Polskie konopie na ratunek środowisku!

Wtorek 21.03.2017
Zasypywanie wyrobiska kopalni odkrywkowej. Źródło: Dobre Konopie


– Konopie rosną wszędzie tam, gdzie inne rośliny nie dają sobie rady. Są bardzo wysokie, silne i odporne – mówi Ewa Gryt z Dobre Konopie, która uprawą i przetwórstwem konopi włóknistych zajmuje się od ponad dziesięciu lat, a w certyfikowane nasiona do wysiewu zaopatruje się właśnie w poznańskim Instytucie.

Na dobrej jakości glebie konopie potrafią wyrastać na wysokość nawet pięciu metrów.
Dzięki temu wytwarzają dużo biomasy, która po ich ścięciu zostaje zaorana.

– Oprócz łodyg, w skład biomasy wchodzą również korzenie. W „martwej” ziemi tworzą one kanaliki, którymi w głąb mogą przedostawać się substancje odżywcze, woda  i tlen. Ponadto zaorana słoma konopna rozkłada się i tworzy wysokiej jakości próchnicę, czyli świetną pożywkę dla mikroorganizmów – tłumaczy prof. Mańkowski.

Konopie pomagają też środowisku jeszcze zanim zostaną ścięte. Rośliny te wiążą bowiem dużą ilość dwutlenku węgla i metali ciężkich.

– Wchłaniając dwutlenek węgla mogą przysłużyć się do poprawienia jakości powietrza, a stosowane jako płodozmian chronią uprawy przed metalami ciężkimi, które coraz częściej znajdujemy w produktach spożywczych, głównie warzywach i owocach. Jest to ostatnio istotny problem producentów i rolników – mówi ekspertka Dobre Konopie.

Ponieważ konopie działają jak naturalny „odkurzacz”, te uprawiane na terenach poprzemysłowych nie nadają się oczywiście do przetwórstwa spożywczego czy farmaceutycznego. Jest jednak mnóstwo innych możliwości ich dalszego wykorzystania.

– Z ich mocnych włókien można produkować liny i sznury, celulozę na papier, płyty paździerzowe wykorzystywane w budownictwie, maty dezynfekcyjne, a nawet ubrania – mówi Ewa Gryt.

Potrzebny impuls od państwa

Realizowany przez IWNiRZ od 2012 roku projekt „Ekohempkon”, to pierwszy tego typu projekt na świecie. Jego zakończenie jest planowane na 2018 rok, ale Instytut chce kontynuować swoje badania po tej dacie. Na drodze do popularyzacji opracowanej w Poznaniu metody stoi jednak jeszcze wiele przeszkód.

– Przede wszystkim brakuje wyraźnego impulsu od urzędów publicznych. Takiego, który zachęcił by przemysł, ale też rolników i przedsiębiorców do wyboru tej alternatywnej, szybkiej i ekologicznej metody rewitalizacji – mówi prof. Mańkowski.

Póki co kopalnie, które mają obowiązek rewitalizacji każdego używanego przez siebie terenu, w dalszym ciągu będą pozbywać się nieużytecznych terenów, najtańszymi, niekoniecznie ekologicznymi metodami.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy