Czwartek 31.03.2022

Rząd podjął decyzję: koniec z importem rosyjskiego węgla

Mateusz Morawiecki zapowiedział odejście od rosyjskiego węgla najpóźniej w maju tego roku. Zapewnił, że rząd dołoży wszelkich starań, by do końca tego roku odejść także od rosyjskiej ropy. W podobnym terminie zakończą się dostawy gazu z Rosji.



Konferencja prasowa premiera Morawieckiego, minister Moskwy i prezesa Obajtka. Fot. Krystian Maj/KPRMKonferencja prasowa premiera Morawieckiego, minister Moskwy i prezesa Obajtka. Fot. Krystian Maj/KPRM

To inwestycje w zakresie infrastruktury gazowej, związane z ropą oraz zwiększeniem polskiego wydobycia węgla – w połączeniu z importami z różnych krajów, przygotowały Polskę na niezależność - powiedział podczas konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.
W 2018 roku ponad 80% polskiej energii pochodziło ze spalania węgla. Związki zawodowe i środowiska górnicze od lat krytykują import węgla z Rosji. 29 marca polski rząd przyjął projekt ustawy pozwalający m.in. na zamrożenie aktywów podmiotów wspierających Rosję. Oprócz tego rozwiązania projekt przewiduje także pogłębienie sankcji wobec Rosji na poziomie narodowym. Zapytany o szczegóły rzecznik rządu Piotr Muller odpowiedział, że chodzi też o zakończenie importu rosyjskiego węgla do Polski. „Wprowadziliśmy zapisy blokujące import węgla z Rosji na poziomie krajowym. Niestety może to wywołać uzasadnione wątpliwości prawne, ale nie możemy dłużej czekać na reakcję UE w tym zakresie” – powiedział Müller.

Premier zaapelował do Komisji Europejskiej o wprowadzenie podatku od rosyjskich węglowodorów. Szef polskiego rządu wyraźnie zaznaczył: - Nie może być powtórki z tamtej niedobrej polityki, która nie tylko uzależniała od Rosji, ale także dawała środki na to, żeby Putin i Rosja mogli budować swój arsenał wojenny i zaatakować sąsiadów.

Podatek ma na celu wyrównanie zasad na jednolitym rynku europejskim. Umożliwi obronę przed nieuczciwą konkurencją. Premier apelował także do wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej do przygotowania planów odejścia od rosyjskich dostaw.

– Przekonujemy nie od kilku tygodni, nie od kilku miesięcy, ale od kilku lat, żeby zabrać Putinowi narzędzia szantażu z jego arsenału. Dziś to narzędzie szantażu przekształciło się także w narzędzie wojny. Dlatego wzywamy wszystkich w Europie, aby poszli w nasze ślady – zwrócił uwagę szef polskiego rządu.

Co zamiast węgla, ropy i gazu z Rosji? We wtorek, 29 marca rada ministrów przyjęła założenia do aktualizacji Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku. Zwiększenie dywersyfikacji technologicznej i rozbudowa mocy opartych o źródła krajowe, dalszy rozwój OZE, poprawa efektywności energetycznej, dalsza dywersyfikacja dostaw i zapewnienie alternatyw dla węglowodorów, wdrożenie energetyki jądrowej oraz rozwój sieci i magazynowanie energii – takie działania mają zapełnić lukę po paliwach z Rosji.

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Warszawa apeluje do Unii Europejskiej o włączenie rosyjskich paliw kopalnych do sankcji nałożonych na Moskwę. UE zdecydowała się na strategię stopniowego zmniejszania zależności od rosyjskiego gazu, podczas gdy Niemcy w zeszłym tygodniu ogłosiły, że przestaną kupować rosyjską ropę pod koniec tego roku i odetną dostawy rosyjskiego gazu w 2024 roku.
Ekologia.pl (JSz)
 

Ocena (5.0) Oceń: