Owoce morza – jeść czy nie jeść?

Frutti di Mare zawierają niewiele tłuszczu, natomiast dużo białka, są też bardzo dobrym źródłem innych składników odżywczych, zwłaszcza cynku. Dieta, w której skład wchodzi dużo mięczaków i skorupiaków, przyczynia się do zapobiegania chorobie wieńcowej serca.



Owoce morza, właściwości, zastosowanieOwoce morza, fot. pixabay.com


Mięczaki i skorupiaki dostarczają organizmowi dużo białkoa, witamin oraz składników mineralnych: są smaczne, niskokaloryczne i pożywne. Większość mięczaków – małże, ostrygi oraz przegrzebki – ma po dwie muszle, inne, na przykład ślimaki, mają muszlę  pojedynczą. Skorupiaki – krewetki, kraby, homary, langusty i raki – mają ciała złożone z segmentów opancerzonych schirynizowanym oskórkiem tworzącym skorupę.

Mięczaki i skorupiaki są bardzo dobrym źródłem wielu niezbędnych składników odżywczych. Większość z nich dostarcza dużo witaminy B12 potrzebnej do tworzenia czerwonych krwinek oraz prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Są też źródłem cynku, który pełni ważną funkcję w syntezie białek ustrojowych, rozwoju narządów płciowych oraz gojenia się ran.

Poszczególne gatunki mięczaków i skorupiaków zawierają zróżnicowane ilości innych witamin i składników mineralnych, a w tym witamin B1, B2, PP oraz takich składników mineralnych jak selen, wapń, magnez i jod.

Źródło selenu

Mięczaki i skorupiaki są dobrym źródłem selenu. Mikroelement ten – występujący w organizmie człowieka w znikomych ilościach – współdziała z witaminą E, zapewniając płodność i prawidłowy rozwój. Selen – jako przeciwutleniacz – odgrywa też istotną rolę w zwalczaniu raka, szczególnie w związku z neutralizacją skutków oddziaływania na organizm produktów utleniania lipidów (tłuszczów), które mogą prowadzić do wzrostu guzów nowotworowych.

Badania wykazały, że selen chroni organizm przed takimi toksycznymi metalami, jak rtęć i kadm, wchodząc z nimi w połączenie, które po dalszych przekształceniach wydalane są z organizmu. Ze wszystkich skorupiaków najbogatsze w selen są raki. Krewetki dostarczają tego mikroelementu w nieco mniejszych ilościach. Wśród mięczaków jego dobrym źródłem są małże i przegrzebki.
Krewetki, fot. pixabay.com
Cholesterol

Jeszcze do niedawna sądzono, że owoce morza przyczyniają się do wzrostu poziomu cholesterolu we krwi, zwiększając tym samym zagrożenie chorobą wieńcową serca. Rzeczywiście, różne rodzaje krewetek i raki zawierają dużo cholesterolu, ale jest on słabo przyswajalny przez organizm człowieka. Wręcz przeciwnie - spożywanie owoców morza prowadzi do obniżenia, a nie podwyższenia poziomu cholesterolu we krwi. Czego dowodzą badania naukowe przeprowadzone na uniwersytecie w Waszyngtonie.

Grupa mężczyzn, w trwającym 3 tygodnie eksperymencie, zastąpiła codzienną porcję produktów stanowiących dotąd źródło białka mięczakami lub skorupiakami. Po zakończeniu badań okazało się, że dieta, w skład której wchodziły ostrygi, kraby i małże, przyczyniła się do obniżenia poziomu cholesterolu.  Stwierdzono również, że dieta w ramach której podawano kalmary i krewetki, nie powodowała obniżenia poziomu lipidów we krwi.

Mięczaki i skorupiaki – podobnie jak ryby, chociaż w mniejszych ilościach – zawierają niezbędne dla organizmu nienasycone kwasy tłuszczowe, które mogą zapobiegać chorobie wieńcowej serca i chorobom układu krążenia. Nienasycone kwasy tłuszczowe odgrywają ponadto ważną rolę w utrzymaniu prawidłowego stanu błon komórkowych w mózgu i siatkówce oka.

Ryzyko zakażeń bakteryjnych

Wszystkie owoce morza szybko się psują i dlatego najlepiej jeść je w dniu połowu. Z racji tego, iż jest to często niemożliwe, można je przechowywać żywe (nie dłużej jednak niż 2 dni) w temperaturze 0 - 5ºC, aż do czasu, w którym zostaną poddane obróbce cieplnej. Bardzo świeże, zamrożone w domowej zamrażarce (nie w zamrażalniku lodówki), można przechowywać do 2 miesięcy.

Mięczaki odżywiają się filtrując dziennie około 90 litrów wody, z której czerpią tlen i drobne cząstki pożywienia. Dlatego jeśli w wodzie znajdą się jakiekolwiek zanieczyszczenia, jest prawdopodobne, że takie same – ale w znacznie większym stężeniu – wystąpią w ciałach mięczaków.

Jeśli jest to możliwe, należy sprawdzać, skąd pochodzą owoce morza. Najniebezpieczniejsze są skorupiaki i mięczaki hodowane w wyspecjalizowanych gospodarstwach, w czystych wodach. Absolutnie nie wolno zbierać małży na plaży, jeżeli nie ma się całkowitej pewności, że okoliczne wody są czyste.
Małże, fot. pixabay.com
Jeść czy nie jeść

Mięczaki i skorupiaki często bywają przyczyną uczulenia. U niektórych osób, po spożyciu owoców morza, pojawić się może pokrzywka.

Ludzie chorzy nie powinni jeść dużych ilości mięczaków i skorupiaków, ponieważ  zawierają one puryny, które wpływają na podwyższenie poziomu kwasu moczowego we krwi. Owoce morza zazwyczaj gotuje się w osolonej wodzie, dlatego też osoby z nadciśnieniem lub pozostające na diecie niskosodowej muszą ograniczać ilość frutti di Mare.
Paweł Wiśniewski
Bibliografia: Gerald i Lee Durrell – Wszechstronny i praktyczny przewodnik po świecie przyrody.
Ocena (5.0) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy