Sos Buffalo – właściwości, skład i zastosowanie sosu Buffalo

 Amerykański sos Buffalo to legenda w świecie miłośników pikantnych kurzych skrzydełek. Jej początek jest jednak dość skromny – ot, w 1964 r. właścicielka baru „Anchor” w mieście Buffalo, w stanie Nowy Jork, Teressa Bellissimo, wymyśliła nowy sposób podania mało popularnych wówczas skrzydełek, maczając je po usmażeniu w autorskiej marynacie. Na aplauz nie trzeba było czekać długo, zaś w przeciągu kolejnych 20 lat całe USA zachwycało się już kurczakiem w sosie Buffalo.



Skrzydełka z kurczaka ze słynnym sosem Buffalo; źródło: pixabay.comSkrzydełka z kurczaka ze słynnym sosem Buffalo; źródło: pixabay.com

  1. Szał na punkcie Buffalo
  2. W czym tkwi tajemnica sosu?
  3. Czy sos Buffalo jest zdrowy?
  4. Sos Buffalo domowej roboty
  5. Skrzydełka z sosem Buffalo – przepis
  6. Jak jeszcze można wykorzystać sos Buffalo?



We współczesnych Stanach Zjednoczonych skrzydełka w sosie Buffalo są stałym elementem menu w sportowych barach i przydrożnych restauracjach. Z jednej eksperymentalnej receptury pomysłowej pani Bellissimo rozwinęło się danie tak klasyczne jak hot-dog czy hamburger. Według relacji jej męża, sam pomysł był wymuszony przez konieczność – bar otrzymał ponoć zamiast zamówionej dostawy różnych drobiowych specjałów, przygnębiająco wielką ilość skrzydełek, z którymi nie wiadomo było co zrobić. Teressa Bellissimo sięgnęła więc po dostępne pod ręką przyprawy i przygotowała ostro-kwaśne skrzydełka, które podała bywalcom w akompaniamencie selera naciowego i kawałka sera pleśniowego – nic innego na składzie bowiem nie było.

Szał na punkcie Buffalo

Amerykanie znani są ze swojej skłonności do masowej obsesji i pośpiesznej komercjalizacji dobrych pomysłów. Miasto Buffalo skrzętnie wykorzystało „patent” na narodowy przysmak i w 1977 r. ogłosiło Dzień Skrzydełek z Kurczaka, który świętowany jest odtąd hucznie każdego 29 lipca. Dla spragnionych autentycznych doznań gości przygotowano również 12-przystankowy Szlak Skrzydełkami Buffalo, który obejmuje najbardziej renomowane bary w mieście, łącznie z legendarnym barem „Anchor”. Każdy lokal ma przy tym swój własny pomysł na skrzydełka, a wędrówka jest nie tylko okazją do przejedzenia się, ale także zapoznania z lokalną historią. Od 2001 r. w mieście organizuje się również Narodowy Festiwal Skrzydełek Buffalo, w którym wedle szacunków bierze udział 70 tysięcy ludzi z ponad 60 krajów świata, a totalna konsumpcja wynosi ok. 27 ton skrzydełek!

Mania na punkcie skrzydełek w sosie Buffalo rodzi też dość kontrowersyjne pomysły – co roku organizuje się na przykład konkurs na największego smakosza pikantnego kurczaka. Oficjalny rekord należy jak dotąd do dżentelmena o nazwisku Chestnut, który w 2008 r. skonsumował 241 skrzydełka w czasie niespełna pół godziny!

Mówiąc o skrzydełkach, nie sposób też nie wspomnieć o amerykańskim futbolu. Kolejnym zrządzeniem losu faworyzującym pikantne skrzydełka był bowiem fakt, że drużyna Buffalo Bills w latach 1990-1993 aż cztery razy pod rząd znalazła się w finale Super Bowl. Wielkie koła reklamy zadziałały i od tej pory kurczak w sosie Buffalo stał się ulubioną przekąską sportowych fanów.

W czym tkwi tajemnica sosu?

Teressa Bellissimo, mówiąc potocznie, nie odkryła Ameryki, a jej receptura nie należy do przebłysków kuchennego geniuszu. Ale czasem proste kombinacje okazują się być najbardziej trafione i tak zdarzyło się również w 1964 r. w Buffalo. Oryginalny przepis obejmuje bowiem ostry sos z papryczek chili, zwany popularnie „hot sauce”, pieprz kajeński oraz stopione masło. W rezultacie otrzymujemy żywo-pomarańczową, lepką substancję, która ma fenomenalną zdolność do obklejania zanurzonych w niej kawałków mięsa. W zależności od ilości dodanego pieprzu kajeńskiego (względnie ostrej papryki) sos określa się jako łagodny, umiarkowany lub pikantny – a każda odmiana ma swoich zwolenników.

Słynne skrzydełka Buffalo smaży się najpierw „au naturel” w głębokim tłuszczu, a po zbrązowieniu obtacza dokładnie we wspomnianym wyżej sosie Buffalo.

Naturalnie, jak z każdym hitem kulinarnym bywa, i sos Buffalo doczekał się wielu różnych odmian. Sieć Buffalo Wild Wings stała się w Stanach Zjednoczonych, a nawet Kanadzie, popularną franszyzą i oferuje ulubiony sos Buffalo w szesnastu różnych wariantach smakowych, łącznie z karaibską i azjatycką wersją.
Bar Anchor w Buffalo – miejsce narodzin słynnych skrzydełek; źródło: Wikimedia Commons

Czy sos Buffalo jest zdrowy?

Odpowiedź na postawione wyżej pytanie zależy oczywiście od pochodzenia sosu Buffalo. Podstawowa wersja, którą można przyrządzić samodzielnie w domu, w jednej łyżce stołowej zawiera ok. 45 kcal, z których większość pochodzi oczywiście z masła. Bo też masło jest najcięższym i najtłustszym składnikiem sosu Buffalo. Pod warunkiem ograniczonej konsumpcji nie trzeba się go jednak bać, zwłaszcza, że jest dobrym źródłem witaminy A.

Sos Buffalo składa się również z sosu chili, który z kolei dostarcza organizmowi witaminy C oraz kapsaicyny – substancji charakterystycznej dla ostrych papryczek, która ceniona jest w medycynie za właściwości stymulujące, przeciwzapalne i przeciwbólowe. Z tego punktu widzenia warto podkreślić, że sos Buffalo może mieć pozytywny wpływ na trawienie, zapobiegając niestrawności, regulując metabolizm i poprawiając ogólne samopoczucie.

Niestety, kupne sosy z supermarketów charakteryzują się nieprzyjaźnie długą listą składników, na której nie brakuje konserwantów, barwników i substancji słodzących. W takiej postaci przyprawa może być już z kolei drażniąca dla układu pokarmowego, zwłaszcza dla ludzi o wrażliwym żołądku czy jelitach. Ponadto, w komercyjnym sosie zamiast masła wykorzystuje się zwykle oleje roślinne, niekoniecznie najlepszej jakości.

Sos Buffalo domowej roboty

Jak można samodzielnie przygotować smaczną i korzystną dla zdrowia wersję słynnego sosu? Jest to proces tak łatwy, że nawet totalni amatorzy dadzą sobie radę.

Składniki:
  • 1 1/3 szklanki sosu chili
  • 1 szklanka masła
  • 3 łyżki octu winnego
  • ½ łyżeczki sosu Worcestershire
  • ½ łyżeczki pieprzu kajeńskiego
  • ¼ łyżeczki suszonego czosnku
  • ¼ łyżeczki mielonej papryki

Przygotowanie:
Wszystkie składniki łączymy w garnku i podgrzewamy na małym ogniu, cały czas mieszając. Doprowadzamy mieszankę prawie do wrzenia, a następnie zdejmujemy z ognia. Pozostawiamy chwilę do ostygnięcia i doprawiamy solą do smaku.

Taki sos można przechowywać przez kilka dni w lodówce. Na zimno jest on jednak bardzo gęsty, więc przed podaniem należy go zawsze ogrzać.
Skrzydełka Buffalo w oryginalnej wersji – z selerem i sosem z pleśniowego sera; źródło: Wikimedia Commons

Skrzydełka z sosem Buffalo – przepis

Kto ma ochotę na trochę autentycznego amerykańskiego smaku, może pokusić się o samodzielne przygotowanie nie tylko sosu, ale całego drobiowego dania. Zdaniem miłośników jest to niezastąpiony przysmak na spotkania towarzyskie.

Zamiast mniej zdrowej i trudniejszej wersji smażenia skrzydełek w głębokim oleju, współcześnie szefowie kuchni zachwalają jednak wariant pieczony:

Składniki:
  • 20 sztuk kurzych skrzydełek
  • ¾ szklanki mąki
  • ½ łyżeczki pieprzu kajeńskiego
  • ½ łyżeczki suszonego czosnku
  • ½ łyżeczki soli
  • 1 szklanka gotowego sosu Buffalo

Przygotowanie:
Mąkę, pieprz, sól i czosnek umieszczamy w dużej plastikowej torebce. Dokładamy umyte i osuszone skrzydełka. Całość zamykamy i porządnie potrząsamy, tak by mięso pokryło się mąką. Wykładamy skrzydełka na aluminiową folię i wkładamy na 1 godzinę do lodówki. Schłodzone skrzydełka obtaczamy w sosie i układamy na blasze wyłożonej folią aluminiową. Pieczemy ok. 45 minut w temperaturze 200 stopni C. Po 20 minutach obracamy skrzydełka na drugą stronę.

Jak jeszcze można wykorzystać sos Buffalo?

Kto nie przepada za kurzymi skrzydełkami, może zrobić z aromatycznego sosu inny użytek. Przede wszystkim poleca się go do hamburgerów i steków, a także ryb pieczonych na grillu. Kreatywni kucharze mają także ciekawe propozycje dla wegetarian – z sosem Buffalo można zapiekać ziemniaki, różyczki kalafiora czy nawet makaron. Ponadto przygotowuje się pizzę z sosem bazowym Buffalo oraz różnego rodzaju grzanki i tortille. Wreszcie, pikantno-kwaśny sos masłowy można też zmieszać z jogurtem lub zmiksowaną ciecierzycą, aby uzyskać atrakcyjny dip do surowych warzyw i krakersów.
Agata Pavlinec

Bibliografia

  1. Claire Suddath; “A Brief History of Buffalo Wings”; data dostępu: 2019-02-07
  2. Buffalo Niagara; “Buffalo Wing Trail”; data dostępu: 2019-02-07
  3. Peggy Trowbridge Filippone; “Buffalo Wings History - the Origins of Buffalo Chicken Wings”; data dostępu: 2019-02-07
Ocena (0) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy