Środa 02.12.2020

Mięso wyhodowane w laboratorium trafi do sprzedaży!

Organy regulacyjne w Singapurze wydały pierwsze na świecie zezwolenie na produkcję i sprzedaż mięsa wyprodukowanego w bioreaktorach bez uboju zwierzęcia. Krok ten został uznany za przełomowy moment w przemyśle mięsnym.



fot. shutterstockfot. shutterstock

„Kąski kurczaka” wyprodukowane przez amerykańską firmę Eat Just, przeszły kontrolę bezpieczeństwa przeprowadzoną przez Singapurską Agencję Żywności. Decyzja ta może otworzyć furtkę, w której mięso będzie produkowane bez konieczności zabijania żywego inwentarza.
Obecnie każdego dnia ubija się na mięso około 130 milionów kurczaków i 4 miliony świń. Spośród wszystkich ssaków na Ziemi 60% to zwierzęta gospodarskie, 36% to ludzie, a tylko 4% to zwierzęta dzikie. Dlatego powstaje coraz więcej firm, które pracują nad stworzeniem mięsa z hodowli komórkowej, które byłoby zarówno smaczne, niedrogie i wolne od okrucieństwa.

Komórki produktu Eat Just są hodowane w 1200-litrowym bioreaktorze, a następnie łączone ze składnikami roślinnymi. Komórki użyte do rozpoczęcia procesu pochodzą z banku komórek i nie wymagały uboju kurczaka. Wszystkie składniki odżywcze dostarczane do rosnących komórek pochodziły z roślin. Pożywka dla linii produkcyjnej w Singapurze zawiera surowicę bydlęcą, która jest ekstrahowana z krwi płodowej, ale w dużej mierze jest ona usuwana przed spożyciem. Firma podała, że na następnej linii produkcyjnej zostanie użyte serum na bazie roślin.

Eat Just od około dwóch lat pracuje nad uzyskaniem aprobaty Singapore Food Agency. Aby to zrobić, firma musiała spełniać wymogi bezpieczeństwa żywności i wykazać spójny proces produkcji kurczaka hodowanego z komórek. Kontrole bezpieczeństwa i jakości wykazały, że spełnia ono również normy dla mięsa drobiowego. Produkt charakteryzuje się wysoką zawartością białka i zróżnicowanym składem aminokwasów oraz brakiem antybiotyków.

Badania pokazują, że ograniczenie spożycia mięsa ma kluczowe znaczenie w walce z kryzysem klimatycznym, a niektórzy naukowcy twierdzą, że jest to najlepsze pojedyncze działanie na rzecz środowiska, jakie może podjąć człowiek.

Firmy zajmujące się opracowywaniem mięsa hodowanego w laboratoriach uważają, że jest to produkt, który z największym prawdopodobieństwem odzwyczai mięsożerców od tradycyjnych źródeł białka. Diety wegańskie są uważane przez niektórych za mało atrakcyjne, a substytuty mięsa na bazie roślin nie są w stanie odtworzyć smaku i tekstury konwencjonalnego mięsa. Mięso hodowane w bioreaktorach pozwala również uniknąć problemu skażenia bakteryjnego odchodami zwierzęcymi oraz nadużywania antybiotyków i hormonów u zwierząt.

Wadą takiego mięsa jest mała skala produkcji., która wymaga stosunkowo dużego zużycia energii, co generuje emisję dwutlenku węgla. Ale po zwiększeniu skali producenci twierdzą, że proces ten będzie przyczyniać się do znacznie mniejszej emisji i zużywać znacznie mniej wody i ziemi niż konwencjonalne mięso.

Firma Eat Just ma już doświadczenie w sprzedaży konsumentom produktów niezwierzęcych, takich jak jaja roślinne i wegański majonez. Inna firma, Supermeat.com w Izraelu, właśnie rozpoczęła bezpłatne publiczne degustacje „chrupiącego kurczaka z laboratorium”.
Ekologia.pl (JS)

Bibliografia

  1. “https://www.theguardian.com/environment/2020/dec/02/no-kill-lab-grown-meat-to-go-on-sale-for-first-time”; data dostępu: 2020-12-02
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy