Czwartek 25.04.2013

KIG: Rewolucja śmieciowa nie będzie łatwa

Czy Polska będzie w stanie osiągnąć wymagane przez Unię Europejską standardy w zakresie gospodarowania odpadami? Oczywiście, że tak! Ale będzie to wymagało ogromnego wysiłku i nakładów finansowych, a także konsekwentnej i pełnej realizacji uchwalonego prawa – przekonuje Krajowa Izba Gospodarcza.



Uwzględniając aktualny stan krajowej gospodarki odpadami będzie to niezwykle trudne zadanie dla lokalnych samorządów i mieszkańców oraz pozostałych uczestników rynku. Jednak każde inne podejście może tylko pogorszyć naszą sytuację i oddalić nas od pożądanego celu. – zauważają eksperci KIG.

Krajowa Izba Gospodarcza obawia się, że „rewolucja” w odpadach zostanie ograniczona do poszukiwania przez gminy najtańszego odbiorcy odpadów. Co w rezultacie nie pozwoli na rozwijanie nowych instalacji służących do unieszkodliwiania odpadów, i nie wpłynie na redukcję ilości śmieci lądujących na składowiskach. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić do upadku istniejących zakładów zagospodarowania odpadów, których budowa pochłonęła wiele miliardów złotych.

Wśród zagrożeń, które mogą poważnie utrudnić budowę nowego systemu gospodarowania odpadami KIG wymienia również brak infrastruktury zgodnej z wymaganiami prawa (najlepsza dostępna technika) do przetwarzania i składowania odpadów oraz brak skutecznego oraz wydolnego systemu monitoringu i kontroli tworzonego systemu.  Eksperci zwracają uwagę, na istnieje realne zagrożenie rozwojem groźnych zjawisk patologicznych i „szarej strefy” w odpadach. Poza tym mogą pojawić się opóźnienia we wdrażaniu nowego systemu w gminach.

Wymienione zagrożenia mogą skutkować poważnymi problemami w zakresie wdrażania nowego systemu, co w efekcie prowadzić będzie do znacznego wzrostu opłat dla mieszkańców. Dzisiaj stajemy przed poważnym wyborem, czy budować nowoczesny i efektywny system gospodarki odpadami, w tym ponosić stosowne do tego koszty, czy też szukać rozwiązań zastępczych akceptując „system”, który nie zrealizuje celów w zakresie zbierania i zagospodarowania odpadów.

„Wdrażanie nowej ustawy weszło w niebezpieczną fazę, a obecne działania znacznej części samorządów sprzyjają szybkiemu rozwojowi „szarej strefy” w odpadach, co może uniemożliwić wykonanie celów ustawy i doprowadzić do upadku wielu już działających instalacji przetwarzania odpadów oraz firm odbierających odpady. Jeżeli presja na „taniość” oraz przyzwolenie na oferowanie i akceptowanie rażąco niskich cen za odbiór i zagospodarowanie odpadów bez wnikania, co się z odpadami dalej dzieje, stanie się podstawowym standardem nowego systemu to cały dotychczasowy wysiłek inwestycyjny wielu samorządów i podmiotów prywatnych zostanie zmarnowany, a system nie spełni zapisanych w ustawie celów.” – ostrzega KIG.

Ocena (1.0) Oceń: