Skorek pospolity ‒ opis, występowanie i zdjęcia. Owad skorek pospolity ciekawostki

Skorek pospolity przypomina mi czasy przedszkola. Każdy kto widział malutkie zwierzątko ze szczypcami na odwłoku albo panicznie krzyczał i uciekał gdzie pieprz rośnie, albo bezlitośnie traktował owada w imię obrony, tych którzy się bali uszczypnięcia. Skorek pospolity został niesłusznie skierowany przez ludzi na margines owadziej społeczności. Co o tym sądzę? Jak zwykle twierdzę, że niesłusznie!



Skorek pospolity, fot. shutterstockSkorek pospolity, fot. shutterstock
  1. Skorek pospolity zwany szczypawką
  2. Krąg życia skorka pospolitego
  3. Zapachy, sygnały, feromony
  4. Skorek pospolity – nie taki straszny jak go malują

Skorek pospolity zwany szczypawką

Skorek pospolity (Forficula auricularia) jest owadem zaliczanym do rodziny skorkowatych. Osiąga rozmiary ciała pomiędzy 9,5 a 16 mm, ubarwionego w różnych odcieniach brązu. Od osobników rudobrązowych przez żółtobrunatne po całkowicie brązowe. Ciało wydłużone, lekko spłaszczone, dość krępe i nieowłosione. Głowa skorka pospolitego jest gładka, na niej widać wyraźne szwy na styku poszczególnych elementów. Wyrastają zeń czułki złożone z 14 segmentów. Owad ma dwie pary skrzydeł, z czego pierwsza stanowi pokrywy osłaniające drugą parę służącą do latania.

A teraz zwróćmy uwagę na końcowy odcinek ciała, czyli tzw. pygidium, bowiem to jeden z elementów, na podstawie którego można odróżnić samca od samicy. U samicy właśnie ta część ciała jest prosta i wąska, natomiast u samca mała i zaokrąglona. Stąd już niedaleko do szczypiec. To chyba najważniejszy i najbardziej charakterystyczny element ciała skorka przysparzający mu największą sławę, niekoniecznie dobrą. Czym są te budzące strach oraz grozę części ciała? Otóż to przydatki odwłokowe. U owadów najczęściej wyrastają z 11 segmentu ciała, czasami jednak mogą się „przesuwać” bardziej do przodu, a co za tym idzie wyrastać z 10 segmentu. Swój początek mają w części brzusznej, inaczej nazywanej również wentralną, dopiero później w czasie rozwoju przesuwają się na grzbiet. W przypadku jeśli dojdzie do przemieszczenia się przydatków na 10 segment, wtedy 11 ulega redukcji. U samców szczypce są duże, ponieważ dorastają 4-9 mm długości, mają więcej kolców, tęższą budowę a także większą krzywiznę. Samice z kolei mają nieco krótsze szczypce 3-5 mm, lżejsze, proste z zakrzywionym końcem. Jaja tych owadów są owalne i wraz z wiekiem nabierają coraz to większej objętości, dochodzi do tego wskutek zwiększenia objętości na drodze pochłaniania wody z najbliższego otoczenia. Po wykluciu przechodzi aż 4 wylinki i z każdym stadium rozwojowym zwiększa długość ciała. Każda kolejna nimfa jest ciemniejsza. W końcu osiąga ubarwienie ciała właściwe dla dorosłego osobnika oraz skrzydła – ich zawiązki uwidaczniają się w czwartym stadium rozwojowym. Skorek pospolity jest gatunkiem rodzimym dla Europy oraz obszaru Morza Śródziemnego, a także zachodnich krańców Azji. Wtórnie został zawleczony do Ameryki Północnej wraz z kolonizatorami. Dochodzi tam do bardzo ciekawego zjawiska, bowiem wyróżniono dwie populacje, izolowane od siebie, które różnią się pomiędzy sobą rozrodem. Te zamieszkujące wysunięte bardziej na północ krańce dają początek tylko jednemu pokoleniu nowych skorków, natomiast skorki bardziej południowe mogą doczekać się aż dwóch pokoleń, zupełnie nowych owadów.
Skorek pospolity, fot. Kacper Kowalczyk

Krąg życia skorka pospolitego

Tym razem zabawię się nieco w ekonomistę, który operuje prawami Darwina. Otóż skorki, chociaż wydają się nam bezmyślnymi maszynami ze szczypcami, których zadaniem jest nic innego jak szczypanie ludzi, także potrafią stworzyć pewien rachunek zysków i strat, dzięki czemu są w stanie dostosować się do zastanych warunków oraz operować w nich w taki sposób, aby osiągnąć jak największą korzyść. W tym przypadku, korzyść związaną z przetrwaniem potomstwa. Zacznijmy jednak od ogółu.
Samica składa jaja późnym latem bądź jesienią. Zakopuje je w glebie, a następnie czeka do wczesnej wiosny, kiedy to zaczną wykluwać się larwy. Skorki pospolite tworzą coś na kształt kolonii rodzinnych, nad którymi opiekę sprawuje samica, przynajmniej w okresie pierwszego stadium larwalnego. Aby zwiększyć możliwości przetrwania oraz rozwoju jak największej liczby potomstwa, gromadzi jedzenie dlań, a następnie jeśli to możliwe dokarmia larwy. Część samic, które skończą dokarmianie larw, późną wiosną, składa kolejne jaja, jednak to zniesienie jest już o wiele mniejsze od poprzedniego. Większość niestety po odchowaniu pierwszego pokolenia larw, kończy swój żywot. Naukowcy postanowili sprawdzić, czy nowe pokolenie skorków jest w stanie poradzić sobie bez matczynej opieki nad nimi we wczesnym stadium rozwoju. Chciano w ten sposób sprawdzić, jak wygląda sytuacja tych zwierząt, które stracą swoją matkę. Czy od razu na starcie takie osobniki stoją na przegranej pozycji? Czy może jednak nie odbija się to nań jakoś szczególnie i larwy rozwijają się? W tym celu po złożeniu jaj, część samic została oddzielona od jaj, tj. przeniesiona do innego terrarium. Cóż się okazało? Otóż o ile na początku z larwami nie było problemu. Podobnie jak te, które miały nad sobą opiekę matczyną, przechodziły wylinki, rozwijały się, ale kiedy nadszedł czas ostatniej wylinki, wówczas larwy, które dorastały bez matki wykazywały zdecydowanie wyższą śmiertelność na poziomie 50%. W tym miejscu warto jeszcze się zatrzymać nad oddzielonymi samicami. Obserwowano ich zachowanie, a także próbowano ustalić, co się stanie, czy zwierzęta będą w jakiś inny sposób przeprowadzać okres rozrodu? Po pierwsze samice te przeżywały i przystępowały do drugiego zniesienia, ale w tym samym czasie, jak gdyby normalnie zajmowały się wcześniej wyklutymi larwami. Również wielkość zniesienia zupełnie nie zmieniła się, tzn. nie odbiegała od normy, czyli była nieco niższa niż w przypadku pierwszego zniesienia. Jeśli chodzi o opuszczanie tzw. „rodzinnego gniazda” nie odnotowano żadnych różnic, w każdym z badanych przypadków larwy w podobnym terminie zaczynały samodzielne funkcjonowanie.
Skorek pilnujący jajek, fot. shutterstock

Zapachy, sygnały, feromony

Komunikacja w świecie zwierząt odbywa się na wielu płaszczyznach i jest bardzo złożona. Wydawałoby się, że owady są tą grupą, która kompletnie nie ma nic do powiedzenia. Otóż wcale nieprawda. Ich język jest bardzo rozbudowany i złożony z języka gestów, kolorów oraz wysyłanych w świat związków chemicznych nazywanych feromonami. Skorki pospolite także komunikują się ze sobą za pomocą tych ostatnich, o których właśnie teraz będzie. Owady te są w stanie magazynować w swoim organizmie dużą liczbę takich związków. Jak dotąd naukowcom udało się przyporządkować do jakiejkolwiek kategorii aż 51 substancji. Feromony wytwarzane przez skorki pospolite zaliczono do ketonów, aldehydów, kwasów tłuszczowych, hydrochinonów, benzochinonów oraz alkanów. Gdzie je można znaleźć na ciele owada? Otóż za główne centrum ich produkcji uważa się gruczoły umieszczone tuż przed „piszczelem” na odnóżach. Tam powstaje ich najwięcej, ale spora część znajduje się również na naskórku pokrywającym ciało. Poszczególne substancje odpowiadają za konkretną informację przesyłaną innym osobnikom. Inny związek odpowiada za informacje o stresie spowodowanym obecnością zagrożenia, inny o gotowości do rozrodu samca, jeszcze inne substancje wydziela samica, a jeszcze inne osobniki młodociane. Aby się tego dowiedzieć badacze „wykąpali” owady w roztworach zawierających poszczególne substancje, a następnie obserwowali reakcję reszty skorków pospolitych oraz samego osobnika będącego głównym przedmiotem badania. Zastosowano również inną metodą, która polegała na tym, że spryskiwano odpowiednią substancją daną klatkę/pułapkę i sprawdzano reakcję osobników. Do tej, do której przyleciało więcej zwierząt i gdzie większość osobników wykazywało podobne zachowania, nasączonej nią substancji przypisywano dane działanie.

Skorek pospolity – nie taki straszny jak go malują

Skoro na jego odwłoku znajdują się tak wielkie szczypce względem reszty ciała, musi to być potężna broń, która służy do bolesnego ucisku przeciwnika. W pewnym sensie tak jest. Ów szczypce mają swoje zadania. Jedno z nich to imponowanie samicy, a co za tym idzie doprowadzenie do sukcesu rozrodczego. Im większe przydatki, tym bardziej atrakcyjny samiec. Bowiem samiec z większymi szczypcami ma więcej siły, bo jest w stanie dźwigać większe urządzenie, a na dodatek jeszcze przetrwał ataki ze strony drapieżników. Kolejnym jest z kolei odcinanie fragmentów roślin, które następnie posłużą jako wyściółka w gnieździe lub pokarm. A czy te szczypce mogą zrobić krzywdę człowiekowi? Będzie bolało? Otóż nie będzie! Skorek nawet nie wie, że jego przydatki mogą właśnie do tego posłużyć. To zwyczajny mit. Tak samo jak ten o uszkadzaniu błony bębenkowej. Czy ktoś z Was słyszał o tym, jak nikczemna szczypawka w nocy wchodzi do ucha i sprawia, że nie słyszymy? Na pewno wiele osób! To kolejny, bzdurny mit. Otóż, żeby skorek wszedł do ucha musiałoby się stać coś poważnego. Po drugie, jeśli już do tego dojdzie, należy pójść do odpowiedniego lekarza, żeby wyjął nam owada z ucha. Skorek poczyni takie same „szkody” w naszym narządzie słuchu, jak mucha.
Skorek pospolity to bardzo ciekawy gatunek. Warto nieco bardziej zagłębić się w jego behawior, zespół zachowań, biologię oraz ekologię. Z pewnością to zwierzę jest czymś więcej niż „tylko szczypawką”, to owad o bardzo dużym zasobie i potencjale zarówno dla entomologów, jak i nas, zwykłych obserwatorów przyrody. Z pewnością trzeba być ostrożnym, ale jeśli my nie zrobimy mu krzywdy, wówczas i on nas nie uszczypnie, a tego wcale nie należy się bać!
Ekologia.pl (Kacper Kowalczyk)

Bibliografia

  1. Tomkins, J. ; “Environmental and genetic determinants of the male forceps length dimorphism in the European earwig Forficula auricularia L.”; Behav Ecol Sociobiol 47, 1–8 (1999);
  2. Kölliker, M.; “Benefits and costs of earwig (Forficula auricularia) family life ”; Behav Ecol Sociobiol 61, 1489–1497 (2007);;
  3. Wirth, T., Le Guellec, R., Vancassel, M. and Veuille, M. (1998); “MOLECULAR AND REPRODUCTIVE CHARACTERIZATION OF SIBLING SPECIES IN THE EUROPEAN EARWIG (FORFICULA AURICULARIA ). ”; Evolution, 52: 260-265;
  4. Gingras, J., & Tourneur, J. (2001). ; “Timing of adult mortality, oviposition, and hatching during the underground phase of Forficula auricularia (Dermaptera: Forficulidae). ”; The Canadian Entomologist, 133(2), 269-278;
  5. Quarrell, S.R., Davies, N.W., Walker, P.W. et al. ; “Identification of the putative aggregation pheromone components emitted by the European earwig, Forficula auricularia . ”; Chemoecology 26, 173–186 (2016);
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy