Woda – źródło życia i zdrowia

fot. sxc.hufot. sxc.hu

Szukasz „cudownego lekarstwa” na swoje problemy zdrowotne? Męczy Cię ból głowy, ból kręgosłupa czy zapalenie stawów. Zdziwisz się, bo przyczyna może być banalna. Powód? Odwodnienie organizmu.



Niestety są wśród nas tacy, którzy nie lubią smaku wody albo nigdy nie słyszeli, że jej w ogóle potrzebują. W ten sposób nie wiedzą, jaką krzywdę wyrządzają swojemu organizmowi. A przecież człowiek bez wody może przeżyć jedynie pięć dni. Dlaczego?

Dlatego, że ciało człowieka w 70 proc. składa się z wody. Jest w naszych mięśniach, komórkach mózgowych, we krwi i w kościach. Po co nam woda?

Woda odgrywa istotną rolę w transporcie substancji odżywczych i tlenu do komórek. Załóżmy, że trenujemy. Wówczas podczas ćwiczeń tłuszcze muszą zostać przetransportowane naszym krwiobiegiem do miejsc spalania. Droga ta jest niełatwa, zwłaszcza jeżeli brakuje wody. Wtedy krew zagęszcza się i wszystko pływa jak w „gęstej zupie”.

Woda usuwa uboczne produkty przemiany materii, amortyzuje stawy, chroni tkanki i narządy. Jest swoistym smarem w przestrzeni stawowej, pomaga więc zapobiegać zapaleniom stawów i bólom pleców.

Pijąc wodę, podnosimy skuteczność naszego układu odpornościowego oraz redukujemy ryzyko zawału serca i udaru mózgu. A to dlatego, że woda zapobiega niedrożności tętnic w sercu i w mózgu. Nasz mózg wręcz uwielbia wodę! Musi ją mieć, by być aktywny.

Śmiało można powiedzieć, że woda to najlepszy kosmetyk. Dzięki niej mamy wygładzoną skórę i opóźniamy proces starzenia. Zamiast sięgać po najnowszy drogi krem może warto po prostu zacząć pić dużo wody?

Pojawia się pytanie ile. Często mówi się o 2 litrach wody dziennie. Ale szukając informacji na ten temat można trafić na wzór, który dokładnie wyliczy nasze dzienne zapotrzebowanie na wodę, a mianowicie waga ciała (kg)/ 10 x 0,3l = liczba litrów wody dziennie.

Jeżeli ważysz przykładowo 50 kg wynik jest prosty: 50:10=5 i 5 x,0,3 l= 1,5 l.

I jak tu nie powiedzieć, że najprostsze rozwiązania są zawsze najlepsze!

Pijmy więc na zdrowie!
Barbara Milcz


Ocena (4.0) Oceń:
Pasaż zakupowy