Mleko kozie – właściwości, skład i zastosowanie mleka koziego

Według mitologii greckiej mlekiem kozim wykarmiony został sam Zeus, oddany przez swą matkę pod opiekę boskiej kozie Almatei. I choć starożytni prawdopodobnie nie wiedzieli tyle o zaletach mleka koziego, ile my dzisiaj, mieli jednak bardzo dobrą intuicję.



Mlekopixabay.com

Hodowla kóz towarzyszy ludzkości już prawie od dziesięciu tysięcy lat! Zdaniem naukowców irańscy wieśniacy z gór Zagros udomawiali żyjące dziko kozy, dając im schronienie i żywność w zamian za mięso, mleko, a także skóry, rogi, a nawet odchody, które wykorzystywane były jako opał. Antropolodzy uważają wręcz, że to właśnie hodowla kóz i owiec dała człowiekowi epoki kamiennej zaplecze do rozwoju i podboju świata. Nic dziwnego, że to właśnie rogate zwierzęta przekazywano córkom w posagu i oddawano bogom w ofierze, prosząc o łaskę. Co ciekawe, z odkryć archeologicznych wynika, że już 6,5 tysiąca lat przed Chrystusem ludzie trudnili się wyrobem sera z koziego mleka, ale dopiero po upływie kolejnych dwóch tysięcy lat ich układ pokarmowy ewoluował na tyle, że byli w stanie trawić surowe kozie mleko.

Tajniki dojenia

Na świecie są setki gatunków kóz i choć wszystkie karmią swoje młode mlekiem, tylko niektóre produkują go na tyle, aby starczyło jeszcze dla ludzi. Obecnie do najbardziej popularnych gatunków mleczarskich zalicza się pochodzące ze Szwajcarii kozy saaneńskie i toggenburskie, a także francuskie kozy alpejskie i szlachetne rasy niemieckie. W Polsce mamy swoje własne uszlachetnione odmiany, które w ciągu jednego okresu laktacji produkują średnio ok. 600-700 kg mleka, z rekordową mlecznością osiągającą nawet 1400 kg. W ciągu roku statystyczna koza daje mleko przez okres ok. 300 dni, z dzienną wydajnością na poziomie ok.  3-4 litrów. Najbardziej mleczne są przy tym samice mające od 3 do 6 lat i charakteryzujące się wysoką masą ciała.

Kozie mleko kontra krowie

Współczesny przemysł spożywczy paradoksalnie opiera się na pszenicy i mleku krowim – dwóch produktach, co do których dietetycy mają wiele zastrzeżeń. W przypadku nabiału możemy mówić o subiektywnych zastrzeżeniach dotyczących zagrożeń potencjalnie związanych z krowim mlekiem oraz medycznie stwierdzonym o uczuleniu na laktozę lub białko obecne w krowim mleku. Ta ostatnia sytuacja bezwzględnie wymaga wyłączenia krowiego mleka z diety, podczas gdy w innym przypadkach wszystko zależy od punktu widzenia i osobistego samopoczucia.

Jeśli chodzi o uczulenia, kozie mleko jest mniej obciążające niż krowie i ma niższy poziom laktozy. Dla wielu alergików może się to wiązać ze znacznym zmniejszeniem dolegliwości skórnych i żołądkowych,  ale nie oznacza, że proteiny i laktoza w kozim mleku wcale nie obciążają układu pokarmowego. Każdy musi swoje reakcje przeanalizować sam.


Kozy saaneńskie, By Efras [CC BY-SA 3.0 or GFDL], from Wikimedia Commons
Ocena (5.0) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy