Wtorek 09.04.2019

Czy to koniec przemysłu futrzarskiego?

Niemcy są teraz krajem wolnym od ferm futrzarskich. Fermy zwierząt futerkowych miały zniknąć w Niemczech do 2022 roku, ale cel udało się osiągnąć zdecydowanie wcześniej.



F. Bjørnstad (†) [Copyrighted free use], via Wikimedia CommonsF. Bjørnstad (†) [Copyrighted free use], via Wikimedia Commons

Według organizacji zajmującej się prawami zwierząt People for the Ethical Treatment of Animals (PETA) ostatnia ferma futrzarska rolnika w Rahden w Nadrenii Północnej-Westfalii stoi teraz pusta. Do zamknięcia interesu przyczyniły się naciski ze strony działaczy na rzecz praw zwierząt, rządu i społeczeństwa.

Rolnik narzekał na częste ‒ i przez większość czasu niezapowiedziane – rządowa kontrole i konsekwentną presję ze strony działaczy na rzecz praw zwierząt i społeczeństwa. W rezultacie postanowił zamknąć biznes.

Walka z tego typu biznesem w Niemczech zaczęła się w 2017 roku, kiedy Bundestag przegłosował bardzo restrykcyjne wymagania wobec ferm futrzarskich. Zmiany wprowadzone przez nowe prawo, okazały się na tyle dotkliwe, że tego typu hodowla stała się nieopłacalna. W efekcie na terenie Niemiec nie funkcjonuje już żadna ferma futrzarska.

Czy w Polsce możliwy jest podobny scenariusz? Od lat jesteśmy wiodącym „producentem” w tym sektorze ‒ na terenie Polski funkcjonuje około 600-700 ferm futrzarskich. Jednak presja społeczna i rosnąca liczba krajów, które nie chcą u siebie tego przemysłu wskazuje, że przełom może być bliski.
Ekologia.pl (JS)







Ocena (5.0) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy