Kuna leśna – opis, występowanie i zdjęcia. Zwierzę kuna leśna ciekawostki

Kuna leśna, fot. Kacper Kowalczyk Kuna leśna, fot. Kacper Kowalczyk

Walerian Kurowski – myśliwy, poseł na Sejm Wielki pisał o kunach w XIX wieku tak: „Mamy w Polsce dwa gatunki kun, to jest drzewne i kamienne”. Kamienne, czyli kamionki, tzn. dzisiejsze kuny domowe, natomiast drzewne zapewne autorowi chodziło o kunę leśną, inaczej nazywaną tumakiem. Ta mieszkanka lasów, podobnie jak jej miejska kuzynka należy do zwierząt o nocnym trybie czuwania i lubi płatać różne figle.


Prosto z lasu

Kuna leśna (Martes martes) jest trochę większa od kuny domowej o nieco bardziej masywnej posturze. Obie przedstawicielki rodziny łasicowatych można od siebie odróżnić dzięki różnicy w umaszczeniu zwierząt oraz innych kilku subtelnych szczegółach. Kolor futra u tumaka jest ciemniejszy niż u kamionki. Śliniak kuny leśnej ma barwę kremowożółtą i kończy się na wysokości piersi, a nos czarny. Jej uszy mają mniejszy rozstaw oraz są dość długie. Łapy kuny leśnej mocno owłosione, tak że jej włosy zakrywają opuszki palców. Dorasta średnio do około 55 cm długości ciała, do której należy doliczyć również ogon mierzący 20-28 cm. Waga nie przekracza z reguły 2 kg, przy czym samce są większe oraz cięższe od samic. Charakteryzuje się długim, zwinnym ciałem postawionym na krótkich nogach, przez co porusza się w dość zabawny sposób będąc na ziemi, jednak wśród koron drzew należy do niezwykle zwinnych zwierząt. W końcu to drapieżnik, który poluje na swoje zdobycze, często bardzo szybkie, zatem musi się dostosować do panujących warunków tego odwiecznego wyścigu przyrody „kto kogo pierwszy złapie” albo „kto komu pierwszy ucieknie”. Żyje w lasach, zarówno iglastych, jak i liściastych oraz mieszanych, ale pod kilkoma ważnymi warunkami. Jednym z nich jest obecność starego drzewostanu z licznymi dziuplami, w których ssak może zamieszkać, a także gdzie mogą zamieszkać potencjalne zdobycze. Istnieją jednak miejsca na świecie, gdzie drapieżnik może żyć w każdym typie środowiska, a nawet jest bardziej rozpowszechniony niż kuna domowa. Takie zjawisko jest obserwowane na Minorce oraz w wielu rejonach Szkocji. Jest to najprawdopodobniej związane z brakiem wrogów naturalnych, to też kuny czują się tam całkiem dobrze. W Polsce sytuacja jest nieco inna, i wyższe zagęszczenia tych zwierząt stwierdzono w kompleksach leśnych o zwartej strukturze, gdzie penetracja ludzka jest stosunkowo niska. Poza tym u nas ma co polować na nią – wilk, ryś, czy nawet lisy są w stanie dać sobie radę z niesfornym przeciwnikiem, to też w naszych szerokościach geograficznych kuna leśna jest nieco bardziej powściągliwym zwierzęciem. Aczkolwiek może dać się we znaki, zwłaszcza tym, którzy swoje posiadłości mają blisko lasów lub nawet żyją w lasach. Przygody z tym zwierzęciem są niemal identyczne, jak z kuną domową. Też może zamieszkać na strychu, też może zjadać kury, też może wejść pod maskę samochodu, i wreszcie też może być stałym bywalcem naszej działki. Tumak kojarzy nam się raczej z kimś lub czymś „głupawym”, niezbyt orientującym się, oczadzonym. Czy o kunie leśnej przez pryzmat jej nazwy ludowej należy też tak myśleć? Czy także trzeba na nią spoglądać jak na tumaka z lasu?
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy