Tran - właściwości, działanie i wartości odżywcze tranu

Tran jest najzdrowszym tłuszczem zwierzęcy pochodzącym z ryb. Dlaczego? Ponieważ tran zawiera cenne kwasy omega-3 i ma wysoką koncentrację witamin. Nie wszyscy jednak są oddanymi fanami ryb. Poza tym świeże ryby dobrej jakości, pochodzące ze sprawdzonego źródła, odstraszają cenami i są trudno dostępne. Jak wobec tego sprostać zaleceniu jedzenia ryb 2-3 razy w tygodniu? Większość z nas sięgnie w tej sytuacji po tran. Czy słusznie?



By Orange-kun (Own work) [CC BY-SA 3.0 or GFDL], via Wikimedia CommonsBy Orange-kun (Own work) [CC BY-SA 3.0 or GFDL], via Wikimedia Commons
  1. Tran – znienawidzony przez dzieci
  2. Tran – jak to się je?
  3. Tran, olej z wątroby rekina czy świeża ryba?
  4. Tran na miarę naszych czasów
  5. Tran: jak przyjmować i przechowywać?


Tran – znienawidzony przez dzieci

Przez lata tran nie kojarzył się najlepiej. Kilka pokoleń wstecz podawano go dzieciom w szkołach, aby uzupełnić ich niedobory witaminowe. Nieprzyjemny, tłuszczowo-rybny zapach tranu odstraszał na odległość, a co dopiero jego smak, który czuło się jeszcze długo po zażyciu! Dziś za to tran jest traktowany na równi z wieloma innymi suplementami. Nie zraża już zapachem, ani smakiem, ponieważ przybrał formę kapsułek, niewinnych żelek i płynu o owocowym lub ziołowym aromacie. Poza tym okazało się, że tran to nie tylko źródło witamin A i D, ale też skarbnica kwasów omega-3, na punkcie których oszalał cały dietetyczny świat, a wraz z nim i my. Tran przeżywa więc swoje drugie życie. Podajemy go nawet niemowlętom i sami chętnie łykamy przed obiadem. Czy dzięki temu naprawdę będziemy zdrowsi?

Tran – jak to się je?

Tran (Oleum Jecoris Aselli) to nic innego jak dobrze przyswajalny, płynny tłuszcz zwierzęcy pochodzący najczęściej z wątroby określonych gatunków ryb. Prawdziwy, oryginalny tran to produkt pozyskiwany wyłącznie od ryb z rodziny dorszowatych, głównie z dorsza atlantyckiego. Wiele osób mylnie sądzi, że tran pochodzi również z narządów innych ryb, np. rekina, wieloryba czy halibuta – „tranem” przemysł określa bowiem także pozostałe skoncentrowane oleje rybie. Zasadniczo nazwa tran dotyczy jednak wyłącznie oleju z dorszów i ich krewniaków.

Dobrej jakości tran to godne uwagi źródło kwasów omega-3 oraz witamin A i D. Kwasy omega-3 wspierają pracę mózgu, wpływają na jego lepsze ukrwienie i usprawniają przekaz impulsów nerwowych, przez co poprawiają ogólną kondycję układu nerwowego, koncentrację i zapamiętywanie. Witamina D z kolei bardzo korzystnie wpływa na rozwój układu kostnego i zapobiega krzywicy. O niedobory tych wszystkich składników odżywczych nietrudno – witamina D występuje tylko w nielicznych produktach, a kwasy omega-3 głównie w olejach roślinnych, których ciągle używamy w formie nierafinowanej, a więc prawie bezwartościowej.
Prawdziwy, oryginalny tran to produkt pozyskiwany wyłącznie od ryb z rodziny dorszowatych, głównie z dorsza atlantyckiego.
pixabay.com
A jednak nie wszyscy jak jeden mąż potrzebujemy tranu. Jeśli nasza dieta obfituje w zdrowe, nierafinowane tłuszcze, a my sami nie stronimy od ryb, tran jest nam zbędny. Niepotrzebna suplementacja może wręcz doprowadzić do hiperwitaminozy, zaburzeń w przyswajaniu wapnia i wielu innych komplikacji, dlatego pomysł przyjmowania tranu lepiej przedyskutować z lekarzem. Tranu na własną rękę na pewno nie podawajmy niemowlakom, zwłaszcza jeśli lekarz zalecił dla nich witaminę D w kropelkach.

Dlaczego co za dużo, to niezdrowo?

Sięgając po preparaty o wysokiej koncentracji niektórych składników, łatwo możemy doprowadzić do ich przedawkowania. Tak też jest z tranem. Wbrew pozorom, zawarta w nim witamina A ma także szkodliwy potencjał, który ujawnia się, gdy pozwolimy, by dzienna przyjmowana przez nas dawka przekroczyła zalecane normy. Witamina A staje się w tej sytuacji zagrożeniem dla naszego kośćca, powoduje bowiem rozrzedzenie masy kostnej, co zwiększa ryzyko osteoporozy.

Również zbyt wysokie dawki witaminy D mogą obrócić się przeciwko nam. Choć nasze społeczeństwo cierpi raczej na jej niedobór, nie powinniśmy przyjmować tranu w okresie letnim. Organizm syntezuje bowiem witaminę D z promieni słonecznych, dlatego suplementacja tranem w tym czasie może prowadzić do przedawkowania. Idealny moment na rozpoczęcie kuracji tranem to początek jesieni, kiedy to powoli stajemy się bardziej podatni na chandrę i choroby, ponieważ dostajemy z zewnątrz mniej witamin, a pogoda nas nie rozpieszcza.

Tran to produkt pozyskiwany wyłącznie od ryb z rodziny dorszowatych, głównie z dorsza atlantyckiego/pixabay.com

Kto powinien całkowicie zrezygnować z suplementacji tranem lub przynajmniej skonsultować ją z lekarzem?

- kobiety w ciąży i w czasie laktacji
- chorzy na sarkoidozę
- osoby w trakcie antybiotykoterapii
- chorzy przyjmujący leki o działaniu przeciwzakrzepowym
- osoby cierpiące na hiperkalcemię
- chorzy z kamicą nerkową


Tran, olej z wątroby rekina czy świeża ryba?

Aby uniknąć depresji, problemów z kośćcem, mieć zdrową skórę i silny układ odpornościowy musimy zadbać o to, by w naszej diecie stale obecne były zarówno kwasy omega-3, jak i wspomniane wcześniej witaminy. Zdecydowanie najlepiej pozyskiwać je ze świeżych ryb (nie tych porcjowanych, wędzonych lub pod innymi przekształconymi postaciami) i pić nierafinowane oleje roślinne. Dopiero, gdy z jakichś przyczyn dieta nie może pokryć naszego zapotrzebowania na te składniki, warto rozważyć suplementację tranem lub innym olejem rybim. Obecnie głównym konkurentem tranu jest olej z wątroby rekina, nieco uboższy w kwasy omega-3, zawierający za to skwalen i alkiloglicerole, które skutecznie stymulują układ odpornościowy organizmu i wpływają dodatnio na kondycję skóry, włosów i paznokci
By Oddman47 (Own work) [CC0], via Wikimedia Commons

Tran na miarę naszych czasów

Dziś nie musimy się już martwić, że tran nam nie podejdzie. Możemy go kupić w przystępnej formie kapsułek lub płynu o smaku mięty, cytryny czy nawet mango. Z myślą o dzieciach powstały nawet tranowe żelki. Niezależnie jednak od tego, jaką postać tranu wybierzemy (lub może zdecydujemy się na inny olej rybi), spróbujmy dowiedzieć się jak najwięcej o interesującym nas produkcie.

Niestety prawda o tranie jest taka sama jak o rybach – często pozyskuje się go z ryb hodowanych w wodach skażonych pestycydami i wieloma innymi toksynami, które odkładają się w tłuszczu zwierząt. Ryby te nie żyją w sprzyjających warunkach, są stłoczone na niewielkich powierzchniach i karmione najgorszym rodzajem paszy. Dlatego czytajmy etykiety i szukajmy na nich informacji o zawartości substancji odżywczych w produkcie oraz o źródle jego pochodzenia. Nie każdy tran jest zły. Część tego typu suplementów z pewnością ma dobrą jakość. Porównujmy więc składy poszczególnych preparatów.

Tran: jak przyjmować i przechowywać?

Tran najlepiej przyjmować w trakcie posiłku, wówczas zmniejszamy ryzyko wystąpienia nieprzyjemnego rybiego posmaku w ustach. Jak każdy suplement, również tran można przyjmować jedynie przez jakiś czas. Najlepiej zażywać go w okresie jesienno-zimowym, a na okres wiosny i lata odstawić. Tran powinno się też w miarę szybko zużyć, zwłaszcza ten w płynie, dlatego pojemność preparatu dostosujmy do potrzeb rodziny. Odporny na utlenianie jest tran w kapsułkach, ale i on musi być przechowywany suchym i ciemnym miejscu.

Tran to płynny tłuszcz pozyskiwany z wątroby ryb z rodziny dorszowatych. Dostępny jest pod różnymi postaciami – płynnej, w kapsułkach lub w żelkach. Ceni się go ze względu na wysoką zawartość kwasów omega-3 oraz witamina A i D, w które nasza dieta często jest uboga.
Elżbieta Gwóźdź
Ocena (4.4) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy