World Trade Center - Strefa Zero wciąż zabija

World Trade Center po zamachach z 11 września 2001 roku World Trade Center po zamachach z 11 września 2001 roku. Fot. Flickr CC

Zamach na World Trade Center pociągnął za sobą więcej ofiar niż jakikolwiek inny akt terroru w dotychczasowej historii Stanów Zjednoczonych. W płomieniach wież Twin Towers zginęło niemal 3 tys. ludzi. Jednak przerażające jest to, że lista ofiar ciągle się wydłuża.


Tablica Mendelejewa w strefie „Ground Zero”

W wyniku zburzenia i spalenia WTC nastąpiło uwolnienie do atmosfery mieszaniny drażniących pyłów, gazów i dymów. Chmura pyłowa nad Manhattanem zawierała między innymi krzem, wanad, nikiel, ołów, szklane włókna, nieorganiczny węgiel, arsen, polichlorowane bifenyle (PCB), rtęć z tysięcy rozbitych jarzeniówek, rakotwórczy azbest i bardzo niebezpieczne dioksyny. Pył z długotrwałych pożarów jeszcze przez klika miesięcy po ataku roznosił po okolicy rakotwórcze substancje.

Skutki tego toksycznego koktajlu nad Manhattanem odczuwalne są do tej pory. Jak szacuje amerykański rząd 60 tys. osób zagrożonych jest ciężkimi powikłaniami spowodowanymi kontaktem z toksycznym pyłem unoszącym się po wybuchu. U 18 tys. już zdiagnozowano choroby. Jednak to nie koniec. Zdaniem Johna Howarda, dyrektora Narodowego Instytutu Bezpieczeństwa i Zdrowia Pracowników (National Institute for Occupational Safety and Health) takich przypadków może być zdecydowanie więcej.

Konflikt interesów

W serii oświadczeń publicznych wydanych po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r., Agencja Ochrony Środowiska (EPA) zapewniła mieszkańców Nowego Jorku, że powietrze wokół „Strefy Zero” jest bezpieczne. Zaledwie dwa dni po zamachach, 13 września, EPA wydała komunikat prasowy, w którym wyjaśniła, iż „w pobranych próbkach materiałów sypkich i pyłu stwierdzono ogólnie niski poziom azbestu. Wysokiego poziom ołowiu, azbestu i lotnych związków organicznych w badanych próbkach powietrza, nie wykryto lub nie dotyczy”.

Siedem dni po ataku informacje te potwierdziła Christine Todd Whitman, ówczesna administrator EPA. „Biorąc pod uwagę zakres tragedii z ostatniego tygodnia, cieszę się, że mogę uspokoić mieszkańców Nowego Jorku. Powietrze jest bezpiecznie, a woda jest zdatna do picia.” – powiedziała.

Okazało się, że informacje te nie były wiarygodne, a dowodem na to były kolejne badania. W wyniku upadku World Trade Center do powietrza przedostało się niemal 2 tysiące ton azbestu i setki tysięcy ton betonu w postaci pyłu. Badania HP Environmental wykazały, że stężenie azbestowego pyłu mogło być czterokrotnie wyższe, niż wynikało to z raportów agencji rządowych – czytamy w artykule „WTC Pylica” opublikowanym na łamach Wprost.


Fot. Loco Steve [CC BY 2.0 ], Flickr.com
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy