Ropucha zielona - opis, występowanie i zdjęcia. Płaz ropucha zielona ciekawostki

Za każdym razem kiedy spoglądam na nazwy łacińskie zwierząt, zastanawiam się co kierowało Karolem Linneuszem, by opisany gatunek nazwać tak, a nie inaczej? Podobnie było w przypadku ropuchy zielonej. Jej nazwa brzmi Bufo viridis. Podobno jeden ze znajomych Linneusza, którego biolog niezbyt lubił nazywał się Bufo. Chcąc go pognębić, szwedzki badacz użył jego nazwiska do określenia rodziny ropuch. Czy słusznie zwierzęta te w naszej kulturze są postrzegane jako wcielenie negatywnych emocji? Uważam, że nie ma żadnych przesłanek, żeby o ropuchach mówić źle. Zdecydowanie są naszymi dobrymi sąsiadami, a w przypadku ropuchy zielonej, sąsiadami umilającymi życie, czego nie można powiedzieć o wszystkich ludziach…


Ropucha zielona – podstawowe informacje
Ropucha zielona wielkością niczym się nie różni od ropuchy szarej. Osiąga rozmiary ciała 5-9 cm. W tej górnej granicy znajdziemy przeważnie samice, natomiast dolnej samce. Zasadniczą różnicą w wyglądzie między ropuchą szarą i zieloną, są charakterystyczne nieregularne, zielone plamy, od których wzięła się nazwa owej ropuchy. Pomiędzy plamami znajdują się małe czerwonopomarańczowe kropki stanowiące wyróżnik dla tego gatunku. Strona brzuszna jest jasna, a u samców dodatkowo w okolicy głowy został usytuowany worek rezonatorowy, dzięki któremu, w czerwcu, a czasami jeszcze w lipcu, z oddali słychać całkiem przyjemne trele przypominające kanarka. Chociaż niektórzy badacze, porównują głos ropuchy zielonej do odgłosów wydawanych przez turkucia podjadka. Dla laika rozróżnienie po głosie tych zwierząt rzeczywiście może nastręczać trudności, jednak głos turkucia wydaje się być o wiele bardziej monotonny i jednostajny.
Ropucha szara (z lewej, fot. By Łukasz Olszewski ImreKiss (Own work) [GFDL or CC BY 3.0], via Wikimedia Commons) i ropucha zielona (z prawej, fot. By Ivengo(RUS) (Own work (Own foto)) [Public domain], via Wikimedia Commons)


Za oczami znajdują się parotydy – silnie rozbudowane gruczoły jadowe, które po dotyku reagują od razu białą, palącą wydzieliną. Na terenie Polski występuje pospolicie zarówno na niżu jak i na wyżu, jednak informacje na temat liczebności ropuchy zielonej nie są do końca kompletne. Większość życia spędza na lądzie, a zbiorniki wykorzystuje tylko w okresie rozrodczym. Nie ma dla niej znaczenia czy to będzie kałuża, czy zalane obniżenia terenu, czy zbiorniki powstałe po wyrobiskach i żwirowniach. Najważniejsze jednak jest, aby występowały przybrzeżne płycizny, w których może zostać złożony skrzek, a także aby lustro wody było dobrze nasłonecznione. Poza tym nie przeszkadza jej również woda słona, ani tym bardziej brak roślinności. Ropuchy zielone są w stanie funkcjonować nawet w betonowych zbiornikach przeciwpożarowych.

Jej lokalna liczebność uwarunkowana jest dostępnością różnego rodzaju sadzawek w okolicy. Im więcej takich siedlisk obok siebie, tym więcej ropuch zielonych. Zwierzęta te potrafią migrować na dalekie odległości, dlatego nie stanowi dla nich żadnego problemu sytuacja, w której jeden ze zbiorników wysycha. W przeciwieństwie do innych płazów, ropuchy nie są związane z danym źródłem wody. Ważnym czynnikiem prowadzącym do utrzymania populacji na dostatecznym poziomie jest przede wszystkim utrzymywanie wyżej opisanych rezerwuarów. Jeśli jednak dojdzie do takiej sytuacji, kiedy jedna z sadzawek wyschnie, powinna zostać zrekompensowana w nieco innym miejscu. Poza okresem rozrodczym ropucha przebywa w miastach, parkach, ogrodach, łąkach czy polach, a także na obszarze nieużytków o glebach lekkich, suchych, a przede wszystkim piaszczystych. Oczywiście wskazane są siedliska bogate w drzewostan, co po pierwsze wzbogaca potencjalną dietę ropuchy, a po drugie zapewnia odpowiednią bazę kryjówek.
Dobrze widocznej gruczoły jadowe, By Pierre-Yves Vaucher (http://www.batraciens-reptiles.com) (http://calphotos.berkeley.edu) [CC BY-SA 2.5 or CC BY-SA 2.5], via Wikimedia Commons

Rok ropuchy!
Patrząc na kalendarz, możemy rok życia ropuchy podzielić na trzy następujące po sobie fazy. Pierwsza to odrętwienie, czyli okres hibernacji. Podczas trwania tego okresu płaz chowa się w różnego rodzaju zakamarkach, rozpadlinach, norach, szczelinach, a nawet pod schodami lub w piwnicy. Przebywa tam mniej więcej od października do marca/kwietnia. Kiedy tylko przebudzi się ze swojej zimowej drzemki, od razu rozpoczyna okres godowy. Wtedy ropuchy tłumnie opuszczają swoje kryjówki i zaczynają szukać odpowiednich zbiorników wodnych. Jako pierwsze na miejscu pojawiają się samce, które konkurują ze sobą o najbardziej dogodne miejsce w sadzawce. Podstawowym kryterium rozpoczęcia aktywności głosowej jest temperatura zarówno wody jak i powietrza, która musi wzrosnąć do co najmniej 10 stopni powyżej zera. Kiedy te warunki zostaną spełnione, osobniki ustawiają się pyskiem w stronę lądu, delikatnie będąc zanurzonymi tyłem ciała w wodzie. Gdy tylko słońce zejdzie nieco niżej rozpoczynają prawdziwy koncert. Dzięki temu samice, które przybywają później, wiedzą dokąd mają zmierzać, żeby złożyć skrzek.

Kiedy do wody przybędą już samice, w nocy dochodzi do składania jaj. Sznury skrzeku ropuchy zielonej można pomylić ze sznurami składanymi przez ropuchę paskówkę. Jedna samica jest w stanie złożyć blisko 12 tysięcy jaj. W zależności od pogody, np. gdy wystąpi burza lub spadnie temperatura, płazy mogą przerwać rozród. Samice po złożeniu jaj opuszczają zbiornik. Samce pozostają nadal wyśpiewując swoje melodie, by ostatecznie przywabić do siebie jak najwięcej samic i powtarzać czynności aż do skutku.

Przez około 50 – 60 dni trwa rozwój jaj, a później kijanek. W momencie największego wzrostu larwy osiągają aż 4,5 cm, dorównując w ten sposób niektórym osobnikom dorosłym. I pomyśleć, że takie rozmiary można osiągnąć odżywiając się dietą roślinną, która wraz z przeobrażeniem zostaje diametralnie zmieniona. Płaz z roślinożercy staje się owadożercą. Uwielbia komary, muchówki, ale także nie pogardzi mięczakami. Naukowcy w przewodach pokarmowych ropuch zielonych znajdowali oprócz chitynowych pancerzyków, fragmenty strawionych ślimaków. Do przemiany kijanki w dorosłą ropuchę dochodzi w sierpniu, jednak ciężko jest wyznaczyć stałą granicę dla wszystkich osobników, ponieważ okres rozrodczy trwa przez trzy miesiące, a w tym czasie do kopulacji dochodzi niemal codziennie i bywają obserwowane larwy w różnych stadiach rozwojowych.
Nawołujący samiec z widocznym rezonatorem. 1992Christian Fischer [CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons
kijanki, By Pierre-Yves Vaucher (http://www.batraciens-reptiles.com) (http://calphotos.berkeley.edu) [CC BY-SA 2.5 or CC BY-SA 2.5], via Wikimedia Commons

Po okresie rozmnażania oraz tych wszystkich zabiegach, które dorosłe ropuchy musiały wykonać, żeby przedłużyć gatunek, mogą pozwolić sobie na chwilę odpoczynku. Rozpoczyna się III faza, tzw. aktywna. Wtedy ropuchy wędrują z miejsca na miejsce, szukając coraz to dogodniejszych miejsc na odpoczynek, obfitych w odpowiedni pokarm. Gromadzą odpowiednią ilość tkanki tłuszczowej. Wszystko po to, aby przetrwać kolejną fazę, w swoim całorocznym cyklu życiowym, która jest zarazem pierwszą i ostatnią. W październiku/listopadzie ponownie skrywają się w niedostępnych oraz bezpiecznych miejscach, aby zapaść w stan hibernacji.
Ropuchy w miłosnym uścisku, By Pierre-Yves Vaucher (http://www.batraciens-reptiles.com) (http://calphotos.berkeley.edu) [CC BY-SA 2.5 or CC BY-SA 2.5], via Wikimedia Commons
Ropucha zielona - ochrona i zagrożenia
Ropucha zielona mimo, iż występuje w Polsce pospolicie, to już wkrótce jej sytuacja może się zmienić. A powodem jest wysuszanie coraz większych połaci terenów podmokłych. Taki stan rzeczy wiąże się z zanikaniem potencjalnych miejsc rozrodu. Kolejnym problemem ropuchy zielonej w Polsce jest motoryzacja. Oczywiście nie sama w sobie, ale raczej nieodpowiednie projektowanie dróg, bez uwzględnienia potrzeb bezpieczeństwa zwierząt. Rok rocznie na nieoznakowanych szlakach giną setki, jak nie tysiące osobników rozjechanych przez koła aut. I pomyśleć, że przyczyną śmierci tych zwierząt jest popęd do tego, aby móc dalej przekazywać życie. Także ze strony innych zwierząt ropuchy mogą czuć się zagrożone. Wśród nich znajdują się węże takie jak np. zaskroniec czy żmija zygzakowata. Będąc w sytuacji zagrożenia płaz sprawia wrażenie większego niż jest. Zwiększa swoje rozmiary nadymając się i przy tej okazji wydziela pienistą wydzielinę z parotydów.

Do tego należy dołożyć pasożyty przenoszące niebezpieczne choroby, przed którymi ropuchy nie wykształciły żadnych systemów obronnych. Mało tego stosując środki ochrony roślin wpływamy negatywnie na gospodarkę mineralno-hormonalną organizmu płaza, co ostatecznie prowadzi do śmierci zwierzęcia.
Kacper Kowalczyk
Ocena (4.4) Oceń:
Pasaż zakupowy