Grzebiuszka ziemna - opis, występowanie i zdjęcia. Płaz grzebiuszka ziemna ciekawostki

Płazy ogonowe z reguły milczą. Nie posiadają bowiem żadnych struktur, które umożliwiałyby im komunikację za pomocą głosu. Mimo to, płazy bezogonowe potrafią wydawać naprawdę przeróżne dźwięki. Żaby, ropuchy, rzekotki, kumaki – ich arie rozchodzą się w promieniu kilku kilometrów! Nie są to jakieś cichutkie popiskiwania czy niepozorne szepty, ale donośne brzmienia w pełni rozwiniętych rezonatorów. Jednak jak to w przyrodzie bywa, także i w tym przypadku mamy do czynienia z wyjątkiem, zdającym się potwierdzać tę regułę. Grzebiuszka ziemna, nazywana również huczkiem to płaz bez ogona, który woli zachować milczenie, ale nie do końca.



Grzebiuszka ziemna, fot. Kacper KowalczykGrzebiuszka ziemna, fot. Kacper Kowalczyk

Samotność wśród płazów

Grzebiuszka jako jedyny przedstawiciel rodzaju Pleobatidae prowadzi samotniczy tryb życia pośród polskich, dzikich ostępów. To duże ułatwienie dla początkujących przyrodników, bowiem tak charakterystycznego płaza bezogoniastego, jakim jest grzebiuszka ziemna wśród rodzimej fauny próżno szukać.

Krępa sylwetka, może przypominająca ropuchę, ale z drugiej strony, patrząc z profilu posiadająca bardziej okrągły kształt. Te charakterystyczne krągłości grzebiuszka zawdzięcza silnemu uwypukleniu puszki mózgowej, która wystaje pomiędzy oczami. Samce dorastają do 5 cm długości ciała, natomiast samice mogą mierzyć nawet 8 cm. W odróżnieniu od ropuch, skóra grzebiuszki jest gładka z regularnie rozmieszczonymi po całym ciele gruczołami wydzielającymi w razie zagrożenia substancję o zapachu czosnku. Stąd też wzięła się jeszcze inna, potoczna nazwa tego gatunku – żaba czosnkowa.

Ubarwienie może być bardzo zróżnicowane, ale najczęściej spotykana forma posiada ciemne plamy na jasnobrązowym tle z licznymi czerwonawymi kropkami oraz jasnoszarym brzuchem. Oczy tego płaza, mają także pewną cechę pozwalającą na odróżnienie go od innych płazów bezogoniastych. Owszem jak u całej reszty są duże, wyłupiaste, znacznie wystające ponad linię głowy, jednak źrenice w przeciwieństwie do innych huczek ma pionowe.
Grzebiuszka ziemna ma źrenice, w przeciwieństwie do innych huczek, pionowe. Fot. Kacper Kowalczyk


Samiec czy samica?

Rozróżnienie samca od samicy poza rozmiarami jest praktycznie niemożliwe. Czasami może zdarzyć się albo dość duży samiec, albo stosunkowo mała samica jak to w świecie przyrody bywa. Z reguły grzebiuszki spotykamy najczęściej podczas okresu godowego. To najlepsza pora, żeby poznać cechy pozwalające na zróżnicowanie kto jest samicą, a kto samcem.

U osobników płci męskiej na barkach stają się wyczuwalne gruczoły naramienne. Podczas godów obrzmiewają do rozmiarów umożliwiających zauważenie ich gołym okiem. Trzymając grzebiuszkę w dłoni, wymacane gruczoły pod palcami mają twardą strukturę. Ich rolą najprawdopodobniej jest wydzielanie specyficznych zapachów mających zwrócić uwagę samicy, aczkolwiek to tylko przypuszczenia, bo badania nad tym, czym tak naprawdę są gruczoły naramienne nie były dotąd prowadzone. Może ktoś czytający te słowa zainteresuje się tematem? Grzebiuszka nie bez powodu otrzymała swoją nazwę. Płaz ten w ekspresowym tempie potrafi zakopać się w ziemia. Jak to robi? Na tylnych nogach huczek został wyposażony w zrogowaciałe struktury – tzw. modzele piętowe mające bardzo twardą strukturę. Umieszczone są na pierwszym palcu obu tylnych nóg i po krótkiej obserwacji zwierzęcia można je dostrzec, tym bardziej że mają jasnożółtą barwę oraz półksiężycowaty kształt. Modzele wraz z wiekiem zwierzęcia ciemnieją. U starych osobników niekiedy przybierają nawet czarną barwę. To pozwala określić wiek płaza. W sytuacji zagrożenia, płaz wykorzystuje te dodatki i w mgnieniu oka znika pod ziemią, robiąc nas w balona. 
By Sanja565658 (Own work) [CC BY-SA 3.0 or GFDL], via Wikimedia Commons
Grzebiuszka ziemna - samiec. By User -ani- on de.wikipedia [CC BY-SA 2.0 de], via Wikimedia Commons


Dzieci większe od rodziców

Kijanka grzebiuszki ziemnej to prawdziwe monstrum wśród kijanek. Zapewne każdy z nas widział kijanki. Małe, czarne kulki z maluśkimi, acz bardzo zwinnymi ogonkami, które w przedziwny sposób falują w wodzie. Najprawdopodobniej były to dzieci albo ropuchy zielonej, albo ropuchy szarej, może żaby wodnej lub trawnej. Przepychające się niekiedy o miejsce w zbiorniku, w którym przyszło przeżyć im młodość, walczące tak naprawdę o wszystko – jedzenie i przetrwanie.

Drapieżniki czyhają na nie zewsząd: w wodzie jakieś ryby robią sobie na nie ochotę, albo larwy ważek czasami jakąś kijankę połkną. Nad wodą, a to jakiś ssak w osobie rzęsorka rzeczka posmakuje płaziej młodzieży, albo jakiś ptak spróbuje w ten sposób uzupełnić racje żywnościowe. Cały sęk w tym, że te małe czarne kijanki są naprawdę małe, dużo mniejsze od rodziców. Ich rozmiary osiągają tak naprawdę po kilku latach od przekształcenia.

Cykl rozwojowy grzebiuszki przebiega nieco inaczej. Kijanka jest duża, żeby nie powiedzieć wielka. Dorasta bowiem do 12 cm (a nawet 17 cm!!!), zatem jak to się ma do ośmiocentymetrowej samicy? Nijak! Ogon z dużą płetwą, na której mnóstwo melanoforów – komórek wypełnionych barwnikiem. Korpus larwy ma gliniastożółtą barwę, czyli taką jaka zlewa się z barwą dna zbiornika. Prześledźmy zatem jak dochodzi do wyklucia kijanek. Grzebiuszkę batracholodzy (badacze płazów) zaliczają do płazów tzw. wczesnowiosennych, które mają przedłużony okres składania jaj. Cała przygoda rozpoczyna się już w marcu, kiedy tylko zacznie świecić pierwsze, wiosenne słońce, a temperatura wzrośnie delikatnie powyżej zera stopni. Huczki zaczynają wygrzebywać się ze swoich zimowych jamek. Będąc zakopanymi pod ziemią, płazy spędziły w ten sposób całą zimę. Od razu zaczynają wędrówkę do miejsc swoich godów, której szczytu należy wypatrywać w kwietniu. O ile ropuchy czy żaby w dość dużych ilościach o wschodzie i zachodzie słońca skaczą w stronę zbiorników wodnych, o tyle grzebiuszki wolą zupełnie pod osłoną ciemnej nocy, bardziej incognito, pojedynczo iść w stronę upragnionej do rozrodu wody. Po dotarciu na miejsce, rozpoczynają gody. Te jednak same w sobie owszem są bardzo ciekawe, bo zupełnie inne niż innych płazów bezogoniastych, jednak nie tworzą aż tak spektakularnego teatru, jak ma to miejsce w przypadku np. żab moczarowych, których samce specjalnie dla samic zmieniają nawet barwę z brązowej na jasnoniebieską. Huczki w tym czasie siedzą w wodzie, dość głęboko ale blisko brzegu. Co jakiś czas tylko, czy to samiec, czy samica, wynurza się, by zaczerpnąć nieco świeżego powietrza. Zatem samiec i samica pośród roślin przebywają w pozycji nazywanej ampeksusem inguinalnym, czyli uściskiem pachwinowym. Samiec ściska samicę, która składa w tym czasie skrzek. On ten skrzek zapładnia, bowiem u płazów dochodzi do zapłodnienia poza organizmem. Dopóki samica nie złoży jaj, zwierzęta siedzą w pozycji ampleksusu w wodzie. Jaja grzebiuszki są ułożone nieregularnie w długich, przezroczystych, galaretowatych sznurach przyczepionych do roślin. Sznur ma długość nawet 70 cm i zawiera aż 3000 jaj!!! Po kilkunastu dniach wykluwają się z nich wcześniej opisane kijanki, których rozwój do przeobrażenia trwa około 90 dni. Po tym czasie z 12 centymetrowej kijanki powstaje malutka, ale przypominająca postać dorosłą, grzebiuszka ziemna mierząca zaledwie 2,5 cm długości ciała.
Skrzek. Christian Fischer [CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons


Z daleka od wody

Każdy żabowatych kształtów płaz jest dla nas równoznaczny z tym, że gdzieś obok znajduje się woda. Rzeczywiście żaby czy kumaki z wodą mają bardzo dużo wspólnego. W niej składają jaja, łapią smaczne kąski, chowają się przed niebezpieczeństwem. Właściwie to nie ma znaczenia czy zbiornik jest naturalny czy to wytwór ludzkich rąk. Grunt, że jest woda, a my widzimy te postaci z wyłupiastymi oczami, które w wiosenne i letnie wieczory dają o sobie znać swoimi „piosenkami”. Ale grzebiuszka ziemna zdaje się także w tym aspekcie odbiegać od całej reszty płazów bezogonowych. Woda owszem stanowi istotny element w cyklu rozwojowym tego płaza, ale jest to tylko element. Właściwie zbiorniki z wodą są grzebiuszce potrzebne tylko do rozrodu. Te zbiorniki również muszą być odpowiednie, tzn. nie mogą mieć stromych brzegów, muszą mieć odpowiednią roślinność, a jakość wody nie powinna dawać żadnych złudzeń – musi być CZYSTO!!! Poza tym, że czysto to jeszcze z dużą dawką tlenu. Według naukowców na miejsce rozrodu płazy te wybierają najczęściej śródpolne lub śród-łąkowe, a czasami leżące na skraju lasów oczka wodne. Jak to mówią „z braku laku, dobry i kit”, dlatego grzebiuszka jeśli nie ma wyjścia od biedy także na jakiś czas przemęczy się w rowie melioracyjnym lub łąkowych rozlewiskach. Nawet znane są przypadki, kiedy huczki składały skrzek na polach ryżowych we Włoszech. Ale to w okresie godowym. Co poza nim? Czy jest jakieś życie? Jest! Cały czas poza wodą. Wokół miejsc rozrodu musi być nieco suchych ostępów z dość łatwo dającą się rozkopać ziemią, przecież grzebiuszka „grzebać” musi. Dlatego najłatwiej spotkać ją można na użytkach rolnych, polach uprawnych, warzywnikach, ogólnie wszędzie tam gdzie gleba ma dość luźną strukturę. Ponieważ płaz to nader leniwy, po górach też chodzić nie lubi. W Polsce przede wszystkim spotykany na nizinach, a największa wysokość, na której przedstawiciel tego gatunku został zaobserwowany wyniosła niewiele ponad 650 m n.p.m. Bez wątpienia grzebiuszka ziemna woli bardziej przyziemny, a nawet podziemny tryb życia.
Młody samiec Pelobates fuscus. Christian Fischer [CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons
Kacper Kowalczyk
Ocena (4.8) Oceń:
Pasaż zakupowy