Jer – opis, występowanie i zdjęcia. Ptak jer ciekawostki

Nie będzie w tym błędu jeśli napiszę, że jer to zięba, bowiem oba ptaki należą do rodzaju Fringilla sp. W niektórych częściach kraju, podczas swojej zimowej tułaczki, ptak ten bywa częstszym gościem karmników aniżeli jego tutejszy kuzyn. Jer to zwierzę, które upodobało sobie północne krańce świata, ale od czasu do czasu zagląda na południe, a nawet niegdyś tutaj gniazdował. Czy jeszcze kiedyś to nastąpi?



Jer, fot. Kacper KowalczykJer, fot. Kacper Kowalczyk

Północny zwiastun zimy

Jer (Fringilla montifringilla) należy do rzędu wróblowych i rodziny łuszczaków. Spójrzcie na jego dziób. Stożkowaty, całkiem masywny, ostro zakończony. Służy to wydłubywania nasion spomiędzy gęsto utkanej sieci, niektórych owoców takich jak osty oraz innych tego rodzaju roślin. Jak dziób, to i o głowie należy wspomnieć, a ta w okresie godowym u samca jest piękna, błyszcząco czarna. Dziób także przybiera taką barwę. Grzbiet brązowawy z czarnym nakrapianiem, który wygląda trochę tak jakby był łuskowany, bowiem pióra układają się niemal identycznie jak łuski u ryb. Skrzydła – pokrywy brązowo-pomarańczowe, natomiast wzór na lotkach jest czarno-szaro-biały z białym lusterkiem. Lotki w ogonie czarne z białym obramowaniem. Po bokach ciała jest brązowo-czarne nakrapianie, z kolei brzuch biały a pierś oraz podgardle podobnie jak pokrywy skrzydłowe brązowo-pomarańczowe. Zimą dziób ma barwę żółtą i głowa ma „brudnoszare” ubarwienie z charakterystyczną ciemną brwią nad okiem. Różnica między płciami jest widoczna podczas sezonu godowego, w szacie spoczynkowej samiec ma podobne do samicy ubarwienie i trudno odróżnić od siebie osobniki obu płci. Dorasta do około 16-17 cm długości ciała. Osiąga masę około 27-28 gramów. W czasie zimowych wypraw można go spotkać w stadach razem z innymi łuszczakami, lubi koczować z mazurkami, trznadlami oraz ptakami wiodącymi podobny tryb życia, chociaż rzadkością nie są dość duże stada złożone tylko z jednego gatunku.

W okresie od maja do lipca składa jaja o skorupce zielonkawej lub niebieskawej z lekkim brązowym nakrapianiem. Samica wysiaduje z reguły 3 – 8 jaj przez 11 – 12 dni. Przez następne dwa tygodnie ptaki się usamodzielniają. Kiedy tylko osiągną zdolność lotu, niemal od razu wyruszają w podróż, tam gdzie mogą znaleźć właściwy pokarm dla siebie. Upodobania dietetyczne tego gatunku są także zależne od pory roku, a także momentu cyklu życiowego, w którym w danej chwili znajduje się osobnik. Wiosną, kiedy praca wre, ptaki zjadają owady. Te stanowią uzupełnienie diety, zwłaszcza w czasie tak wzmożonego wysiłku jakim jest bez wątpienia budowa gniazda, a także odchów młodych. Czas jesienno-zimowy mija jerom pod znakiem nasion, zwłaszcza tych, które zawierają w sobie ogromne pokłady energii. Warto zatem pójść tym tropem podczas planowania zapasów do naszej ptasiej zimowej stołówki. Jer jako, że należy do rodziny łuszczaków, będzie jadł to samo co inni przedstawiciele tej grupy ptaków. Jak już wcześniej wspomniałem wraz ziębą tworzy rodzaj Fringilla sp. dlatego nie pogardzi słonecznikiem – ten jest dość powszechny w sklepach zoologicznych, stanowiąc często podstawę zimowych mieszanek ziaren dla dzikich ptaków. Pamiętajmy jednak, że taka „monodieta” słonecznikowa nie jest zbyt dobra. Warto urozmaicić serwowany pokarm o proso albo inne nasiona oleiste. Najlepiej jednak jest obserwować ptaki i na podstawie tych obserwacji, dobrać taką mieszankę, która będzie zawierała najchętniej wybierane przezeń ziarno.
Samiec i samica. Marek Szczepanek [GFDL or CC-BY-SA-3.0], from Wikimedia Commons
Jer, fot. Kacper Kowalczyk


Obserwujmy śpiewające samce!

Chociaż jer jest przede wszystkim zimowym gościem w naszych stronach, to pojedyncze osobniki zostają tutaj dłużej aniżeli trwa okres zimowej słoty. Niekiedy można spotkać je jeszcze w kwietniu lub maju, czyli wtedy kiedy okres godowy zaczyna przybierać coraz większych rozmiarów. Wiosna wokół wybucha najpierw kolorowymi kwiatami, a później soczystą zielenią.
Któż z nas nie lubi tego zapachu wiosny? Któż z nas nie lubi tego wiosennego ożywienia? Ptasiej melodii na tysiące gardeł? Wśród nich sporadycznie wybrzmiewa melodia jera. Z daleka, dla niewprawnego, nieosłuchanego ucha, przypomina pochodzące z gardeł przeciągłe arie dzwońca. Holendrzy na przykład ten głos w podręcznikach dla ornitologów opisują: „keep-keep-keep-keep” i tak też ptak ten jest nazywany po holendersku. Zatem nasłuchujmy wiosną dzwońców, bo mogą okazać się jerami!

To nie jedyne, na co warto zwrócić uwagę przy okazji obserwacji tego ptaka. Podobno samce potrafią skraść serce pani zięby. Znane są pojedyncze obserwacje osobników tych dwóch gatunków, które ze sobą przebywały i zachowywały tak, jakby miały przystąpić do lęgów. Wśród obserwacji z naszego kraju brak informacji o lęgu mieszanym tych ptaków, ale możliwość wystąpienia takiego zjawiska istnieje. Potwierdzają to z kolei doświadczenia hodowców, którzy rozmnażali te ptaki w niewoli. W innych krajach, tam gdzie jer bywa bardziej pospolitych takie pary obserwowano. Ta informacja powinna już rozpalić poszukiwaczy przyrodniczych ciekawostek! Podpowiem Wam, gdzie możecie spodziewać się ewentualnego śpiewu samca jera. W lasach górskich, na skraju brzozowych zarośli we wschodnich oraz północnych krańcach Polski. Kto wie, co może czaić się pośród gęstych koron świerków porastających tamtejsze lasy? Skoro mowa o zalotach i pojedynczych osobnikach decydujący się zostać na zimę, to słów kilka o gnieździe tych ptaków. Jery budują gniazda, które są bardzo dobrze zamaskowane. Nawet doświadczeni ornitolodzy mają problem ze znalezieniem tej konstrukcji, która jest umieszczona wysoko pośród drzew, różnych gatunków czy to liściastych, czy to iglastych. Gniazdo to misternie uwita czarka zbudowana z korzonków, mchów, kawałków kory, fragmentów traw a także porostów. Wymienione elementy zapewniają niemal doskonały kamuflaż. Wnętrze wypełnione sierścią innych zwierząt, piórami, trawą, czasami niestety bywają w nich znajdowane takie rzeczy jak papier czy kawałki torebek foliowych. Ogólnie rzecz biorąc z zewnątrz jest dobrze zamaskowane, a wewnątrz ma stosunkowo grubą warstwę izolującą jaja, a później pisklęta od ewentualnego działania czynników zewnętrznych takich jak wahania temperatury, deszcz czy śnieg. Chociaż ta ostatnia opcja wydaje się na pierwszą myśl abstrakcyjna, to jednak i wiosną może dojść do takiej sytuacji, że tan zacznie padać. Znamy takie przypadki również z Polski. Zatem jer to ptak przezorny i ubezpieczony!
Jery zimują głównie w zachodniej Polsce. Marion Schneider & Christoph Aistleitner - - - contact: User:Mediocrity [Public domain], via Wikimedia Commons


Zależny od bukwi

Bukiew – to hasło często przewija się, gdy mowa o łuszczakach lub zwierzętach w ogóle. Bukiew jest niczym innym, jak owocem buka. Tak wiele zależy od tych drzew w przyrodzie. Tym więcej jerów, im więcej bukwi w buczynach. Co to znaczy? Im buki będą bardziej płodne, tym więcej na nich będzie owoców.
Amatorów na bukiew nie brakuje. Nie pogardzą nią dziki, nie pogardzą nią łosie, nie pogardzą nią inne zwierzęta parzystokopytne, ale także ptaki. Jak już wspomniałem, wśród nich również jer. Dowodem wpływu tej rośliny na jery niech będzie obserwacja z roku 2009 pochodząca z austriackiej Styrii. Duży region zajmujący znaczną część Austrii był wówczas jedną z tych europejskich krain, która przeżywała prawdziwe oblężenie. W niewielkiej miejscowości Lödersdorf obserwowano wtedy stado liczące niemal 4 000 000 osobników. Wyobraźcie sobie – 4 000 000 ziębopodobnych ptaków o głosie przypominającym dzwońca – to musi robić wrażenie. Dlaczego ptaki te zdecydowały się w takiej ilości wędrować do landu położonego gdzieś w środkowo-zachodniej Europie? No właśnie urodzaj wśród buków. 

Jer w ogrodzie

Ptaki do ogrodu przywabią niektóre nasiona bylin rosnących na rabatach oraz rośliny jednoroczne. Niektóre gatunki podjadają pozostałe na pędach nasiona rudbekii lub opadłe na ziemię nasiona floksów wiechowatych. Różne gatunki ostów z kolei przyciągają ptaki o ostro zakończonych dziobach. Ze stuprocentową pewnością spotkacie na nich żerujące szczygły, czyże i makolągwy. Jeśli dysponujemy dużą przestrzenią warto pomyśleć o tym, by na grządkach znalazły się słoneczniki. Podczas zimy ta roślina będzie najczęściej obleganą w ogrodzie. To wszystko przez dużą zawartość substancji oleistych. Taki smakołyk przyciągnie z pewnością oprócz jera kowaliki, dzięcioła dużego, średniego, dzięciołka, zięby, trznadle, sierpówki a nawet inne gatunki sikor: sosnówki, czubatki oraz czarnogłówki. Jednak trzeba pamiętać o tym, że pojedyncze kwiaty mogą nie wystarczyć na całą zimę. Warto zatem zakupić trochę nie łuskanych nasion słonecznika.

Podobieństwa między gatunkami umożliwiają nam lepszą pomoc tym zwierzętom. W przypadku jera oraz zięby można z powodzeniem zastosować niemal identyczną dietę, co z pewnością ograniczy nasze koszty, a jednocześnie pozwoli przetrwać trudny, zimowy okres dwóm całkiem sympatycznym gatunkom ptaków.
Taka pomoc jest potrzebna, zwłaszcza jeśli chodzi o naszego bohatera, bo ten ma przed sobą długą drogę do pokonania, potrzebuje zatem mnóstwo energii, żeby dolecieć, a później żeby odbyć lęgi. I nic nie wskazuje, by ta sytuacja uległa zmianie w cieniu postępujących zmian klimatycznych…
Kacper Kowalczyk – przyrodnik, dziennikarz radiowy i telewizyjny, obecnie prowadzący audycje o zwierzętach w radiowej "Czwórce", a także autor felietonów o przyrodzie w radiowej "Jedynce". Twórca oraz współautor kilkuset artykułów naukowych oraz popularnonaukowych o zwierzętach publikowanych między innymi w "Focusie", "Gościu Niedzielnym" czy "Expressie Ilustrowanym"


Ocena (5.0) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy