Czwartek 11.02.2021

Przełomowy moment - OZE przed węglem i gazem w UE. Polska na końcu rankingów

Najnowszy raport na temat źródeł energii wykorzystywanych w Unii Europejskiej napawa lekkim optymizmem. Jak podają eksperci, w 2020 r. w UE odnawialne źródła energii po raz pierwszy w historii były najpowszechniejszym źródłem energii elektrycznej. Dobre wieści nie dotyczą niestety Polski, która w rankingach zajmuje wstydliwe, ostatnie miejsca.



Fot. Adobe StockFot. Adobe Stock

OZE wygrywa w UE

Raport pt. „The European Power Sector in 2020” opracowany został przez think-tanki Ember i Agora Energiewende. Zgodnie z zaprezentowanymi danymi w 2020 r. OZE (farmy wiatrowe i słoneczne) wygenerowały 38% energii w UE, wyprzedzając węgiel i gaz, przy wykorzystaniu których uzyskano 37% energii. Za wytworzenie pozostałych 25% energii odpowiadają elektrownie jądrowe.

Niemal w każdym kraju europejskim odnotowano zmniejszenie wydobycia węgla. Ogólnie w UE spadek ten wyniósł 20%, a z węgla wyprodukowano 13% energii konsumowanej w Europie. W Niemczech, które od lat były największym producentem węgla na naszym kontynencie, w 2020 r. nastąpił spadek wytwarzania energii z węgla aż o 22%, a więc jest to wynik nawet lepszy od średniej europejskiej.

Równolegle w UE intensywnie zwiększana jest produkcja energii z OZE: wiatru i słońca. Porównując aktualne dane z danymi z 2015 r., wzrosła ona blisko 2-krotnie i w ub.r. była źródłem aż 25% energii elektrycznej w UE. Największy przyrost produkcji energii słonecznej i wiatrowej w stosunku do 2019 r. miał miejsce w Holandii (40%), Szwecji (36%) i Belgii (28%). Z kolei we Francji OZE pierwszy raz w historii przegoniły paliwa kopalne - wcześniej udało się to tylko Danii i Szwecji.

Paliwa kopalne nadal rządzą w Polsce

W przypadku Polski dane są znacznie mniej optymistyczne. Jak podaje raport w 2020 r. paliwa kopalne były źródłem aż 83% energii zużytej w Polsce. Jak się okazuje, jest to wartość 5-krotnie większa niż wartość energii czerpanej z OZE. Stawia nas to na niechlubnym, pierwszym miejscu w Europie pod względem czerpania energii z paliw kopalnych. W efekcie energia elektryczna wytwarzana w Polsce jest też najbardziej „brudna” w UE: żeby wyprodukować u nas 1 kilowatogodzinę energii, trzeba wyemitować 724 gramy dwutlenku węgla, a więc 3 razy więcej niż wskazuje średnia europejska.

Warto zwrócić uwagę, że w okresie od lutego do lipca 2020 r. Polska była największym producentem węgla w Europie! Spowodowane to było wspomnianym już intensywnym wycofywaniem węgla z eksploatacji w Niemczech i jednocześnie niewielkim spadkiem produkcji energii z węgla w Polsce. U nas wyniósł on zaledwie 8%, a co za tym idzie z tego paliwa wytworzono u nas aż 70% energii. Jak bardzo odstajemy pod tym względem od reszty Europy pokazuje przykład Czech. To właśnie Polska i Czechy są jedynymi państwami, w których ilość energii produkowanej z paliw kopalnych jest ponad 4 razy większa od ilości energii pochodzącej z OZE. Mimo to u naszych południowych sąsiadów to 40% energii pochodzi z węgla, co jest znacznie lepszym wynikiem niż nasz.

Dane z raportu pokazują, że w Polsce 11% energii elektrycznej wyprodukowano z wiatru i słońca. Z jednej strony tendencja jest wzrostowa, gdyż w porównaniu z 2019 r. nastąpił wzrost o 13% (kluczowe okazały się tu inwestycje fotowoltaiczne). Z drugiej strony postęp w tym zakresie nadal jest zdecydowanie niewystarczający i to nie tylko plasuje nas na końcu rankingów ekologicznych, ale też jest zwyczajnie kosztowne. Ceny gazu w Europie spadają, co pociąga za sobą spadek wytwarzania energii z węgla brunatnego. Produkcja na miejscu okazuje się zbyt droga, a tańszym rozwiązaniem okazuje się import energii pochodzącej z gazu. W ten sposób nasz kraj coraz mocniej uzależnia się od zewnętrznych dostawców, a hurtowe ceny prądu są najwyższe w całej UE.

Raport: https://ember-climate.org/project/eu-power-sector-2020/
Artykuł sponsorowany
Ocena (4.3) Oceń:
Pasaż zakupowy