania jest nieprzyjemny, rybny zapach z ust oraz potu. Ten problem można jednak ponoć stosunkowo dobrze neutralizować przyjmując równocześnie witaminę B2. Czasami obserwuje się również skutki uboczne w postaci mdłości, biegunki oraz zwiększenia poziomu cholesterolu we krwi.
Betainy nie powinny jednak przyjmować osoby z wrzodami żołądka, stanami zapalnymi oraz chorobą refluksową – preparat może znacząco zaostrzyć problemy. Poza tym ostrożność powinni zachować pacjenci z podwyższonym poziomem cholesterolu we krwi, który może ulec zwiększeniu wskutek przyjmowania betainy.

Ogólnie rzecz biorąc, betaina nie stwarza jednak żadnego poważnego ryzyka i prawdopodobnie – w obliczu pogłębionych badań naukowych nad jej działaniem - będzie coraz popularniejszym dodatkiem do diety.
Agata Pavlinec

Bibliografia

  1. Kamal Patel; “Trimethylglycine”; data dostępu: 2020-01-10
  2. PennState Hershey, Milton S. Hershey Medical Center ; “Betaine”; data dostępu: 2020-01-10
  3. Beth Israel Lahey Helath Winchester Hospital; “Trimethylglycine”; data dostępu: 2020-01-10
  4. Guangfu Zhao; “Betaine in Inflammation: Mechanistic Aspects and Applications”; data dostępu: 2020-01-10
  5. Jason M Cholewa; “Effects of betaine on body composition, performance, and homocysteine thiolactone”; data dostępu: 2020-01-10
  6. Margreet R. Olthof i in., The Journal of Nutrition; “Low Dose Betaine Supplementation Leads to Immediate and Long Term Lowering of Plasma Homocysteine in Healthy Men and Women”; data dostępu: 2020-01-10
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy