Edredon ‒ opis, występowanie i zdjęcia. Ptak edredon ciekawostki

Każda zima nad morzem nie może obejść się bez obserwacji tzw. kaczek morskich. Wśród nich lodówki, markaczki, uhle, podgorzałki, ogorzałki i one…edredony. Przepiękne kaczki o charakterystycznej głowie, sylwetce oraz pierzu, który docenia cały świat. Edredony są także stałymi gośćmi nad Bałtykiem, gdzie pływają pośród fal i cieszą oczy obserwatorów.



Edredony - samiec i samica, fot. shutterstockEdredony - samiec i samica, fot. shutterstock
  1. Dlaczego edredon?
  2. Drogie gniazdo edredona
  3. Opiekuńczy rodzice

Dlaczego edredon?

Edredon (Somateria mollissima) to największa europejska kaczka nurkująca. Ma charakterystyczną, krepą sylwetkę, dzięki czemu nie można jej pomylić z innymi, a do tego dochodzi wyróżniający, kontrastowy układ barw. Pomiędzy osobnikami obu płci zaznacza się wyraźny dymorfizm płciowy, czyli różnica między samcem a samicą. Samiec ma żółtozielony dziób, który swoją częścią szczękową zachodzi wysoko na czaszkę. Tam też jest okolony czarnymi piórami, które tworzą czarną czapkę. Policzki po obu stronach białe, a z tyłu głowy znajdują się bladozielone plamy przedzielone białym paskiem. Szyja krótka i biała. Górna część piersi jest różowawa, spód ciała, kuper wraz z ogonem i lotkami – czarne, natomiast wierzch oraz pokrywy skrzydłowe – białe. Gdy ptaki wylegują się lub pływają, na kuprze po bokach ciała widoczne są duże białe plamy. Samica z kolei to iście skromna istota, zwłaszcza na tle fikuśnego samca. W jej upierzeniu dominuje brąz z większym lub mniejszym nakrapianiem, w zależności od części ciała. Dziób jest jasny na szczycie, a im bliżej podstawy, tym bardziej szary. Osobniki młodociane są ciemnobrązowe. W terenie najłatwiej odróżnić je od samicy dzięki jasnej brwi. Edredony mają charakterystyczną dużą głowę, która z daleka przybiera kształt trapezu, dzięki czemu stosunkowo łatwo rozpoznać tego ptaka podczas obserwacji terenowych. Kaczka osiąga 60–70 cm długości ciała, rozpiętość skrzydeł 90–105 cm, masę ciała 1,5–2,5 kg. W naszym kraju edredony są przede wszystkim oznaką zimy, chociaż zdarzały się przypadki gniazdowania na naszym wybrzeżu. Zastanówmy się jednak, jak wygląda rok edredona. Zaczyna się jesienią i zimą, kiedy to osobniki wymieniają stare pióra, a potem wyglądają zupełnie pięknie. Z resztą jak to na kaczki przystało. Dostają godowych barw. Ten czynnik jest jednym z objawów zbliżających się godów, a ich początek przypada na zimę. Ptaki podczas zimowisk pływają w niewielkich stadkach, by dobrać się w pary i odlecieć na tereny lęgowe, gdzie założą gniazdo, a następnie odchowają młode. Wracają zatem na północ, szukają odpowiedniego stanowiska, po czym przystępują do budowy. W tym miejscu warto zastanowić się nad nazwą edredona, bo zarówno ta polska, jak i naukowa zawierają w sobie informacje, które mogą powiedzieć nam bardzo dużo o tym zwierzęciu. Zacznijmy od nazwy polskiej, która wyewoluowała z języków germańskich. Po duńsku o kaczce tej mówi się „edredun”, natomiast po francusku „édredon”. Obie oznaczają kaczy puch, w tym konkretnym przypadku, puch edredona. Nazwa naukowa, czyli Somateria molissima również odnosi się do niezwykłych właściwości pierza. Ze starogreckiego soma to ciało, erion – wełna, a molissima dopełnia całość i podkreśla delikatność pozyskiwanego surowca.
Edredony w locie, fot. shutterstock

Drogie gniazdo edredona

Miejsce na gniazdo edredonów dla wielu z Was może okazać się zaskakujące. Ptaki bowiem wybierają stanowiska na ziemi, płaskiej przestrzeni, wolnej od naziemnych drapieżników. To ostatnie może wydawać się naiwne, ale na północy nie brakuje wielkich odległości, na których próżno szukać przeciwników czy wrogów. Chociaż ptaki i tak napotykają wiele niebezpieczeństw w czasie sezonu rozrodczego.
Na ich lęgi czyhają lisy polarne, mewy, sowy śnieżne i inne drapieżniki. W wielu miejscach na świecie z pomocą tym ptakom przychodzą ludzie chociaż nie bezinteresownie. Zapytacie po co komu i w jaki sposób jest pozyskiwany puch z edredona? Powszechnie znanymi są produkty takie jak kołdry, poduszki czy kurtki z pierza tej kaczki. Ale nikt ptakom krzywdy nie robi. Ani samce, ani samice, ani pisklęta nie są chwytane, a następnie oskubywane przez zainteresowanych. Każdej wiosny mieszkańcy Islandii, Kanady, Alaski oraz północnych krańców Norwegii, gdzie ptaki te gniazdują, wraz z początkiem okresu lęgowego zbierają ich gniazda, zbudowane z piór puchowych dorosłych osobników. To właśnie z nich powstają wyżej wymienione produkty. W tym celu kolonie stworzone przez edredony są ogradzane niezbyt wysokimi płotkami, tak aby kaczki mogły spokojnie odbywać lęgi, budować gniazda, wychowywać młode. Same ptaki, chociaż dzikie, traktowane są przez lokalne społeczności jak zwierzęta gospodarskie i – uwaga – w ogóle nie wykazują strachu przed człowiekiem! Zbieraczom zależy na jak najlepszych zbiorach, dlatego dbają o zwierzęta, dzięki którym żyją, i budują im specjalne wiaty, podobne do tych dla wypasanego bydła, jakie znamy z naszych łąk. Tacy „opiekunowie” kolonii edredonów dbają o ptaki do tego stopnia, że karmią pisklęta, po to, żeby te zapamiętały miejsce, w którym przyszły na świat. Takie podejście zwiększa prawdopodobieństwo, że osobniki wrócą i w przyszłości zbudują tam gniazda. Koegzystencja ludzi i ptaków trwa już od wielu, wielu lat, bowiem pierwsze zapiski o zbiorach pochodzą z XIII wieku. Sam lęg tych ptaków to zazwyczaj 4 – 6 jaj, ale wcale nie należą do rzadkości lęgi zawierające powyżej 10 jaj, a znane są również przypadki kiedy w gnieździe znajdowano 14 – 19. W latach 1958 – 1967 John Coulson sprawdzał wielkość zniesienia w północno-wschodniej Anglii. Okazało się, że w około 13% gniazd stwierdzono powyżej 6 jaj.
Samica z młodymi, fot. shutterstock

Opiekuńczy rodzice

Kaczki, jako cała grupa w ptasiej systematyce wykazują niezwykłe, jak na ptaki przystało, zachowania rozrodcze. Niekiedy samice wyprowadzają po kilkadziesiąt młodych. Wydawać by się mogło, że to lęg jednej kaczki, jednak często prawda jest zupełnie inna. Z jakiś przyczyn pewne ptaki decydują się podrzucić swoje jaja do innego gniazda, i od razu w nim je składają, albo też matka wyklutych dopiero co piskląt w jakiś sposób zginęła, a pisklęta widząc inne pisklęta podążają za nimi, i właśnie tak powstają kacze przedszkola liczące nawet 100 ptaków. Edredony wcale nie odbiegają od tej normy, a kanadyjscy ornitolodzy postanowili sprawdzić co stoi za tym, że niektóre samice podkładają jaja innym lub też same rezygnują z lęgów. Autorzy postawili sobie dwa główne pytania: dlaczego jedne osobniki są dawcami, a inne odbiorcami? O co chodzi? To może pozwolę sobie nieco przetłumaczyć. Dlaczego jedne edredony składają jaja w gniazdach innych i dlaczego te, które przyjmują te „prezenty” je przyjmują? Zagmatwane? Może trochę, ale za chwilę powinno Wam się wszystko rozjaśnić. U kaczek tych zaobserwowano trzy strategie odchowu młodych. Jedna polega na podkładaniu jaj, druga na podrzucaniu wyklutych młodych innej kaczej mamie, a trzecia na wzajemnej opiece nad pisklętami dwóch lub trzech samic. Na podstawie obserwacji naukowcy wysnuli tezę o energetycznej stabilności ewolucyjnej. W przypadku tych ptaków oznacza to, że aby móc w pełni przeprowadzić cykl rozrodczy potrzeba uzyskać odpowiednio dużą stabilność energetyczną, która pozwoli zapewnić pewną przyszłość pisklętom. Jak wynika z tych badań, nie wszystkie kaczki są do tego zdolne, zwłaszcza te najmłodsze. Wysiadywanie jaj okazuje się być bardzo wyczerpującym zajęciem, natomiast wychowywanie oraz opieka nad pisklętami przekraczały zdolności samic, dlatego właśnie ptaki decydowały się „podrzucać” swoje pisklęta przeważnie, starszym, bardziej doświadczonym osobnikom. Dlaczego ewolucyjna? Bo samice nabierają z czasem pewnego doświadczenia, a co za tym idzie również są w stanie ocenić jak dużo młodych odchowają w danym sezonie rozrodczym i wreszcie, jaką strategię rozrodu mają przyjąć. Bo jak już wspomniałem, strategie te są trzy. Jedna z nich polega na wzajemnej opiece nad młodymi, przez co najmniej dwie samice. Kiedy jedna musi odpocząć, zdobyć pokarm dla siebie samej lub oczyścić upierzenie, wówczas nad całą gromadką pieczę przejmuje współpartnerka. Działa to również w odwrotną stronę i zazwyczaj w przypadku takiego układu, obie samice są już dorosłe, w najlepszym okresie rozwoju. Według zebranych przez badaczy informacji, właśnie taka strategia przynosi najwięcej korzyści z punktu widzenia całej populacji tego gatunku, bowiem w takich właśnie przypadkach odnotowano największą przeżywalność piskląt.
Edredony są bardzo ciekawymi kaczkami, ze względu na swój wygląd, zachowanie, a także wpływ na kulturę narodów północy. W Polsce stanowią nieodłączny element zimowego krajobrazu Bałtyku, a kiedy pojedyncze osobniki pojawiają się na wodach śródlądzia, są nie lada gratką dla obserwatorów z danego regionu. Warto pochylić się bardziej nad edredonem, bo opowieść o koegzystencji między nimi a ludźmi może być pewną inspiracją, dla tych którzy szukają pomostu między rozwojem cywilizacyjnym, a naturą
Ekologia.pl (Kacper Kowalczyk)

Bibliografia

  1. Bustnes J. O., Erikstad K. E. 1991. ; “Parental care in the common eider (Somateria mollissima): factors affecting abandonment and adoption of young. ”; Canadian Journal of Zoology, 69(6), 1538–1545.;
  2. Kowalczyk K. 2017. ; “Przewodnik po zimujących kaczkach. ”; Ptaki (95) 4/17: 12 – 15.;
  3. Waltho C., Coulson J. 2015. ; “The Common Eider.”; T & AD Poyser ;
  4. Stefanov, Tihomir & Iankov, Petar & Ivanov, Bozhidar & Kovatschev, Anton. (2007).; “Common Eider Somateria mollissima. ”; Atlas of Breeding Birds in Bulgaria (pp.120-121)Publisher: Bulgarian Society for the Protection of Birds;
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy